(31.VIII.2003) Nowotwór złośliwy - odpowiada lek. med. Wojciech Kania

Szanowny Panie!
Piszę do Pana w tragicznej mojej, a właściwie mojego syna sytuacji. Od ponad 2 lat ten obecnie 21 letni student informatyki zmaga się z niezwykle rzadko występującym nowotworem złośliwym o pospolitej nazwie 'wyspiak'. Przeszedł on dwie operacje, podczas których usunięto głowę trzustki i 3/4 wątroby, część dwunastnicy i węzłów chłonnych. Przeszedł chemioterapię i kurację izotopem 11 IMBG. Aktualnie ma być poddany dalszemu leczeniu izotopowemu. W tej sytuacji największym problemem staje się właściwe pożywienie. Szczególnie ilość, jakość i czas posiłków. Problem jest z systematycznym stolcem. Syn jest bardzo chudy... waży tylko 48 kg. Bardzo proszę, aby mój list dotarł do Dr. Kwaśniewskiego lub innego lekarza optymalnego. Bardzo proszę o pomoc i szczegółowy jadłospis, by chłopiec choć odrobinę przytył. Serdecznie Pana i wszystkich współpracowników pozdrawiam. Proszę o szybką odpowiedź.

Zbigniew


Szanowny Panie
Choroby nowotworowe niestety coraz częściej atakują ludzi, a dotychczasowe sposoby leczenia nie pozwalają najczęściej na całkowite pozbycie się ich. Większość nowotworów rozwija się w naszym organizmie wówczas, gdy źle się odżywiamy, ale gdy się pojawią - możemy zatrzymać ich rozwój, stosując żywienie optymalne. Ten sposób odżywiania zapewnia organizmowi wszystkie potrzebne składniki, dając mu moc walki z chorobami, nawet nowotworowymi. W tym celu należy zjadać pokarmy najbardziej wartościowe dla nas, jakimi są żółtka jaj oraz posiłki przygotowane na wywarach z kości szpikowych. Jako że komórki nowotworowe potrzebują do swojego rozwoju węglowodanów (cukrów), należy ich unikać, szczególnie tych prostych (słodkich). W leczeniu osób chorych po leczeniu operacyjnym lub chemioterapii powinno się ściśle stosować do wytycznych ŻO, co pozwala lżej przejść procesy leczenia i uzyskać lepsze efekty. Oczywiście rozpoczęcie stosowania ŻO w trakcie trwania choroby nowotworowej nie zwalnia ze stosowania dotychczasowego leczenia, bo w tym momencie będzie ono czynnikiem wspomagającym.
Aby żywić się optymalnie, trzeba liczyć ilość białek, tłuszczów i węglowodanów w spożywanych posiłkach. Trzeba się tego nauczyć - najlepiej zrobić to, czytając książki dra Kwaśniewskiego. Można skorzystać z nauki w ośrodkach stosujących ten model żywienia (w Arkadiach) - tam, pod okiem fachowców, najszybciej można zastosować ŻO. Do czasu, aż nauczy się Pan podstaw liczenia białek, tłuszczów i węglowodanów w posiłkach, należałoby już u syna rozpocząć właściwe odżywianie, tzn.: powinien spożywać około 8-10 żółtek dziennie (obojętnie w jakiej formie, ale po obróbce termicznej), zjadać zupy na wywarach szpikowych (wyłącznie ze szpikiem wydobytym z kości), tłuste mięsa z dodatkiem węglowodanów w postaci kapusty kiszonej, ale przede wszystkim ograniczyć do minimum ilości zjadanych węglowodanów (owoce, soki owocowe, wyroby mączne - chleb, kluski, makarony, naleśniki itp.). Dla Pana syna ilość węglowodanów, jaką orientacyjnie może spożywać, to około 30 g na dobę. Ilość węglowodanów spożywanych dziennie powinno się określić, badając obecność ciał ketonowych w moczu. Służą do tego specjalne paski dostępne w aptekach (wynik powinien wykazać obecność ciał ketonowych w moczu na + lub ++). To są podstawowe dane na chwilę obecną, jakie mogę Panu podać, i proszę zapoznać się z jedną z pozycji książkowych omawiających ten model żywienia.

Z pozdrowieniami,
lek. med. Wojciech Kania
Konsultant medyczny Akademii Zdrowia Arkadia-LIDO w Jastrzębiej Górze