(26.03.2021) Proporcje żywieniowe - lek. med. Przemysław Pala

Dzień dobry,

 stosuję żywienie optymalne od trzech lat, byłam u Państwa na trzech turnusach. Mój mąż zdecydował się na dietę po obserwacji mojego zdrowia. Mąż rozpoczął dietę 2,5 miesiąca temu. Mąż ma 178 cm wzrostu, ważył 90 kg, teraz waży 80 kg. Stosuje B-80 T-240 W-64. Mąż ma pracę fizyczną i trochę za dużo schudł (10kg), czasami też czuje się głodny. Proszę o pomoc: co powinien zwiększyć i w jakich proporcjach?

Pacjentka

 

Szanowna Pani,

z treści Pani listu wynika, że stosując żywienie optymalne osiągnęła korzystne efekty zdrowotne, co w zasadzie jest regułą. Większość osób rozpoczynających dietę doktora Kwaśniewskiego bardzo szybko doprowadza do wyleczenia z chorób uznawanych powszechnie za nieuleczalne. Przykład takich ludzi powoduje, że żywienie wdrażają ich rodziny i znajomi. Można powiedzieć, że jest to najlepsza reklama diety i dzięki temu jest ona stale popularna w naszym kraju. Jednym z efektów diety optymalnej jest normalizacja masy ciała, a otyłość jest obecnie jedną z najważniejszych chorób cywilizacyjnych. Stosując prawidłowo żywienie optymalne większość ludzi w krótkim czasie osiąga prawidłową masę ciała. Dotyczy to zarówno osób z nawagą, jak i tych z niedowagą, ale spadek wagi jest zazwyczaj szybszy niż niż jej odbudowa. Pani mąż w ciągu 2,5 miesiąca stracił 10 kilogramów, co daje spadek 4 kilogramy na miesiąc. Jest to średnia prędkość redukcji masy ciała na diecie optymalnej, mężczyźni tracą niekiedy nawet 8 kilogramów, natomiast kobiety przeciętnie od 2 do 4 kilogramów. Żywienie optymalne doprowadza w krótkim czasie do osiągnięcia prawidłowej masy ciała, co nie zawsze pokrywa się z naszymi oczekiwaniami. Prawidłowa masa ciała to nie taka jaką chcielibyśmy mieć, ale taka jaką powinniśmy posiadać. Prawdopodobnie jako pierwszy prawidłową masę ciała próbował zdefiniować francuski lekarz Pierre Broc, który prowadził badania na żołnierzach w XIX wieku. Zauważył on zależność, według której przeciętna waga ciała stanowiła wartość wzrostu w centymetrach pomniejszoną o 100. W ten sposób Broc stworzył pierwszy wzór (bardzo prosty) na prawidłową masę ciała zwany od tego czasu jego nazwiskiem i funkcjonujący do dzisiaj. Pamiętać należy jednak, że prowadził on obserwacje na młodych poborowych w wieku około 18 lat, którzy byli w tamtych czasach zazwyczaj szczupli, co wynikało z trybu życia i odżywiania. Jego wzór w późniejszym okresie skorygował Lorentz, który stwierdził, że kobiety powinny ważyć nieco mniej, natomiast mężczyźni nieco więcej. Dla kobiet wygląda on tak: masa ciała = [wzrost (cm) - 100] - {[wzrost(cm) – 150]/2}, a dla mężczyzn tak: masa ciała = [wzrost (cm) - 100] - {[wzrost (cm) – 150]/4}. Dla mężczyzny o wzroście 180 cm: 180 - 100 - [(180 - 150)/4] = 80 - 7,5 = 72,5 kg. Zarówno wzór Brocka i Lorentza nie są często używane. Obecnie najczęściej stosuje się tak zwany BMI. 

BMI (ang. body mass index) to wskaźnik, który obliczamy dzieląc masę ciała (w kilogramach) przez wzrost do kwadratu (w metrach), co jest dosyć skomplikowane, ale istnieją odpowiednie tabele, które łatwo znaleźć i z nich korzystać. Współczynnik BMI dla Pani męża wynosi 25 co daje mu idealną normę. Wszystkie powyższe wzory stanowią próbę unifikacji standardowej masy ciała, ale nie nie biorą pod uwagę predyspozycji genetycznych człowieka, co jest ich wadą. Według mnie nie da się liczbowo zamknąć ludzi w określony zakres normy, ponieważ różnimy się genetycznie i przy tym samym wzroście możemy mieć zupełnie inną masę ciała, która będzie dla nas prawidłowa. Nie mniej wygląda na to, że Pani mąż ma obecnie prawidło wagę i stosując żywienie optymalne powinien on ją już utrzymać. Prawdopodobnie tyle ważył on w czasie gdy miał około 20 lat i teraz po prostu do niej powrócił.

Uważam, że żywienie stosuje on prawidłowo i nie ma co w nim zmieniać. Jeżeli czasem czuję się głodny ze względu na zwiększony wysiłek fizyczny, oznacza to, że powinien dostarczyć więcej energii i zjeść trochę więcej zachowując w miarę możliwości proporcję 1:3:0,8 lub zwiększyć tylko spożycie tłuszczu.

lek. med. Przemysław Pala