(24.03.2017) Neurastenia i nadciśnienie tętnicze - lek. med. Przemysław Pala

Szanowny Panie Doktorze,

piszę do Pana, ponieważ potrzebuję porady. Mam na imię Halina mam 67 lat. Jestem na żywieniu optymalnym od trzech lat i mam problemy z nadciśnieniem tętniczym. Jestem po przeszczepie nerki, który odbył się 15 lat temu. Biorę tabletki Prograf (1mg – wieczorem i 1,5mg rano). Choruję też na torbielowatość wątroby. Od kiedy stosuję żywienie optymalne stan mojego zdrowia znacznie się poprawił, ale dokucza mi nadciśnienie tętnicze. Rozpoczynając żywienie optymalne ważyłam 95 kg a teraz ważę 81 kg i jest mi bardzo trudno zrzucić kolejne kilogramy. Tętno na początku było 44, a teraz 58. Obecnie przyjmuję następujące leki: Amlodipine 10mg, Gardiocor 2,5mg, Lisinopril 20mg. Jestem osobą spokojną, ale impulsywną, płaczliwą. Bardzo często nie mogę spać po nocach. Bolą mnie często kolana, mimo że próbuję je rozruszać na rowerku domowym i spacerach, ale ciśnienie nie pozwala na zbyt dużo ruchu. Czytałam Pańskie artykuły w ''Optymalnych'' o prądach selektywnych – czy można je zastosować w moim przypadku i jeśli tak to jakie? Obecnie ciśnienie tętnicze skacze mi do 200/110, a tętno do 56. Wyniki badań przeprowadzane przez nefrologa są w normie, ciśnienie w ciągu dnia się normuje, ale wieczorem i rano podwyższa się. Wieczorem, a także w ciągu dnia jest mi chłodno. Mam też chłodne nogi i ręce, dokuczają też wybuchy gorąca, które po chwili ustępują. Wykonywałam również badania w Irlandii, gdzie często przebywam (załączam również wyniki). Od chwili przejścia na żywienie optymalne wiele leków stopniowo odstawiłam (leki na cukrzycę i cholesterol). Zastanawiam się czy nie mam problemów z odpornością pomimo stosowania żywienia optymalnego, stosowania propolisu, oregano, cytryny i ziół wpływających korzystnie na organizm. Piję 3 kawy z expresu dziennie – z olejem kokosowym, masłem i śmietanką. Proszę Pana doktora o radę i wskazówki dotyczące mojego postępowania i odpowiedź czy to co staram się robić dla mojego zdrowia robię dobrze, czy źle. Z góry dziękuję i proszę o poradę.

 

Z poważaniem Halina G.

 

Szanowna Pani,

nadciśnienie tętnicze z którym się Pani boryka, wydaje się być dość poważnym problemem zdrowotnym i uważam, że należy mu się uważnie przyjrzeć. Wartości jakie Pani podaje są stanowczo zbyt wygórowane, aby można było je lekceważyć. Istotnym jest to, że są to jedynie incydenty, a nie wartości utrzymujące się stale, a ma to znaczenie dla określenia stopnia ewentualnych zagrożeń związanych z chorobą. Incydentalne skoki ciśnienia tętniczego, które ustępują samoistnie nie stanowią takiego niebezpieczeństwa jak utrzymujące się stale wysokie jego wskaźniki. Zazwyczaj po zastosowaniu żywienia optymalnego nadciśnienie tętnicze szybko się cofa i pacjenci po krótkim czasie mogą odstawić przyjmowane leki. Wysokie ciśnienie tętnicze krwi jest najczęściej powodowane zmianami miażdżycowymi w naczyniach mózgowych i wieńcowych serca, które upośledzają przepływ krwi przez te narządy. Aby utrzymać prawidłową perfuzję krwi przez najważniejsze organy włączają się mechanizmy obronne. Jednym z nich jest właśnie podniesienie ciśnienia hydrodynamicznego. Drugim mechanizmem kompensacyjnym jest zwiększenie siły skurczu i prędkości pracy serca przez co dochodzi do przyśpieszenia przepływu krwi w tych naczyniach. Żywienie optymalne nie usuwa natychmiastowo zmian miażdżycowych w tętnicach, jednak zmniejsza zapotrzebowanie tkanek na tlen i z tego powodu spada ciśnienie krwi. Po trzech latach stosowania diety osoby chore na nadciśnienie zazwyczaj nie przyjmują żadnych leków, albo tylko jeden lek w najniższej dawce. W Pani przypadku po trzech latach nie doszło do normalizacji ciśnienia mimo, że w tym czasie powinny się już przynajmniej częściowo wycofać zmiany miażdżycowe, dlatego przyczyna tego stanu jest prawdopodobnie inna (na pewno nie są to te 3 kawy wypijane dziennie), zakładając oczywiście, że stosuje Pani prawidłowo żywienie optymalne. Z przedstawionych objawów mogę wnioskować, że jedną z przyczyn „skaczącego” ciśnienia jest neurastenia, ponieważ przytacza Pani jej klasyczny obraz. Do osiowych objawów objawów choroby należy bezsenność, płaczliwość, przewlekłe zmęczenie, napadowe uczucie gorąca, a także wzrost ciśnienia tętniczego- zwłaszcza skurczowego. Za objawy te odpowiada podwyższony poziom amin katecholowych we krwi, które produkowane są przez nadnercza i nazywane są „hormonami stresu”. Neurastenia będąca rodzajem nerwicy stanowi często dużą trudność w leczeniu. Występuje ona bardzo często i szacuje się, że dotkniętych nią może być nawet około 10% Polaków. Dokładną liczbę trudno jest ustalić ponieważ spora grupa pacjentów nie zgłasza się do lekarzy, a inni nie mają jej prawidłowo rozpoznanej i leczą się na przykład z powodu zaburzeń rytmu serca czy dolegliwości żołądkowych. Przyczyna neurastenii tkwi bardzo często w otoczeniu chorego. Źródłem zaburzeń nerwicowych są różnego rodzaju konflikty wewnętrzne (często nieuświadomione) i przeżycia, których pacjent nie może rozwiązać. Niekiedy są to stresowe sytuacje, których nie przeżywa się emocjonalnie w czasie ich wystąpienia, ale dają o sobie znać dopiero po pewnym czasie. W otaczającym nas dzisiaj świecie nie jesteśmy ich praktycznie w stanie uniknąć, dlatego prawdopodobnie liczba osób z nerwicą jet tak znaczna. Z tego samego powodu leczenie nerwicy jest trudne, nie ma bowiem możliwości wyeliminowania wszystkich czynników sprawczych. W praktyce wygląda to tak, że osoby leczące się z powodu neurastenii miewają okresy poprawy samopoczucia naprzemiennie z okresami nasilenia objawów. Żywienie optymalne bardzo często doprowadza do zmniejszenia lub ustąpienia objawów, ponieważ ulega obniżeniu aktywność sympatyczna centralnego układu nerwowego i przez to zmniejsza się wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny przez nadnercza. Nie jest to jednak niestety regułą, ponieważ dieta nie eliminuje zewnętrznych przyczyn choroby. Z powyższych powodów w leczeniu nerwic stosuje się też prądy selektywne PS. Zabiegi wykonuje się przykładając elektrody na głowę i kark. Zazwyczaj potrzeba jest od 10 do 15 zabiegów po 15 minut. Efekty utrzymują się długotrwale, jednak u osób podatnych na stres można je powtarzać co kilkanaście miesięcy. Jeżeli ma Pani taką możliwość to proponuję z tych zabiegów skorzystać. Na wstępie listu wspomina Pani o przebytym przeszczepie nerki. Z tego powodu przyjmuje Pani na stałe Prograf, który jest lekiem zabezpieczającym przed niszczeniem przeszczepu przez układ immunologiczny. Niestety jednym z objawów ubocznych tego leku jest obniżenie odporności, ale jego przyjmowanie jest konieczne. Oczywiście może się Pani wspomagać ziołami. Niekiedy choroby nerek przebiegające z obniżeniem przepływu przez nie krwi też mogą być przyczyną nadciśnienia. W takich przypadkach szczególnie wysokie są zwykle wartości ciśnienia rozkurczowego. Myślę jednak, że nefrolog, który Panią leczy na pewno o tym wie i zostało to już sprawdzone. Kolejnym zagadnieniem, które pojawia się w liście są przyjmowane leki. Amlodypina i Lisinopril zawierają substancje farmakologiczne rozszerzające naczynia przez co obniżają ciśnienie krwi i ich zastosowanie wydaje się logiczne, choć dawki, które Pani zażywa są stosunkowo wysokie. Preparatem, który mnie zastanawia jest Gardiocor. W polskim farmindeksie nie na takiego leku, jednak możliwe, że chodzi o irlandzki Cardicor, który jest odpowiednikiem obecnego na naszym rynku Bisocardu (nazwa chemiczna bisoprolol zawsze znajduje się poniżej nazwy handlowej na opakowaniu). Jest to lek również obniżający ciśnienie, ale poprzez zwalnianie i osłabienie siły pracy serca. Prawidłowo zdrowe serce powinno wykonywać około 80 skurczów na minutę. Uważam, że przy przy tak niskiej częstotliwości jak u Pani przyjmowanie tego leku nie jest zasadne. Proponuję stopniowo zmniejszać jego dawkę i jeżeli nie spowoduje to wzrostu ciśnienia to można go odstawić za 2-3 tygodnie. Jeżeli chodzi o torbielowatość wątroby to nie ma potrzeby się nią specjalnie przejmować jeżeli funkcja wątroby jest prawidłowa i nie występują zaburzenia trawienia. Torbiele to po prostu przestrzenie płynowe, które mogą powstawać w różnych narządach i nie leczy się ich, ponieważ rzadko zaburzają pracę tych organów. Co do wagi to myślę, że jest już ona prawie dopuszczalna- 80 kilogramów nie jest masą, która powoduje znaczne przeciążenie stawów i układu krążenia, ale może ona jeszcze obniżyć się jeżeli uda się zredukować przyjmowane leki, głównie Bisoprolol.

lek. med. Przemysław Pala