(22.05.2017) Kostniak - lek. med. Przemysław Pala

Panie Doktorze,

mam ogromną prośbę o udzielenie mi wskazówek co mogę zrobić aby pomóc synowi. W ubiegłym roku we wrześniu syn miał operację usunięcia kostniaka z kości udowej 3.5 cm. Po 8 tygodniach doszło do złamania tej kości . wcześniej wycięto tego dużego kostniaka i zostawiono taką dużą dziurę bez uzupełnienia. Po złamaniu zespolono prętem i śrubami. Minęło już pół roku a po jednej stronie nie ma absolutnie zrostu. Po tej po której byl kostniak. Co mogę zrobić żeby synowi zaczęło się zrastać i żeby wrócił do zdrowia. Proszę o pomoc

Elżbieta M.

Szanowna Pani,

niestety Pani list jest dość ubogi w dane dotyczące syna i jego choroby. Nie znam wieku ani wagi Pani syna, nie wiem też w jaki sposób się on odżywia, jednak z podanych informacji mogę się domyślać niektórych rzeczy i w miarę moich możliwości udzielić wyczerpującej odpowiedzi. Zakładam, że skoro zwróciła się Pani z prośbą o pomoc do mnie, to przynajmniej Pani stosuje żywienie optymalne i jest zapoznana z metodami leczenia, które stosuję. Choroba Pani syna należała (używam czasu przeszłego ponieważ guz został usunięty) do grupy nowotworów łagodnych. Są to guzy, które pojawiają się w różnych tkankach i rosną podobnie jak te złośliwe, ale nie dają przerzutów i same w sobie nie doprowadzają do śmierci chorego. Zagrożeniem z ich strony jest to, że rozrastając się mogą uciskać na inne narządy i powodować rozmaite zaburzenia. Kostniak, który pojawił się u Pani syna występuje najczęściej w kościach czaszki i może dawać objawy ucisku na mózg, ale może lokalizować się też w każdej innej kości. Niekiedy wywołuje bóle kostne, które przypominają bóle reumatyczne i łatwo ustępują po słabych środkach przeciwbólowych. Powszechnie przyjętym leczeniem takich nowotworów jest ich chirurgiczna ewakuacja, która jest zwykle skuteczna i daje całkowite wyleczenia. Nawroty zdarzają się bardzo rzadko i są spowodowane niecałkowitym wycięciem guza. Uważam, że leczenie Pani syna zostało przeprowadzone prawidłowo. Guza usunięto prawdopodobnie w całości, jednak jego masa była stosunkowo duża i osłabiło to znacznie wytrzymałość kości udowej. Jak Pani pisze ubytku niczym nie uzupełniono. Nie zrobiono tego, ponieważ (na dzień dzisiejszy) nie ma materiału, który mógłby spełniać wymagania twardości i elastyczności tkanki kostnej. Dodatkowo uzupełnienie „dziury” jakimś materiałem uniemożliwiłoby rozwój w niej nowo powstającej tkanki. Z powodu obecności tego ubytku doszło do złamania kości udowej, co wymagało ponownej operacji. Kość (jak przypuszczam) została zespolona tak zwanym gwoździem śródszpikowym, co jest obecnie najlepszą metodą leczenia tego typu złamań. Jest to zespolenie stabilne, które pozwala na obciążanie złamanej kończyny w krótkim czasie po zabiegu i myślę, że Pani syn jest obecnie w sanie poruszać się samodzielnie nawet bez pomocy kul. Aktualnym problemem pozostaje barak zrostu w miejscu usuniętego kostniaka, jednak zważywszy na rozmiar ubytku kości wydaje się to naturalne. Jeżeli średnica guza wynosiła 35 milimetrów, to jego objętość mogła przekraczać 22 centymetry sześcienne, co daje pokaźną objętość tkanki kostnej, która musi się tutaj odbudować. Przyrost tkanki kostnej jest znacznie wolniejszy niż innych tkanek. Zrost kości jest stosunkowo powolny i trwa, w zależności od miejsca, od kilku tygodni do kilku miesięcy. W normalnych warunkach kość udowa zrasta się do roku, jednak w przypadku Pani syna nie można mówić o normie, ponieważ mamy do czynienia ze znacznym ubytkiem tkanki kostnej, więc proces ten będzie trwał prawdopodobnie dłużej. Proces zrost kostnego polega na mozolnej i powolnej pracy tak zwanych komórek kościogubnych i kościotwórczych, które najpierw deformują i zmiękczają brzegi złamania, a następnie powodują konsolidację zrostu. Wbrew powszechnemu przekonaniu ilość spożywanego wapnia nie ma wpływu na tępo tego procesu. Jest to reakcja komórkowa, która wymaga dostarczenia w pożywieniu białka i energii. Jak wspomniałem przypadku złamania kości udowej bez ubytków trwa to do około roku. Trudno jest określić ile czasu zajmie to przy tak dużym ubytku kostnym jak w tym przypadku. W chwili obecnej Pani syn jest zabezpieczony przed ponownym złamaniem przez obecność gwoździa udowego, więc ryzyko ponownego złamania jest raczej znikome. Do takiego urazu mogłoby dojść jedynie w przypadku komunikacyjnego lub upadku z dużej wysokości, czego oczywiście nigdy nie da się nigdy wykluczyć. Jeżeli zespolenie założone jest prawidłowo, to powinno ono stwarzać dobre warunki do postępowania procesów naprawczych. W przypadku źle wprowadzonych zespoleń może nie dojść do zrostu, ponieważ między brzegami złamanej kości występują niewielki ruchy, które uszkadzają drobne naczynia krwionośne doprowadzające składniki potrzebne w procesach odbudowy. Jest to jedno z powikłań leczenia operacyjnego spowodowane najczęściej nieprawidłową techniką operacyjną lub błędami operacyjnymi, które niestety mogą się zdarzyć. W takich przypadkach dochodzi czasem do powstania stawu rzekomego i konieczna staje się ponowna operacja. Z Pani listu wynika jednak, iż zrost postępuje, dlatego należy przyjąć, że kość udowa jest prawidłowo zespolona. Uważam, że w chwili obecnej nie należy popadać w panikę i pozwolić działać naturze. Jeżeli po ponad roku od złamania nadal występował będzie deficyt zrostu można wtedy zacząć zastanawiać się nad podjęciem kolejnych działań. W takich przypadkach wykonuje się niekiedy przeszczepy kości, ale jest to procedura chirurgiczna, którą wprowadza się po głębokim zastanowieniu. Decyzję podejmuje się po analizie zdjęć rentgenowskich wykonywanych co 6-12 tygodni. Zazwyczaj po takim czasie na radiogramach uwidaczniają się postępy zrostu kostnego. Jeżeli na kolejnych 3 zdjęciach kontrolnych brak jest jakichkolwiek widocznych cech przyrostu kostnego, to należy rozważyć ponowne leczenie operacyjne, ale nie jest to zawsze decyzja automatyczna, ponieważ każdy przypadek należy traktować indywidualnie. Myślę, że w przypadku Pani syna raczej do tego nie dojdzie. Na razie powinno się dać spokój reakcjom biologicznym. Aby procesy zrostu przebiegały prawidłowo ważne jest naturalnie odpowiednie odżywianie, dzięki czemu organizm otrzyma wszystkie niezbędne substraty potrzebne do prawidłowej przebudowy tkanki kostnej. Żywienie optymalne zapewnia najlepsze pokrycie takiego zapotrzebowania. Pacjent powinien stosować normalne zasady żywienia zwiększając jedynie nieco spożycie produktów bogatych w białka kolagenowe. W leczeniu złamań pomocne jest też wprowadzenie prądów selektywnych PS. W tym przypadku można stosować zabiegi obejmujące chorą kończynę od stopy po okolicę lędźwiową. Powinno się wykonać 15-20 sesji po 20 minut, które można powtarzać co 3 miesiące. Prądy nie wpływają bezpośrednio na przebieg zrostu kostnego, ale poprawiają ukrwienie objętej nimi kończyny. Mogę zapewnić, że leczenie to jest całkowicie bezpieczne i obecność metalowego implantu nie jest do niego żadnym przeciwwskazaniem.

lek. med. Przemysław Pala

 

 

 

 

 

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu