(21.03.2018) Zaćma - lek. med. Przemysław Pala

 

Szanowni Państwo,

 nazywam się Krzysztof G, mam 44 lata, mieszkam w Warszawie. Jestem na ŻO od marca 2017r. Korzyści z tego sposobu odżywiania są dla mnie zrozumiałe, widoczne, odczuwalne i niezaprzeczalne. Piszę natomiast do Was w sprawie mojej teściowej. Ma ona ma obecnie 73 lata i jest osobą - jak na ten wiek - w miarę sprawną fizycznie i umysłowo, samodzielną, nie wymagającą opieki osób trzecich. Moja teściowa mieszka sama i odżywia się "byle jak", kierując się swoimi upodobaniami i obiegowymi opiniami - bez namysłu nad tym, co robi. Oczywiście nie widzi związku między sposobem żywienia a swoim stanem zdrowia: dla niej to dwa osobne światy. I w sumie rozumiem to postępowanie, bo ja sam długie lata też tak postępowałem. Pogarsza się u niej wzrok. Jest to zwyrodnienie mokre plamki żółtej obu gałek ocznych (wysiękowe AMD). Podobno teraz wdaje się również zaćma. Teściowa jest leczona zastrzykami do gałek ocznych o nazwie "Eylea". Moja teściowa powtarza za swoim lekarzem okulistą, że to choroba nieuleczalna, związana z wiekiem, i że można ją tylko hamować, że starość robi swoje i czyni typowe wypowiedzi dla osoby nie szukającej ratunku dla siebie poza medycyną dostępną najbliżej (tzw. konwencjonalną czy akademicką). Mam i przeczytałem wszystkie książki doktora Jana Kwaśniewskiego ("Listy" 1, 2, 3 również), rozumiem jego metodę i doceniam osiągnięcia. Obecnie, zajęty pracą, nie jestem już na bieżąco ze wszystkimi wyleczalnymi chorobami wymienionymi w jego literaturze. Byłbym nieuczciwy, gdybym autorytatywnie powiedział mojej teściowej, że jej choroba jest uleczalna (i to uleczalna w tym wieku), nie mając do tego podstawy ani we własnym doświadczeniu, ani w literaturze, ani w opinii lekarza optymalnego. Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą, czy któryś z Państwa lekarzy mógłby mi krótko (lub dłużej, jeśli zechce) odpisać na mój e-mail, czy leczył/wyleczył poprzez ŻO taki przypadek (docelowo lub ubocznie) i jakie były tego rezultaty. Może jest to choroba trudna, a może - wbrew pozorom - łatwa do opanowania. Jestem realistą, i rozumiem, że każde narzędzie ma swoje ograniczenia, dlatego przyjmę ze zrozumieniem także odpowiedź na "nie": Nie, rzeczywiście, ta akurat choroba nie cofa się. Teściowa wie i widzi jak się żywimy - ja i moja żona, ale ponieważ nie podjęła trudu zrozumienia związku żywienia ze zdrowiem i przez to nie zaryzykowała praktyki ŻO i nie ma żadnych pozytywnych skutków zdrowotnych, więc pozostaje na stanowisku wygodnego, wiecznego sceptycyzmu. Mam zamiar wykorzystać Państwa odpowiedź jako zachętę dla niej do wyjazdu do Waszego ośrodka, ponieważ brakuje jej realnego, namacalnego impulsu, który by ją przekonał o sensowności takiej propozycji. Przekonania moje i mojej żony nie muszą być dla niej wiarygodne, ponieważ jesteśmy tylko amatorami.

 Proszę o życzliwe potraktowanie mojej prośby.

 Pozdrawiam,

 Krzysztof G

 

 

Szanowny Panie Krzysztofie, 

w ostatnich latach do Arkadii w Jastrzębiej Górze przyjeżdża coraz więcej pacjentów ze zdiagnozowaną zaćmą oraz AMD. W przypadku tej pierwszej choroby nie widać jednak tak znaczącego wzrostu jak w AMD. Z moich obserwacji mógłbym wnosić, że mamy obecnie do czynienia z epidemią zwyrodnienia plamki żółtej związanym z wiekiem (ang. Age-related Macular Degeneration, w skrócie AMD), ale byłoby to stwierdzenie raczej pochopne. Prawdopodobnie wzrost liczby pacjentów nie jest spowodowany zwiększoną zachorowalnością, lecz poprawą diagnostyki i wzrostem wykrywalności. Wzrasta również świadomość pacjentów, którzy częściej poddają się badaniom okulistycznym. AMD to choroba plamki żółtej - niewielkiego obszaru w środkowej części siatkówki na dnie oka, który pozwala na widzenie szczegółów znajdujących się bezpośrednio w centrum pola widzenia, takich jak wyrazy w książce lub obrazy w telewizji. Jeżeli nie zostanie ona wykryta podczas rutynowego badania okulistycznego, możemy nie zdawać sobie sprawy z postępujących zmian. Schorzenie to charakteryzuje się powolnym i bezbolesnym postępem. Należy ono do chorób zwyrodnieniowych, które postępują z wiekiem. Zwyrodnienie dotyczy wszystkich tkanek i narządów i pojawia się u wszystkich ludzi bez wyjątku, jednak u jednych występuje wcześnie a u innych w podeszłym wieku. Powszechnie uważa się, że jest to zależne od czynników genetycznych oraz narażenia na szybsze zużywanie tkanek w zależności od trybu pracy i życia. Te ostatnie nie mają jednak raczej wpływu na powstawanie zaćmy i AMD, ponieważ wszyscy mniej więcej w podobny sposób używamy narządu wzroku, a nie u wszystkich pojawiają się one w tym samym wieku, a u niektórych praktycznie nie występują. Można oczywiście zrzucić całą odpowiedzialność na geny, ale w takim razie choroba powinna występować rodzinnie, lub w określonych regionach, a tak nie jest. Podaje się, że większe ryzyko zachorowania występuje u osób palących papierosy, ale to wydaje się oczywiste, ponieważ palenie tytoniu uszkadza drobne naczynia krwionośne i powoduje niedotlenienie wszystkich tkanek. Mało kto zdaje sobie sprawę, że choroby zwyrodnieniowe są wynikiem zużywania tkanek i ich regeneracji. Zużyciu podlegają białka każdej tkanki i komórki organizmu, jednak zostają one odbudowane i zastąpione nowymi. Gdyby nie istniał taki mechanizm u dorosłych to umieralibyśmy po osiągnięciu dojrzałości, jednak dzięki niemu możemy funkcjonować przez wiele lat, chociaż zużycie postępuje. Odbudowa własnych tkanek i narządów jest możliwa dzięki substratom i energii dostarczanej w pożywieniu. Jeżeli dieta danego człowieka jest uboga w produkty potrzebne do regeneracji określonej tkanki to będzie się ona szybciej zużywać, ponieważ jej odnowa będzie upośledzona. Oczywiście przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy co zawiera jego dieta, a zwyrodnienie postępuje latami. Z tego powodu nie wiążemy zazwyczaj naszych chorób ze sposobem odżywiania, traktując to jako dwie różne sprawy. Dodatkowo nie zdajemy sobie sprawy jakie potrawy powinniśmy spożywać, ponieważ nie posiadamy żadnych receptorów powiadamiających nas o określonych niedoborach w organizmie. Takim prawom podlegają też struktury gałki ocznej. Plamka żółta na skutek zużycia i niedostatecznemu odżywieniu ulega zwyrodnieniu i pogarsza się widzenie. Aby temu przeciwdziałać i poprawić zaopatrzenie plamki żółtej w dnie oka powstają nowe naczynia, które dostarczają krew z substancjami odżywczymi, ale jednocześnie przesłaniają one pole widzenia i dodatkowo wydostaje się z nich surowica tworząc wysięk. Aby temu zapobiec podaje się do gałki ocznej zastrzyki, które hamują rozwój sieci drobnych naczyń krwionośnych, co oczywiście pogarsza odżywienie plamki żółtej, ale nie ma praktycznie innego leczenia okulistycznego.

Zaćma również jest również chorobą zwyrodnieniową, ale dotyczy innego elementu gałki ocznej a mianowicie soczewki, która mętnieje z wiekiem i powoduje widzenie jak przez mgłę lub matową szybę, która przesłania całe pole widzenia. Przyczyną zaćmy jest gromadzenie się w soczewce różnych produktów metabolizmu, które powodują zmniejszenie się jej przejrzystości. W prawidłowym oku soczewka powinna być idealnie przeźroczysta i dlatego nie ma w niej naczyń krwionośnych, ponieważ przesłaniałyby one pole widzenia. Z tego powodu odżywianie soczewki odbywa się z zewnątrz podobnie jak odtransportowywanie produktów przemiany materii. Brak naczyń krwionośnych sprawia oczywiście, że procesy te są bardzo powolne i sprzyja odkładaniu się tam metabolitów. Zmętnienie soczewki również rozwija się powoli, dlatego w początkowym okresie może być niezauważone, gdyż człowiek adoptuje się do drobnych zmian jakości wzroku. Nałożenie się zaćmy i AMD będzie jednak potęgowało pogarszanie widzenia i subiektywne odczucie postępu choroby będzie znacznie szybsze. W praktyce sytuacja taka może doprowadzić do szybkiej utraty wzroku. Możliwość wyleczenia zaćmy daje wymiana soczewki na sztuczną co, jest powszechną metodą leczenia i w ciężkich przypadkach znacznie poprawia jakość życia pacjentów.

Jak wspominałem na początku do Arkadii corocznie przyjeżdża wiele osób borykających się z podobnymi problemami. Można powiedzieć, że mamy z tymi chorobami do czynienia stale. Jeżeli chodzi o zaćmę, to w trakcie pobytu w ośrodku nie da się stwierdzić obiektywnych zmian w jakości widzenia. Poprawę można zauważyć dopiero po dłuższym stosowaniu żywienia, nawet kilkuletnim, co zazwyczaj nie jest satysfakcjonujące, zwłaszcza, że dotyczy osób starszych. Niestety jak już mówiłem soczewka nie posiada naczyń krwionośnych i odżywienie jest upośledzone. Znacznie lepsze efekty spotyka się u pacjentów ze zdiagnozowanym AMD. W leczeniu stosujemy oczywiście żywienie optymalne, które oprócz najwyższej jakości białek jest bogatym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach biorących udział w procesach widzenia. Dodatkowo wdrażamy prądy selektywne PS na gałki oczne, które zwiększają przepływ krwi w objętym obszarze, co poprawia odżywienie narządu wzroku. Poprawę widzenia pacjenci zgłaszają zazwyczaj w drugim tygodniu pobytu, choć nie ma tu reguły i wszystko zależy od stopnia zaawansowania choroby. Do leczenia można też włączyć środki ziołowe: ginko biloba, czyli miłorząb japoński (24% roztwór) - 40 mg trzy razy dziennie oraz wyciąg z czarnej borówki (25% antocjanidyna) - 80 mg trzy razy dziennie, które mogą zatrzymać postęp, a nawet zmniejszyć upośledzenie widzenia, dodatkowo można spożywać cynk i selen.

lek. med. Przemysław Pala

 

.