(20.V.2004) Rak złośliwy u starszej osoby, czy operować? - odpowiada lek. med. Wojciech Kania

Szanowny Panie Doktorze!
Mam straszną prośbę i proszę o pomoc! Moja babcia 25 lat temu przechodziła operację na jelito grube. Miała bowiem nowotwór złośliwy. Badania kontrolne wykazały, że operacja powiodła się - badania te były dokonywane raz w roku przez pierwsze 5 lat. Po 25 latach babcia popadła w anemię, tzn. zaczęło jej uciekać żelazo i hemoglobina. Miała początkowo przepisane żelazo w tabletkach, lecz organizm nie przyjmował tego. W ostatnim roku babcia schudła 18 kg. Kilka dni temu lekarz skierował ją do szpitala na badania. Babcia miała przeprowadzone wszystkie badania, kończąc na tzw. wlewie do jelita i tomografii. I co się okazało - znów ma raka jelita grubego, a do tego ma przerzuty na mózg - czyli ma raka mózgu. Nie wiadomo także, czy czasem nie miała lekkiego wylewu, gdyż lewa część ciała jest tak ciutkę jakby sparaliżowana, dlatego że babcia często wypuszcza z lewej ręki przedmioty. Dodatkowo nieciekawie wyszło zdjęcie płuc. Babcia nie ma 1/3 płuca lewego i nie wiadomo, dlaczego - czy to woda, czy coś innego. Nie wiadomo, czy coś się z płucem nie dzieje, ale o ile wiem, są ludzie, którzy żyją z 1 płucem.
Są lekarze, którzy czekają na łapówkę. Proszę mi powiedzieć, bo o ile mi wiadomo, nie robi się operacji na przerzutach, czy należy poddać babcię operacji, która nie wiem, czyby coś przyniosła. Boję się nawet, że mogłaby spowodować paraliż. Czy nie lepiej pozwolić babci żyć w takim stanie, w jakim jest i pozwolić zamknąć oczy w spokoju, nie męcząc jej. Babcia ma 73 lata. Była, a nawet jest, na chodzie. Babcia nie chce operacji. Czy gdyby umarła, to z głodu czy jak? Proszę mi powiedzieć o tym więcej. Proszę coś doradzić. Da się coś zrobić? Pieniądze nie grają roli.
Patryk


Panie Patryku,
Problem, który Pan porusza, bardzo często jest spotykany wśród ludzi cierpiących na chorobę nowotworową. Leczyć? Nie leczyć? Wycinać? Nie wycinać? To są najczęstsze pytania, na które trzeba znaleźć odpowiedź. Spora grupa chorych boi się cokolwiek robić z nowotworem, bo obawia się, że zacznie on rozwijać się dużo szybciej "jak się go ruszy". To niestety jest przyczyną zbyt późnego reagowania leczniczego w przypadkach, w których można jeszcze coś osiągnąć, wprowadzając odpowiednie środki terapeutyczne. Te obawy dotyczą przede wszystkim działań chirurgicznych, a w mniejszym stopniu chemioterapii czy radioterapii. W takich sytuacjach trzeba czasami wziąć pod uwagę zaawansowanie rozwoju guza i ewentualne korzyści z zastosowania takiej czy innej terapii. Jeżeli nowotwór jest bardzo duży lub obejmuje struktury konieczne do utrzymania życia, zastanawiamy się nad odstąpieniem od okaleczających operacji, czy innych postępowań, które same w sobie zawierają zagrożenie dla osłabionego chorobą organizmu. Robienie operacji, jako sztuka dla sztuki, mija się z celem. Może dojść do pogorszenia stanu ogólnego chorego i będzie on dalej umierał, ale w jeszcze gorszych warunkach niż przed operacją. W stanach, gdy już nie można pomóc (usunąć choroby), należy bardziej się zastanowić nad tym, jak podnieść komfort życia takiej osoby. Organizm trawiony przez nowotwór ulega wyniszczeniu i jeśli mu nie pomożemy, zostanie przez niego unicestwiony, a towarzyszyć temu będą okropne cierpienia. I tutaj jawi się rola Żywienia Optymalnego, które daje możliwość odpowiedniego karmienia ciała osoby chorej, a nie rozwijającego się guza. Jak wykazały doświadczenia, komórka nowotworowa odżywia się węglowodanami - bez nich ginie, a wrzucona do żółtka jaja obumiera. Daje to nam wskazówki do właściwego odżywiania ludzi z chorobą nowotworową. Powinni oni jak najszybciej przejść na optymalny sposób żywienia, aby zahamować rozwój choroby, a jednocześnie dać siły organizmowi do dalszego życia i walki z komórkami guza. Obserwowane były przypadki cofnięcia się zmian nowotworowych podczas właściwego stosowania ŻO, ale oczywiście efekty zależą od zaawansowania choroby i stopnia wyniszczenia organizmu. Stosowanie żywienia optymalnego u osób z chorobą nowotworową musi przebiegać ściśle według wskazówek lekarskich - tryb odżywiania ustala się dla danej osoby i jako podstawę stosuje się maksymalne ograniczenie węglowodanów i spożywanie dużych ilości żółtek jaj każdego dnia.
W podejmowaniu decyzji o ewentualnej operacji należy uwzględnić wolę chorego, bo w każdym sposobie leczenia nastawienie osoby, która ma mu się poddać, jest bardzo ważne i wpływa na jego pozytywne lub negatywne skutki. W przedstawionej przez Pana sytuacji ŻO pomoże wyniszczonemu organizmowi utrzymywać siły w tej nierównej walce z chorobą.
Z pozdrowieniami,
lek. med. Wojciech Kania