(20.V.2003) Problem z ciążą - odpowiada Dr n. med. Aleksander Grigoriew

Szanowny Panie Doktorze!
Od 6 lat jestem zwolenniczką diety optymalnej. Mam 39 lat. Ważę około 55 kg, mierzę 165 cm. Efekty diety powinny być już bardzo widoczne. Jednak nie jest tak do końca. Oczywiście błędy tkwią w proporcjach zjadanych posiłków, a dokładniej zjadam na pewno za dużo. Z prądów selektywnych korzystałam tylko raz. Na śniadanie zjadam 4 kromki chleba biszkoptowego z wiórkami kokosowymi. Do tego masło, wędlina lub podroby. Czasami zjadam omlet z czterech żółtek, 2 białek i łyżki śmietany. Na obiad przygotowuję zupę ze skórkami wieprzowymi oraz ziemniaki ze schabowym, mielonymi, karkówką lub tłustym żeberkiem i surówkę. Kolacja wygląda jak śniadanie. Często pozwalam sobie też na drugie śniadanie, czyli 2 kromki chleba z wędliną. Jem tak, ponieważ bywam głodna, chociaż w ostatnich tygodniach wyeliminowałam drugie śniadanie. Skórki wieprzowe w zupie są po to, żeby poprawić wygląd mojej cery. Ta poprawa przychodzi bardzo opornie - wypryski (szczególnie na brodzie) pojawiają się. Jest jeszcze inny problem. W lipcu ubiegłego roku wyszłam za mąż. Zdecydowaliśmy się na dziecko. Z braku ciąży zjawiłam się w grudniu u ginekologa, który nic nie wie o mojej diecie. Od razu zauważył moje zaczerwienienia na twarzy i stwierdził, że są one powiązane z nierównowagą hormonalną. Na wypryski dostałam od niego Hascoderm. Ponadto dostałam leki na udrożnienie jajowodów i zapalenie jajnika, a także na lepszą pracę hormonów. A były to: Sterowag, Distreptaza i Luteina. Na dodatek zlikwidował mi polipa na szyjce macicy, a ranka po nim szybko się zagoiła. W lutym, ku zaskoczeniu wszystkich, pojawiła się ciąża (ginekolog był przygotowany na dłuższe leczenie). Wtedy, po upewnieniu się, że ciąża jest, lekarz zalecił mi codzienne branie Turinalu. Czułam się dość dobrze, czasami musiałam trochę odpocząć. Nie miałam wymiotów, omdleń czy zawrotów głowy. A jednak 17 marca nastąpiło poronienie. Płód został zbadany i stwierdzono, że przyczyną poronienia były niedomogi hormonalne. Lekarz ukazuje mi pozytywne strony tego zajścia, czyli rozwój macicy, drożność jajowodów. Ja jeszcze szukam innych przyczyn. Pracuję w szkole. Od dwóch lat mam bardzo niesfornego ucznia w klasie. Na kilka dni przed poronieniem zachował się bardzo niestosownie, co było powodem mojego ogromnego zdenerwowania. Poczułam wtedy jakby drgnięcie każdej kosteczki w organizmie, takie ogromne wzburzenie. Co jeszcze powinnam napisać... Po poronieniu (17.03.) miesiączka pojawiła się już 15.04. i była dość obfita. Lekarz zalecił mi współżycie i pobór luteiny w 14, 16 i 19 dniu cyklu. Myślę, że dość dokładnie opisałam wszystkie moje problemy. Bardzo proszę o rady, które spowodowałyby, że zostalibyśmy szczęśliwymi rodzicami. Mój list może ukazać się na łamach OPTYMALNIKA.
Z poważaniem,
Teresa


Szanowna Pani
Dużo wiadomości dostarczyła Pani tylko na temat swoich dolegliwości, natomiast stosowanie żywienia optymalnego w dalszym ciągu stanowi niewiadomą, bo same produkty bez gramatury pozwalają tylko na szacunkowe określenie ilości B-T-W. Na pierwszy rzut oka spożywa Pani za dużo białka, ale dokładnie można by było to określić, gdyby były podane dobowe ilości zjadanych w produktach ilości B-T-W. Niestety, sytuacja związana z poronieniem, oprócz zaburzeń hormonalnych, wskazuje na podłoże neurogenne. Nadmierny stres i sytuacje z nim związane negatywnie wpływają na przebieg ciąży i oczywiście mogą w pewnych przypadkach powodować przedwczesne rozwiązanie lub poronienie. W obecnej sytuacji zalecałbym dalsze, prawidłowe stosowanie ŻO (obliczone na podstawie Pani wagi należnej) i poddanie się terapii prądów selektywnych, aby osłabiać ewentualne wpływy sytuacji stresotwórczych, które w związku z charakterem pracy mogą się pojawiać.

Dr n. med. Aleksander Grigoriew
Konsultant medyczny Akademii Zdrowia Arkadia-LIDO w Jastrzębiej Górze