(20.I.2005) Wysoki cholesterol i inne problemy - odpowiada lek. med. Przemysław Pala

Ratunku!
Od sześciu lat jesteśmy na Żywieniu Optymalnym i zyskaliśmy można powiedzieć bardzo wiele. Dopracowaliśmy produkty żywnościowe do naszych organizmów i jest dobrze. Zgodnie z zaleceniami lekarza optymalnego spożywam około 40g białka, 150g tłuszczu, i około 60-70g węglowodanów. Wzrost 187 cm, waga 95 kg, wiek 70 lat, ciśnienie 130/85. Można więc być zadowolonym i w zasadzie jestem, bo i samopoczucie niezłe. Ale...
Ale jest pewien problem, który zaczyna mnie bardzo niepokoić. Pomijam to, że po przejściu na Ż.O. cholesterol się podniósł ponad normę i zaczęło w uszach jednostajnie piszczeć i odnoszę wrażenie, że jest coraz głośniej a wcześniej tak nie było. Laryngolog jednoznacznie - za wysoki cholesterol, trzeba obniżyć. Mówię, że jestem na Ż.O. i lekarze optymalni twierdzą że to nie może przeszkadzać. Odpowiedź: to proszę u nich się leczyć.
Dalej. Cały czas od kiedy jestem na diecie, jestem na Milurycie. Po odstawieniu kwas moczowy natychmiast wzrasta i już dwukrotnie miałem atak dny a nie wiem czy Państwo wiecie jak to boli, oj jak bardzo boli. Obecnie 445 norma 420 więc już zwiększyłem dawkę. Za każdym badaniem cholesterol całkowity wzrasta. Ostatnio już 10,25 czyli jeszcze raz tyle co dopuszczalna norma 5,2. Może tym całkowitym bym się tak nie martwił ponieważ w książce dr. Kwaśniewskiego Ż.O. Na stronie 127 pisze, że czym wyżej tym lepiej. Ale H.D.L. 1,83, no i ten L.D.L. aż 7,69 !! - a pożądana wartość poniżej 3,5 . Wartości T.G. też nie najlepsze 1,69. I co Państwo na to?
Lekarz rodzinny bardzo życzliwa pani mówi, że sam siebie zabijam i na własne życzenie doprowadzam siebie do grobu. Pomału zaczynam w to wierzyć. Zaczęliśmy się z żoną zastanawiać czy nie zacząć brać tabletki na obniżenie cholesterolu, może i ze słuchem byłoby lepiej, może wyniki by się poprawiły, może? Trzeba by było też zrezygnować z Ż.O. bo pozostać na Ż.O. i brać tabletki, to przecież bez sensu. Coś z tym trzeba zrobić. Pomóżcie proszę!!!!
Jeszcze jedna sprawa. Jestem na rozruszniku serca i lekarz do którego jeżdżę do kontroli zalecił co miesiąc badanie krwi i Acenocumarol. Wyczytałem w którymś miesięczniku że osoby na Ż.O. nie mają krwi ani za rzadkiej ani za gęstej więc tego leku nie przyjmuję i póki co jest narazie dobrze.
Teraz jeszcze raz w skrócie.
1. Czy prawdą jest, że pisk w uszach to powód wysokiego cholesterolu?
2. Czy do końca życia muszę stosować Miluryt?
3. H.D.L. przekroczył normę a L.D.L. o 100%, T.G. trochę za niskie.
4. Nie wiem czy powinienem brać Acenocumarol?
5. Zimne stopy nic się nie poprawiło na Ż.O.
Bardzo proszę o odpowiedź, każdą Waszą radę zastosuję bo chcę jeszcze żyć.
Pozdrawiam serdecznie, pozostaję z szacunkiem dla Was wszystkich. Czesław B.


Panie Czesławie!
Pański niepokój jest w pełni uzasadniony, ponieważ na ŻO stan zdrowia powinien się poprawiać, a nie ulegać pogorszeniu. Po 6 latach diety prawidłowo prowadzonej powinny ustąpić wszystkie, lub prawie wszystkie dolegliwości. Pański wiek też nie może być usprawiedliwieniem dla tak nasilowych dolegliwości- 70 letni mężczyna może jeszcze znajdować się w pełni sił i być całkowicie zdrowy.
Szumy w uszach, o których Pan pisze z pewnością nie są zjawiskiem normalnym i muszą mieć jakąś przyczynę. Z treści listu wynika, że badający Pana laryngolog nie znalazł żadnej konkretnej przyczyny, jaką mogłoby być uszkodzenie np. struktur aparatu słuchu i z tego powodu winą obciążył podwyższony poziom cholesterolu we krwi. Rzeczywiscie przedstawione wartości są nieprawidłowe, a zwłaszacza udział HDL, który powinien wynosić powyżej 20% cholesterolu ogólnego. Jeżeli jego udział przekracza 25% nie ma powodu do zmartwień bez względu na to jaki wysoki jest w liczbach bezwzględnych. U Pana HDL stanowi około 18%, a pozostałe 72% to głównie LDL i stąd jest on taki wysoki. Poziomem triglicerydów nie musi się Pan przejmować. Mimo tych stosunkowo niekorzystych wartości, cholesterol nie może być przyczyną pańskich problemów ze słuchem, ponieważ we krwi znajduje sie on w postaci płynnej i nie powoduje zaburzeń przepływów, które mogłyby dawać wrażenie szumów usznych. Naczyniową przyczyną występowania fenomenów słuchowych może być przeszkoda jaką napotyka nurt krwi płynącej w tętnicach szyjnych. Dochodzi wtedy do powstawania zawirowań dających subiektywne uczucie szumów, które nasilają się w ciszy. Oczywiści substancje rorpuszczone we krwi nie moga powodować takiego zjawiska. U większości pacjentów z podobnymi dolegliwościami mamy do czynienia z miażdżycą lub uciskiem na tętnicę z zewnątrz i nie wyjaśni tego niestety badanie krwi. Aby ustalić przyczynę zaburzeń należy wykonać badanie metodą Dopplera, polagającą na ultradźwiękowej ocenie przepływów. Jest to badanie proste, nieinwazyjne, bezpieczne i do tego tanie, powinno ono wykluczyc u Pana zmiany miażdżycowe.
Zewnętrzny ucisk na tętnice szyjne może dawać wada anatmiczna kręgosłupa szyjnego, którego elementy kostne naciskają na naczynie krwionośne. Wtakiej sytacji konieczne jest badanie RTG kręgosłupa i później ewentualna terapia manualna.
Mimo, że wysokie wartości wartości cholesterolu nie są przyczyną doloegliwości, to należałoby dążyć do ich poprawienia, a w szczególności podniesienie zawartości HDL. Z tego co Pan pisze wynika, że na 1 kg masy ciała przypada niecełe pół grama białka, a jest stanowczo zbyt mało. Na ŻO powinno sie go spożywać 0,5-0,7 g na kg.m.c. i powinny to być białka najwyższej wartości czyli jaja i podroby. Przy masie 95 kg wynosi to między 50 a 70 gramów, natomiast jeżeli jada się sery i mięso to można tę wartość nieco przekroczyć. Niedobór białka oprócz wielu innych objawów może dawać obniżony poziom HDL, powieważ białko (mimo powszechnego mniemania) jest głównym składnikiem jego cząsteczki. Tłuszczu w zależności od aktywności powinno się spożywać około 2,5-3,5 raza więcej czyli 150-250 gramów. Po korekcie diety powinien się poprawić profil lipidowy bez stosowania żadnych leków.
Po wprowadzeniu podanych przeze mnie proporcji szybko powinna ustąpić dna moczanowa i można będzie odstawić Milurit. Proponuję stopniowo zmniejszać dawkę po obniżeniu pozoimu kwasu moczowego. Lekiem, który musi Pan przyjmować jest obecnie Acenokumarol, a jego dawkowanie uzależnione jest badań gęstości krwi. Lek ten zapobiega występowaniu ewentualnych zakrzepów, a te mają skłonność do powstawania w obecności wszelkiego rodzaju implantów. Tak więc póki jest się posiadaczem rozrusznika koniecznością są leki przeciwkrzepliwe.
> Jeżeli po kilku miesiącach od zwiększenia spożycia białka będze Pan nadal odczuwał marznięcie stóp to istnieje możliwość zastosowania prądów selektywnych na kończyny dolne. Rozrusznik nie jest przeciwwskazaniem, jeżeli obie elektrody będą znajdowały się poniżej pasa.

Lek. med. Przemysław Pala