(20.04.2019) Problemy skórne - lek. med. Przemysław Pala

Szanowny Panie doktorze,

piszę do Pana gdyż od kiedy zaostrzyłem stosowanie ZO pojawiły się większe problemy skórne niż. dotychczas. Na żywieniu niskoweglowodanowym  jestem już dość trochę czyli ok 3 lat nawet. Jakieś pól roku temu nawet na tymczasowej ketozie itp. Od tego czasu zbliżam się bardziej ku ZO, mięso praktycznie ostawiłem, wrzuciłem więcej nabiału. Pojawiły się u mnie plamy skórne przede wszystkim na nogach (zdjęcia w załączniku) które bardzo swędzą, najgorzej wieczorami czy przy ruchu jak spodnie mi to podrażnia. Raz czuje to mocniej raz słabiej i ciężko mi zaobserwować od czego. Proporcje aktualnie mam niższe bo np wczoraj miałem jakoś T-160g, W-50, B65. Wcześniej nie liczyłem aż tak bo w głowie miałem ile mniej więcej i jak ograniczać to białko. Doskwiera mi tez trochę nadkwaśność mimo ze nie powinno ono występować. Może to tez kwestia tego ze staram się więcej tłuszczu dostarczyć i chyba trochę przejadam się nim. Ważę 76kg, wzrost to 176cm. Mam 36 lat. Chciałbym zachować same ciała a nawet trochę przytyć. Planuje zwiększyć ilość węglowodanów tylko jak to wszystko zrobić żeby się nie przejadać a jeść więcej....

Od dziecka mam problemy skórne, przede wszystkim przesuszona twarz, skore głowy i ciała. Zmiany żywienia na niskoweglowodanowe nie rozwiązały tego. Jestem ciekawy co pan o tym wszystkim myśli, widzi Pan rażące błędy czy to wygląda dobrze? Jak to jest z tym mięsem, na ile można je jeść a na ile nie? jadałem tez podroby ale ludzie mówią na grupach ze mięso czy podroby a lepiej podroby max raz w tyg wystarczy.  Czy zwiększona ilość nabiału nie zaszkodzi? jest to wskazane?  Stosunek BTW powinienem utrzymywać dobowo czy w każdym posiłku? Ile kalorii powinienem jadać albo w jakim stosunku żeby utrzymać wagę i nie przejadając się? Jeśli chodzi o ruch to chodzę 2x na siłownie (trening siłowy), mam prace siedzącą ale teraz tez planuje w wolnym czasie dorzucić jazdę na rowerze w dni nie treningowe.

 Pozdrawiam Serdecznie

Michał

 

Witam Panie Michale,

Pozwoliłem sobie dość znacznie skrócić Pana list dla celów redakcyjnych. Opisał Pan w nim dość szczegółowo swoje dolegliwości oraz sposób odżywiania, co pozwoliło mi wyrobić sobie pewną opinię. Dobrze też, że wpadł Pan na pomysł przesłania zdjęć zmian skórnych, ponieważ samo stwierdzenie „problemy skórne” niewiele wnosi. Pana żywienie jest zasadniczo dość dobre i rzeczywiście przy prawidłowo stosowanej diecie przez 3 lata taka młoda osoba jak Pan nie powinna mieć żadnych problemów zdrowotnych, a szczególnie z przewodem pokarmowym. Obecnie ma Pan prawidłową masę ciała, ale oczywiście odpowiedni trening i dieta mogą doprowadzić do zwiększenia masy mięśniowej (więcej na ten temat można przeczytać na http://osrodek.optymalni.pl/listy/20-04-2017-dieta-kulturystyczna-lek-med-przemyslaw-pala). Uważam, że powinien Pan zwiększyć nieco spożycie białka do około 70-80g na dobę i węglowodanów do 60g. Ilość spożywanego tłuszczu powinna wynosić od 150 do ponad 250g w zależności od aktywności. Po treningu siłowym powinno się dodatkowo spożyć około 20g białka. Można powiedzieć, że należy dokonać naprawdę niewielkich, wręcz kosmetycznych, korekt w Pana żywieniu. Takie drobne odstępstwa od zalecanych proporcji nie powinny mieć większego wpływu na ogólny stan zdrowia. Produkty, które Pan spożywa też należą do zalecanych w diecie optymalnej. Jeżeli w miarę dokładnie utrzymuje się proporcje BTW, to nie ma już tak dużego znaczenia czy spożywa się mięso, nabiał czy podroby, ponieważ są to produkty wartościowe. Nie ma też potrzeby zachowywania proporcji w poszczególnych posiłkach. Proces trawienia spożywanych produktów w przewodzie pokarmowym jest na tyle powolny, że kolejne jedzone posiłki ulegają wymieszaniu w jelitach, a czasem nawet już w żołądku. Reasumując można powiedzieć, że żywienie stosuje Pan prawidłowo i dlatego przyczyn problemów zdrowotnych należy szukać raczej poza stołem. W pierwszej kolejności przeprowadziłbym diagnostykę przewodu pokarmowego. Przejadanie się tłuszczem na pewno nie będzie powodować nadkwasoty, ponieważ tłuszcze pokarmowe mają odczyn zasadowy i jako takie neutralizują kwasy żołądkowe. Niejednokrotnie jest tak, że osoby z nadkwaśnością przestają zgłaszać dolegliwości już po pierwszym zjedzonym optymalnym posiłku, a praktycznie zawsze po 2-3 dniach. Jeżeli tak się nie dzieje to najczęściej jest to spowodowane jakimś czynnikiem. Wiele osób posiada wrodzone wady przewodu pokarmowego, które skutkują cofaniem się treści pokarmowej do przełyku, co daje uczucie bólu i palenia w brzuchu i klatce piersiowej. Może to być na przykład niedomykalność wpustu lub przepuklina rozworu przełykowego. Aby stwierdzić obecność takiej wady najczęściej wykonuje się badanie gastroskopowe, jednak nie zawsze jest ono miarodajne, ponieważ robi się je na czczo i zmiana może być niewidoczna. Ja proponowałbym przeprowadzić rzadko obecnie stosowaną diagnostykę polegającą na wykonaniu badania RTG żołądka z kontrastem w tak zwanej pozycji Trendelenburga. Polega ona na wypiciu środka kontrastującego i zrobieniu zdjęcia w pozycji leżącej, tak aby głowa była niżej niż nogi. Jeżeli środek kontrastujący dostanie się z żołądka do przełyku to znaczy, że mamy do czynienia z refluksem. Jest to bardzo proste i tanie badanie, ale wielu młodszych radiotechników może nie wiedzieć jak je wykonać. W przypadku stwierdzenia refluksu należy poradzić się chirurga co do metody leczenia, ponieważ jest ich kilka. Jeżeli chodzi o wykwity na skórze kończyn dolnych, to wyglądają one na zmiany grzybicze, natomiast trudno mi wypowiadać się co do pozostałych, ale mogą one mieć podobne podłoże. Grzybice skóry są spotykane bardzo często, ponieważ same grzyby bytują stale na naszym ciele i w odpowiednich warunkach może rozwijać się zakażenie. Żeby do tego doszło muszą wystąpić pewne czynniki, aby miały one warunki do namnażania. Grzyby szczególnie chętnie rosną w warunkach wilgotnych i ciepłych, dlatego bardziej narażone na rozwój choroby są miejsca takie fałdy skórne, często występuje też na rękach u osób pracujących w gumowych rękawiczkach. Z tego samego powodu szczególnie narażone są stopy. Choroba naturalnie może się też rozwijać w innych miejscach na przykład w przypadku obniżenia odporności. Często grzyby zaczynają namnażać się, gdy dochodzi do zaburzenia naturalnej flory bateryjnej organizmu, ponieważ bakterie są ich naturalnymi wrogami. Paradoksalnie zdarza się, że chorują osoby nadmiernie dbające o higienę i myjące się wielokrotnie w ciągu dnia, gdyż pozbywają się one chroniących je drobnoustrojów. Przykładem mogą być tutaj chirurdzy, którzy często myją i dezynfekują ręce, a dodatkowo operują w gumowych rękawiczkach. Sprzymierzeńcem grzybów są też antybiotyki, które stosowane w celu zwalczenia bakterii chorobotwórczych, wyniszczają również te stanowiące naturalną florę ochronną. Po antybiotykoterapii może dochodzić do rozwoju grzybic nie tylko na skórze, ale również w drogach oddechowych, błonach śluzowych narządów płciowych oraz przewodzie pokarmowych. W Pana przypadku wydaje się, że mamy do czynienia ze stosunkowo łagodną postacią, która może być leczona środkami dostępnymi bez recepty. Proponuję zakupić krem zawierający clotrimazol i stosować go dwa razy dziennie na zmiany skórne. Po ustąpieniu przebarwień należy nakładać go na te miejsca jeszcze przez kilkanaście dni. Jeżeli po leczeniu kremem nie zanotuje Pan poprawy, to można zastosować środki doustne, ale wcześniej proponuję skonsultować się z dermatologiem.

lek. med. Przemysław Pala