(19.V.2005) Suplementacja - odpowiada lek. med. Przemysław Pala

Szanowni Państwo,
Mam 25 lat i od ok.3 miesięcy jestem na żywieniu optymalnym (po radzie osoby będącej na tym żywieniu od ponad 3 lat oraz po lekturze książki Doktora), chociaż czasem nie wiem, czy nie popełniam błędów w doborze składników odżywczych i ich proporcji. Myśle, że mam problemy z zapamiętaniem które produkty mają jakie wartości i dostosowaniem się do zalecanych norm (proporcji). Ale to nie jest mój największy problem i nie sądzę że w e-mailu będą mi Panstwo w stanie pomóc w tym temacie.
Prowadzę bardzo intensywny tryb życia, 5x w tygodniu trenuję (pływanie i tenis) i dieta optymalna daje mi do tego odpowiednich sił witalnych i energii.
Mam jednak wątpliwość, czy wspomaganie organizmu zestawami witamin i mikroelementów (magnes, żelazo, itp) nie koliduje z założeniami żywienia, a ponadto czy stosowanie preparatów takich jak L-Karnityna czy Bio C.L.A., które spalają tłuszcze i przenoszą energię z ich spalania do mięśni, które z kolei wydajniej pracują, mija się z celem spożywania wysokotłuszczowych produktów?!
Bardzo będę wdzięczny za odpowiedź i radę.
Pozdrawiam serdecznie.
D.S.


Jak sam Pan zauważył po wprowadzeniu żywienia optymalnego wzrasta wydolność fizyczna i szybko poprawia się kondycja. Skróceniu ulega również okres regeneracji po intensywnym treningu oraz zmniejszają się powysiłkowe bóle mięśni tzw. "zakwasy". Osoby uprawiające intensywnie sport zauważają po rozpoczęciu diety około 20-30% poprawę wydolności i tym samym lepiej znoszą wysiłek.
Dzieje się tak dlatego, że dochodzi do zmiany źródła energii dla komórek mięśniowych. Zazwyczaj dieta sportowców opiera się na białku i węglowodanach, ponieważ istnieje powszechne przekonanie, że są one szybkim, łatwo dostępnym źródłem energii i do tego prędko uzupełniają zużyte zapasy mięśniowego glikogenu. Tymczasem energia z węglowodanów w przeliczeniu na 1 gram jest około dwa razy mniejsza niż z tłuszczów zwierzęcych, czyli dla pozyskania tej samej ilości kalorii trzeba ich zjeść dwa razy więcej. Oczywiście objętość produktów węglowodanowych jest znacznie większa niż białkowo-tłuszczowych. Dodatkowo spalanie glukozy w tkankach wymaga dostarczenia większej ilości tlenu do komórek. Przy intensywnym wydatku energetycznym mięśni dochodzi czasem do deficytu tlenu, ponieważ jego transport przez błony komórkowe ma też określoną wydolność. W sytuacjach niedobory tlenu pracujące mięśnie zaciągają tzw. "dług tlenowy", który musi być później wyrównany. W tym czasie glukoza jest spalana do kwasu mlekowego, który gromadzi się w mięśniach powodując ich bóle.
U osób stosujących żywienie optymalne zapotrzebowanie na tlen będzie oczywiście mniejsze, co bardzo szybko skutkuje poprawą wydolności i tolerancji wysiłku. Procesy komórkowe pozyskania energii tylko w marginalnym stopniu będą dotyczyły procesów spalania glukozy, stąd wzrasta ich siła i ustępuje powysiłkowe znużenie .
Tak więc samo wprowadzenie żywienia optymalnego daje już wymierne rezultaty dla sportowców. Oczywiście ponadprzeciętny wysiłek fizyczny powoduje większe zużycie nie tylko energii i białka ale również pewnych witamin i mikroelementów ponieważ szybsze są procesy przemian metabolicznych w organizmie. Większość tych substancji występuje w dostatecznej ilości w pożywieniu i stosując prawidłowo dietę można pokryć w pełni zapotrzebowanie. Powinien Pan stosować odpowiednią proporcję pomiędzy białkiem, tłuszczem i węglowodanami, tak aby na 1gB przypadało 3-5gT i 0,8gW i jadać do woli. W zasadzie nie ma potrzeby wyliczania dobowej ilości poszczególnych składników, ponieważ będzie Pan to regulował uczuciem głodu. Automatycznie więcej zje Pan w dni intensywnego wysiłku, a mniej w czasie odpoczynku. W czasie forsownych treningów fizycznych należy wziąć pod uwagę utrarę mikroelementów z powodu pocenia. W celu ich uzupełnienia można spożywać tzw. płyny izotoniczne dostępne pod postacią musujących tabletek do rozpuszczania. Ważnym mikroelementem, którego niedobór może wystąpić w pożywieniu jest magnez. Jego utratę może wyrównać picie odpowiedniej wody. Na naszym rynku dostępna jest woda "Muszynianka", która jako jedyna zawiera duże ilości tego pierwiastka. Można gasić nią pragnienie w czasie intensywnego pocenia.
Jeżeli chodzi o preparaty spożywcze, o które Pan pyta nie ma naturalnie przeciwwskazań do ich stosowania. Są one powszechnie dostępne i dopuszczone do spożycia, praktycznie nie dają żadnych efektów ubocznych. Główne działanie L-karnityny polega właśnie na przyspieszeniu komórkowego spalania kwasów tłuszczowych i ich transportu przez błony komórkowe, co daje łatwiejsze pozbycie się tkanki tłuszczowej. Uważam jednak, że przy stosowaniu żywienia optymalnego i tak intensywnych treningach nie ma konieczności stosowania suplementów, a decyzję pozostawiam Panu.
Z pozdrowieniami,
lek. med. Przemysław Pala