(19.10.2017) Neutropenia - lek. med. Przemysław Pala

Witam serdecznie,

chciałbym odwiedzić Państwa z rodziną (żona i córeczka 3 lata) latem przyszłego roku. Stosuję żywienie optymalne od pół roku, widzę pozytywne rezultaty. Chciałbym skonsultować ze specjalistą możliwość żywienia w ten sposób mojej córki. Od przeszło dwóch lat zmagamy się z neutropenią niemowlęcą, do tej pory lekarzom udało się jedynie ustalić, że choroba nie jest genetyczna a nabyta (najprawdopodobniej NOP po szczepionce MMR). Tradycyjne metody leczenia  (a raczej ich brak gdyż lekarze zalecają tylko profilaktykę i czekanie "aż szpik kostny ruszy") nie przynoszą rezultatu,  być może przejście na DO/ŻO pomogłoby mojemu dziecku.

Z góry dziękuję za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam,

Szymon N.

Szanowny Panie,

mianem neutropenii określa się spadek poziomu tak zwanych neutrofili, które zaliczane są do krwinek białych czyli leukocytów. U zdrowego człowieka stanowią one około 70% wszystkich leukocytów i pełnią funkcję obronną przed drobnoustrojami takimi jak grzyby czy bakterie, ale odpowiadają też za wchłanianie ciał obcych i biorą udział w dojeniu ran, a więc ich działanie jest wielokierunkowe. Odpowiadają one za tak zwaną nieswoistą czyli ogólną odporność organizmu, co oznacza, że nie są skierowane przeciwko jakimś konkretnym drobnoustrojom. Zmniejszenie poniżej normy ilości neutrofilów we krwi może być różne, dlatego wyróżnia się neutropenię lekkiego, średniego i ciężkiego stopnia. Wraz ze wzrostem tego stopnia wzrasta ryzyko wystąpienia chorób bakteryjnych i grzybiczych. W stopniu lekkim może ono być nieznaczne, natomiast w ciężkim bardzo duże i obarczone znacznym ryzykiem powikłań, ponieważ jest ono skojarzone z ilością neutrofilów we krwi. Naturalnym jest, że im mniejsza ilość tych krwinek znajduje się w krwioobiegu tym niższa jest odporność. Ilość neutrofilów jest determinowana w głównej mierze funkcją szpiku kostnego, w którym te powstają. Ich żywotność jest stosunkowo krótka i wynosi zaledwie do stu godzin, dlatego produkcja w szpiku odpowiada za poziom neutrofilów. Z tego powodu neurtopenia jestspowodowana zwykle uszkodzeniem szpiku kostnego. Wrodzony defekt aparatu krwiotwórczego spotykany jest bardzo rzadko, znacznie częściej neutropenia występuje w niektórych chorobach, na przykład w białaczce, ale ewentualna choroba Pana córki na pewno byłaby już zdiagnozowana i wdrożono by odpowiednie leczenia. Obecnie wiadomo, że uszkodzenie szpiku kostnego powodujące neutropenię może być spowodowane niektórymi lekami, ale nie wspomina Pan o żadnym wcześniejszym leczeniu, więc tę przyczynę należy raczej wyeliminować. Prawdopodobnie są i inne czynniki mogące powodować zaburzenia funkcji krwiotwórczej szpiku i o wszystkich jeszcze nie wiemy. Podaje Pan, że choroba córki może być powikłaniem szczepienia (NOP- niepożądane odczyny poszczepienne) po szczepionce MMR (odra, świnka i różyczka, skrót od pierwszych liter nazw łacińskich measles-mumps-rubella), czego nie możemy być pewni, ale jednocześnie nie ma żadnych innych podejrzeń. Z tego powodu oczywiście ja również nie potrafię ustalić przyczyny choroby Pana córki, ponieważ są to tylko spekulacje. Sama szczepionka MMR jest dość kontrowersyjna i toczy się wokół niej sporo dyskusji. Co prawda nie słyszałem o jej szkodliwym działaniu na szpik, ale to nie znaczy, że takie nie występuje. Mimo, że istnieje taki obowiązek, to NOP często nie są zgłaszane i o wielu po prostu nie wiemy. Już w latach 90-tych pojawiły się doniesienia o jej możliwych działaniach niepożądanych, ale zostały one szybko zdyskredytowane przez przedstawicieli głównego nurtu w medycynie. Związek tej szczepionki między innymi z autyzmem sugerował w swoich badaniach doktor Wakefield, który do dzisiaj nie zmienia swojego stanowiska mimo szykan ze strony zwolenników szczepień. Nie chcę być stroną w dyskusji o szczepieniach, ponieważ wiem , że dzięki nim wyeliminowano wiele groźnych chorób (na przykład śmiertelna ospa prawdziwa, czy polio), ale zdaję sobie sprawę, że jest to ingerencja z zewnątrz w układ immunologiczny i musi mieć wpływ na jego funkcjonowanie. Można podejrzewać, że przeciwciała powstałe po zaszczepieniu, które powinny niszczyć drobnoustroje chorobotwórcze zwracają się przeciwko zdrowym tkankom i traktują je jak zagrożenie. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w gorączce reumatycznej, która jest chorobą stawów i serca, a rozwija się często po ciężkich anginach. W trakcie takiej choroby organizm wytwarza przeciwciała przeciwko wywołującym ją paciorkowcom. Po ustąpieniu choroby te same przeciwciała atakują tkankę łączną stawów i serca. Nie można zatem wykluczyć że w przypadku Pana córki mamy do czynienia z taką właśnie sytuacją. W praktyce bardzo trudno jest w stu procentach stwierdzić jakie powikłania mogą występować po szczepionkach ponieważ szczepieni są praktycznie wszyscy i nie można porównać zdrowotności ludzi szczepionych do ludzi nieszczepionych na dużej grupie populacyjnej. Badania porównawcze przeprowadzone na szeroką skalę dałyby odpowiedź jakie mogą być rzeczywiste biologiczne koszty programu szczepień. W Ameryce istnieje społeczność, która całkowicie nie stosuje szczepień dzieci ze względów religijnych. Są to Amisze stanowiący hermetyczną grupę i izolujący się od reszty społeczeństwa. Badania zdrowotności ich dzieci wykazały znacząco mniejszą zachorowalność na wiele chorób. Niektóre choroby praktycznie u nich nie występują, choć są bardzo powszechne u dzieci innych Amerykanów. Wiele osób uważa, że jest to spowodowane brakiem szczepień, co jest możliwe, ale trzeba też pamiętać, że Amisze żyją w zupełnie inny sposób niż reszta społeczeństwa. Zrezygnowali oni całkowicie ze zdobyczy cywilizacyjnych i prowadzą życie podobnie jak przed 300 laty. Ich dzieci nie jedzą przetworzonej żywności, mają więcej ruchu, nie oglądają telewizji ani nie używają komputerów co z pewnością też wpływa na ich stan zdrowia. Istnieje tak wiele czynników wpływających na stan ludzkiego organizmy, że wielokrotnie nie da się określić jednoznacznie przyczyny choroby, a szczepienia są tylko jednym z nich, choć bardzo istotnym.

W naturze najważniejszym czynnikiem wpływającym na stan ludzkiego zdrowia jest stan odżywienia organizmu, na co mamy znaczący wpływ. Nie zmienimy już faktu, że dziecko było zaszczepione MMR, ale możemy wpłynąć na jego sposób odżywiania. Dietę optymalną może stosować każdy niezależnie od wieku, również dzieci. Proporcje w diecie są podobne do tych jakie występują w mleku dobrze odżywionej karmiącej matki, dlatego najlepiej jest jeżeli dziecko nie zmienia ich po odstawieniu od piersi. Zauważył Pan same pozytywne efekty zastosowania żywienia optymalnego. U dorosłych są one widoczne szybko, ale u dzieci obserwujemy je praktycznie natychmiast. Tak też powinno być w przypadku Pana córki. Jednym z pierwszych korzystnych efektów na diecie jest zazwyczaj wzrost odporności, ponieważ jest ona w znacznym stopniu determinowana stanem odżywienia organizmu. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że szybko dojdzie do regeneracji szpiku i wzrośnie poziom neutrofili we krwi. Niestety nie spotkałem się jeszcze w praktyce z poszczepiennym uszkodzeniem szpiku, więc nie mogę oprzeć się na własnych doświadczeniach, ale wiem, że u dzieci bardzo szybko ustępują prawie wszystkie choroby z autoagresji. Na zasadzie analogii mogę się zatem spodziewać podobnych efektów u Pana dziecka, dlatego proponuje nie czekać do przyszłego roku tylko rozpocząć żywienie od razu.

lek. med. Przemysław Pala