(17.01.2017) Osłabienie - lek. med. Przemysław Pala

Dzień dobry
Mam 26 lat, na dietę optymalną przeszedłem niecałe 5 lat temu. Nie będę
wymieniał korzyści dla swojego zdrowia, gdyż wszyscy optymalni je dobrze
znają. Dietę optymalną stosowałem na studiach, teraz od ponad roku
pracuję jako konstruktor. W mojej pracy nikt nie wie o moim sposobie
odżywiania. Do tej pory wystarczały mi dwa posiłki dziennie (śniadanie i
obiadokolacja) i tak było dobrze. Jednak okazało się, że z moją pracą
związane są wyjazdy do Szwecji, jak do tej pory na maksymalnie 2
tygodnie, średnio jeden raz na 2 miesiące. Będąc w Szwecji, chcąc - nie
chcąc, muszę żywić się tradycyjnie, tj. całkowicie przeciwnie do
odżywiania optymalnego. Po powrocie do kraju z powrotem wracam do
żywienia optymalnego (no, może w 80% optymalnego). Nie zauważyłem
jakichś większych problemów przy zmianach odżywiania. Moje pytanie jest
następujące: Czy mogę tak postępować, czy powinienem zapomnieć o
odżywianiu optymalnym i przejść na model odżywiania oparty na
węglowodanach (dieta japońska)? Dręczy mnie to pytanie, gdyż w mojej
pracy wszyscy patrzą na mnie jak na trochę nienormalnego, nie mogą
nadziwić się, że można szybko wykonać swoją pracę bez potrzeby zjadania
posiłków. Skłaniam się ku zmianie diety, ale wiem, że później nie będzie
już tak dobrze. Drugi powód, który mnie zmusił do napisania tego listu
to problemy ze zdrowiem,  mimo żywienia optymalnego. Problemy były
związane z brakiem koncentracji, zawrotami głowy, jakąś nadwrażliwością
na dźwięki, światło. Czułem się jak gdybym miał lada moment stracić
przytomność. Nie potrafiłem wysiedzieć prosto na krześle, nie mówiąc już
o normalnej pracy. Na koniec dopadła mnie już zwykła infekcja. Będąc u
lekarza powiedziałem o tych problemach, pani doktor przepisała mi na
początek lek Aspargin (Magnez plus Potas). To jakby trochę pomogło,
zmiany na lepsze występowały też na krótko po zjedzeniu czekolady, czy
napiciu się gorącej herbaty. Próbowałem wrócić do tradycyjnego żywienia
- witaminy, soki, etc., ale to też niewiele pomogło. Czego bym nie zjadł
i ile bym nie zjadł, to wszystko przechodziło przeze mnie jak przez
sito. Nie czułem się syty jak to powinno być na diecie optymalnej. To
tak, jakby brakowało mi energii na wszystko. Teraz nie wiem co dalej
robić. Proszę, jeżeli można, o napisanie mi dlaczego tak się dzieje
(początkowo myślałem, że jest to coś w rodzaju depresji zimowej, ale w
takim razie to powinno się pomału skończyć). Póki co, żywię się tak, że
wypijam około 0,5 l śmietany 30% dziennie i zjadam produkty te bardziej
zbliżone do optymalnych, ale zdarza mi się zjadać także frytki, soki
owocowe, czekoladę, trochę chleba. Zauważyłem, że mój stan zdrowia się
polepszył. Proszę o próbę wyjaśnienia mi takiego stanu rzeczy i odpowiedź na
pierwsze pytanie.

Z wyrazami szacunku
Rafał

 

Szanowny Panie Rafale,

 

na samym początku swojego listu zaznaczył Pan, że żywienie optymalne przyniosło Panu wiele korzyści, które można łatwo zaprzepaścić jeżeli się z niego zrezygnuje, z czym muszę się niewątpliwie zgodzić. Po wprowadzeniu diety optymalnej praktycznie każdy człowiek odczuwa poprawę stanu zdrowia i zapomina o wcześniejszych problemach i niedomaganiach, co jest całkowicie zrozumiałe. Po pewnym czasie dobre samopoczucie i brak problemów zdrowotnych staje się czymś naturalnym. Większość ludzi zdaje sobie jednak sprawę z tego, że osiągnęli ten stan właśnie dzięki określonemu sposobowi żywienia i dla tego trzymają się go przez lata. Rezygnacja z diety optymalnej prowadzi zazwyczaj do powrotu poprzednich dolegliwości po krótszym lub dłuższym czasie i z takimi sytuacjami spotykałem się już niejednokrotnie. Dzieje się tak dla tego, że po odejściu od diety optymalnej wraca się zazwyczaj do poprzednich nawyków żywieniowych, a jak wiemy to one właśnie w przeważającej mierze odpowiadają za stan naszego zdrowia. Odejście od żywienia, jak powiedziałem zdarza się rzadko i jest spowodowana różnymi czynnikami. Przykładam może być prezydent Lech Wałęsa, który jak sam przyznał w jednym wywiadzie, stosował żywienie optymalne i czuł się dobrze oraz zrezygnował z przyjmowanych leków, ale zabronili mu tego lekarze i obecnie wrócił do poprzedniego leczenia, a swój stan ocenia jako gorszy. W Pana przypadku mamy do czynienia raczej z problemem organizacyjnym, który nie jest niemożliwy do rozwiązania. Żywienie optymalne stosują ludzie na całym świecie. Do Arkadii w Jastrzębiej Górze przyjeżdżają mieszkańcy wielu krajów ze wszystkich kontynentów (także z krajów skandynawskich) i po powrocie do domu są w stanie kontynuować dietę, ponieważ tylko od nich zależy to, co wkładają do ust. W swoje prawie 20- letniej praktyce z optymalnymi tylko raz spotkałem się z pacjentką, która rzeczywiście nie była w stanie utrzymać diety ze względu na charakter pracy. Była to stewardessa latająca na trasach transatlantyckich kilka razy w tygodniu. Nie mogła ona zabierać jedzenia na pokład, a w amerykańskim hotelu otrzymywała określone menu, na które nie miała większego wpływu. Pan nie jest w takiej sytuacji i ma możliwość wyboru tego co jada. Rozumiem, że te możliwości mogą być ograniczone, ale zawsze istnieje szansa zdecydowania o tym co się wybierze ze stołu. Sam bywam poza domem przez kilka, czy kilkanaście dni i jestem zmuszony do korzystania z różnych potraw, które są akurat serwowane w danym miejscu, wybieram wtedy te najbardziej mi odpowiadające. Na Pana miejscu postąpiłbym podobnie. Nie należy rezygnować z żywienia optymalnego. Powinien Pan normalnie odżywiać się gdy jest w domu, natomiast na wyjeździe wybierać te potrawy, które zawierają mało węglowodanów. Powinno się ograniczyć spożywania cukrów do przynajmniej 100, a maksymalnie 150 gramów na dobę. Jest to bardzo proste jeżeli zrezygnuje się z produktów mącznych oraz słodzonych napojów. Jak wiadomo węglowodany znajdują się prawie wyłącznie w produktach pochodzenia roślinnego i dla tego łatwo jest kontrolować ich spożycie. W praktyce wygląda to tak, że wystarczy przeliczyć ilość węglowodanów i zjadać produkty pochodzenia zwierzęcego w ilości potrzebnej dla zaspokojenia głodu. Naturalnie powinien Pan wybierać te produkty, które zawierają więcej tłuszczu, co oczywiście potrafić Pan zrobić. Dwutygodniowe odstępstwo od diety nie powinno mieć żadnych negatywnych skutków na Pana samopoczucie. Zmiana sposobu żywienia miewa czasem gwałtowny wpływ na wpływ na samopoczucie, ale tylko wtedy gdy jest ona radykalna i powoduje zwykle zaburzenia funkcji przewodu pokarmowego. Nie dotyczy to jedynie żywienia optymalnego, ale każdej nagłej zmiany diety, co akurat nie powinno mieć miejsca w Pana przypadku. Inną kwestią są Pana problemy zdrowotne. Z tego co Pan przedstawił nie wyłania się pewny obraz żadnej konkretnej choroby, ale objawy te mogą świadczyć o zbyt niskim ciśnieniu tętniczym krwi, co powinien Pan sprawdzić w pierwszej kolejności. Niskie wartości ciśnienia powodują zmniejszenie przepływu krwi przez centralny układ nerwowy co powoduje jego niedotlenienie i daje zespół objawów składających się na ogólne osłabienie. Jeżeli okaże się, że parametry ciśnienia skurczowego nie przekraczają 100 mmHg, to zaleciłbym serię prądów selektywnych „S” na głowę. Wystarczy wykonać 5 do 10 zabiegów po 15 minut, a efekt powinien być natychmiastowy. Przy braku poprawy powtarzanie kuracji nie ma sensu, ponieważ nie przyniesie to żadnego efektu. Jeżeli taka sytuacja nastąpi to powinno się przeprowadzić głębszą diagnostykę. W Pana wieku opisywane objawy nie powinny w ogóle występować, a zwłaszcza przy stosowaniu żywienia optymalnego.

Sugerowałbym wtedy wykonanie EKG oraz badanie poziomu hormonów nadnerczy i tarczycy, ponieważ niedoczynność tych gruczołów też może odpowiadać za Pana stan. Przy okazji tych badań warto sprawdzić inne podstawowe wartości laboratoryjne, takie jak poziom podstawowych elektrolitów czyli sodu i potasu, OB oraz CRP. Za niezbędne uważam też sprawdzenie morfologii krwi z rozmazem białych krwinek. Odchylenia wartości tych parametrów od normy mogą zasugerować jakąś jednostkę chorobową i pomogą wdrożyć odpowiednie postępowanie. Przeprowadzeniem takiej diagnostyki powinien zająć się lekarz rodzinny już podczas pierwszego spotkania, a na pewno zleci je kiedy zgłosi się Pan do niego ponownie z utrzymującymi się objawami.

lek. med. Przemysław Pala

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu