(16.XI.2004) Rozpoczęcie Ż.O. przy dnie moczanowej lek. med. Wojciech Kania

Szanowny Panie Doktorze!
Mam 73 lata, nadwagę około 50%, umiarkowanie łagodne nadciśnienie, dusznicę bolesną, skrzywienie kręgosłupa na odc. L4-L5. Chciałbym przejść na dietę optymalną. Czy dietę taką mogę stosować, aby puryny zawarte w salcesonach, podrobach, a właściwie nie wiadomo, w jakich jeszcze produktach, nie narobiły więcej szkody niż pożytku, tym bardziej że o żywieniu optymalnym przy posiadanej dnie (podagra, gonagra) nic nie czytałem. Proszę łaskawie o odpowiedź.
Z poważaniem,
Wiesław


Panie Wiesławie,
żywienie optymalne opracowane przez doktora Kwaśniewskiego daje możliwości organizmowi ludzkiemu do pokonywania wielu chorób i do właściwego funkcjonowania. Można je stosować w każdym wieku i przy wszystkich chorobach. Oczywiście od rodzaju choroby, skutków wywołanych przez nią w organizmie i trwałych uszkodzeń narządów i tkanek będzie zależało to, jak szybko odczujemy poprawę samopoczucia. Choroba nadciśnieniowa i dusznica bolesna są związane z miażdżycą naczyń postępującą u źle odżywiającego się człowieka. O niewłaściwym odżywianiu się świadczy u Pana również nadwaga. W naszym społeczeństwie uważa się, że osoba w Pana wieku powinna się cieszyć, że ma tylko tyle chorób, bo powinien Pan mieć jeszcze co najmniej cukrzycę i leżeć w łóżku, czekając na zakończenie żywota, połykając mnóstwo pigułek. Wśród osób żywiących się optymalnie myślimy, że niezależnie od wieku powinniśmy być zdrowi i zawsze mamy na to szansę, jeśli w porę zapoznamy się z wiedzą doktora Kwaśniewskiego, który sam jest już w słusznym wieku i cieszy się świetnym zdrowiem, a kondycji fizycznej mógłby mu pozazdrościć niejeden młodszy kolega.
Aby leczyć miażdżycę, należy zlikwidować jej przyczynę, czyli niewłaściwe odżywianie. Nie pomogą Panu żadne tabletki, bo ich działanie nie zakłada wyleczenia choroby, gdyż są stosowane do leczenia chorób, których przyczyny nie są oficjalnie znane. Biorąc tabletki, zawsze będzie Pan chorował na nadciśnienie tętnicze, na dusznicę bolesną - będzie Pan jedynie zwalczał ich objawy, a przyczyna będzie trwać i powodować rozwój tych chorób. Jeżeli zastosuje Pan zasady żywienia optymalnego, to procesy miażdżycowe nie będą zachodziły w Pana organizmie, a nawet po jakimś czasie mogą się cofać. Spowoduje to ustąpienie nadciśnienia, choroby wieńcowej, spadek wagi - i wtedy będziemy mogli powiedzieć, że jest Pan leczony w celu pozbycia się choroby, a nie objawów.
Przy prawidłowym stosowaniu żywienia optymalnego spożywamy produkty, które są wykorzystywane przez organizm do prawidłowego funkcjonowania poprzez regenerację wewnętrznych organów, tkanek, które się zużywają, oraz do zaspokojenia naszych potrzeb energetycznych. Krótko mówiąc: mamy jeść tyle ile potrzeba - nie za dużo, nie za mało. W ten sposób nie dochodzi w organizmie do sytuacji, że jakichś substancji mamy w nadmiarze lub nam ich brakuje. Osoby chorujące na dnę moczanową mogą mieć w czasie stosowania żywienia optymalnego poziom kwasu moczowego wyższy niż to ogólna norma przewiduje, ale nie dochodzi u nich do napadów bólowych charakterystycznych dla tej choroby. Oczywiście można stosować się do ogólnych zaleceń, które określają, jakie pokarmy mogą powodować niebezpieczeństwo wystąpienia objawów dny, tzn. nie spożywać śledzi, sardynek, szprotek, a także innych ryb wędzonych, soczewicy, zielonego groszku, bobu, szparagów, fasoli, rabarbaru, szczawiu, ograniczyć mocną herbatę, kawę, kakao, zrezygnować z wszelkich napojów alkoholowych, szczególnie wina i piwa. Jak wynika ze spisu podawanego przez poradniki chorych na dnę, nie zaleca się spożywania produktów, które również nie są polecane w żywieniu optymalnym, a spożywanie podrobów (wątróbki) w ilości określonej zasadami żywienia optymalnego nie będzie wywoływać objawów choroby związanej z podwyższonym poziomem kwasu moczowego we krwi.
Panie Wiesławie, myślę, że żywienie optymalne będzie właściwym sposobem odżywiania w Pańskiej sytuacji - i zapraszam do naszego grona. Proszę tylko pamiętać, aby odpowiednio się do tego przygotować.
Z pozdrowieniami,
lek. med. Wojciech Kania