(15.12.2016) Ziarnica złośliwa - chłoniak Hodgkina - lek. med. Przemysław Pala

Witam serdecznie,
bardzo proszę o zapoznanie się z opisem i z załączonymi zdjęciami. Byłbym zobowiązany, gdyby z przesłanym materiałem zapoznał się  dr. Pala.
Opis trochę szczątkowy, ale myślę, że kluczowe elementy w nim zawrę:
Jestem po chemioterapii (12 kursów ABVD), którą zakończyłem we wrześniu 2015 roku. (w załączniku skan z kursu ABVD.jpg).
W załącznikach również skany biopsji i pierwszego badania PET. Właśnie od września poprzedniego roku dowiedziałem się o ŻO i natychmiast zacząłem je stosować. Efekty były zadziwiające. Badanie PET - styczeń 2016: "samoistny spadek aktywności metabolicznej węzłów pachwinowych...W pozostałych narządach i tkankach także nie stwierdzono zaburzeń metabolizmu glukozy, które mogły by sugerować proces NPL..." Lekarze oczywiście nic o moim ŻO nie wiedzą i nie interesuje ich ta "samoistność" W trakcie chemioterapii na obu nogach pojawiły się zmiany skórne - rozległe rumienie bez widocznych ognisk. Kleszcz raczej mnie nie ugryzł, śladów brak, ale badania IgG i IgM dały wynik pozytywny. Przyjąłem dwie końskie dawki antybiotyków  UNIDOX - 25dni, ZINNAT - 25dni. Rumienie zniknęły.
Przy okazji tych badań skierowano mnie do kardiologa i okazało się, że mam niewydolne pnie dystalne żył odpiszczelowych i refluks żylny I stopnia. Niewydolna żyła Leonarda. Leków nie brałem, a w styczniu 2016 po kolejnym badaniu (po 5 miesiącach ŻO) wszystko było już w porządku z żyłami!
 Na początku stosowałem proporcje jak dla chorych i chcących schudnąć. Wzrost 183, waga 95kg. Przez ok. 3-4 miesiące waga się nie zmniejszała, a tłuszczu było coraz mniej (skończyły się dziurki w pasku). Teraz tłuszczu jeszcze minimalnie na brzuchu zostało, a waga spadła do 87kg.
Obecne proporcje jakie stosuję to B:45 T:170 W:55-60
Największym problemem obecnie są ciągłe wypryski skórne które są głównym powodem tego listu. Zdesperowany zacząłem stosować lewatywy z kawy (Gerson), żywiąc się cały czas optymalnie, żeby zwiększyć ilości wydalanych toksyn przez wątrobę. Na plecach i klatce piersiowej wypryski są coraz mniejsze, ale martwią mnie najbardziej płatki uszów. Lewy płatek aktualnie jest zagojony, ale prawy nadal od tyłu to wielka rana (strup+zaschnięta ropa?). Z rany jak rozmięknie w trakcie mycia wyciągam co kilka/kilkanaście dni takie paskudy jak w załączniku - zdjęcia zrobione na papierze milimetrowym.
Nie wiem co to jest. Dermatolog mówi, że to pewnie po chemii jakieś toksyny wyrzuca organizm i odsyła do onkologów, a oni, że to sprawa dermatologa. Błędne koło, aż wyć się chce z bezsilności. Mnie martwią szczególnie te "niby" włoski które dopiero dostrzegłem po zrobieniu zdjęć tego czegoś... Co robić, gdzie pójść, jak i na co się przebadać?
Bardzo proszę o szybką pomoc-odpowiedź
Paweł H.

Szanowny Panie,

z  przesłanego listu i dołączonych materiałów wynika, że przeszedł Pan w zeszłym roku poważną chorobę jaką jest ziarnica złośliwa, zwana też chłoniakiem Hodgkina. Jest to nowotwór złośliwy, który atakuje białe krwinki zwane limfocytami. Limfocyty są odpowiedzialne za zwalczenie drobnoustrojów chorobotwórczych, które przedostają się do organizmy a także komórek nowotworowych powstających nieustannie na skutek wadliwych mutacji. To właśnie dzięki nim nie dochodzi do rozwoju chorób zakaźnych za każdym razem, gdy mamy kontakt z bakteriami i to one, a nie leki pełnią główną rolę w procesie zwalczania choroby. Limfocyty są komórkami odpornościowymi i stanowią pierwszą linię obrony przed szkodliwymi czynnikami biologicznymi, bez nich większość błahych chorób byłaby dla człowieka śmiertelna. W ziarnicy złośliwej mamy do czynienia z transformacją nowotworową tych właśnie komórek, które tracą swoje zdolności i osoba chora staję się bezbronna. Do niedawna chłoniaki były praktycznie całkowicie nieuleczalne i postawienie było zazwyczaj równoznaczne z negatywnym rokowaniem. W obecnych czasach zmieniło się to diametralnie i nawet zaawansowana choroba w większości przypadków jest uleczalna, choć samo leczenie nie jest dla pacjenta przyjemne i ma sporo działań niepożądanych. Podstawową metodą jest chemioterapia, którą Pan przechodził, połączona niekiedy z radioterapią. Dają one uleczalność na poziomie 90%. Obie metody mają wiele skutków ubocznych, dlatego stale poszukuje się nowych rozwiązań. Obecnie dużo nadziei wzbudzają metody biologiczne, które nie są jeszcze powszechnie dostępne i nie miał Pan chyba z nimi do czynienia. W trakcie chemioterapii pojawiły się zmiany skórne pod postacią rumienia, które nasunęły podejrzenie boreliozy i z tego co rozumiem została ona potwierdzona badaniami laboratoryjnymi. Obecność przeciwciał IgM i IgG świadczy o aktywnej postaci choroby, natomiast podwyższony poziom IgG może utrzymywać się jeszcze latami. To, że nie przypomina Pan sobie ugryzienia przez kleszcza nie wyklucza wcale choroby, ponieważ mogło ono nastąpić bardzo dawno temu i być niezauważone. Objawy wystąpiły w trakcie leczenia ponieważ ziarnica powoduje obniżenie odporności, mogła się do tego przyczynić też farmakoterapia. Dlatego zaistniała konieczność zastosowania antybiotyków, które jak widać okazały się skuteczne. Uważam jednak, że co jakiś czas powinien Pan wykonywać badania kontrolne przeciwciał IgM. Nie trzeba natomiast przejmować się zaburzeniami krążenia żylnego, które prawdopodobnie już nie powrócą i nie miały one istotnego znaczenia klinicznego. Pana obecny problem pozornie nie wydaje się być specjalnie groźny, ale rozumiem, że musi być uciążliwy. Z przesłanych zdjęć trudno mi stwierdzić jaki charakter może mieć wydzielina skórna, która pojawiła się na małżowinach usznych. Określenie postawione przez dermatologa jest dla mnie mało precyzyjne, zwłaszcza że jest to specjalista zajmujący się zmianami skórnymi. Samo oglądanie wydzieliny może nie wystarczyć do jej zdefiniowania. Jeżeli lekarz nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie czym ona jest to można oddać jej próbki do badania laboratoryjnego. Sugerowałbym wykonać badanie histopatologiczne pobranego materiału, które odpowie czy jest to rodzaj patologicznej tkanki, czy jakaś inna substancja. Niektóre zmiany skórne takie jak owrzodzenia w trakcie gojenia pokryte są włóknikiem białawego koloru, pod którym pojawia się ziarnina, wypełniająca później ubytki skórne. Po pewnym czasie ulegają one zabliźnieniu, ale trwa to długo i zwiększa się zapotrzebowanie na białko, które jest potrzebne w procesie odbudowy tkanki. Dodatkowo warto wykonać badanie mikrobiologiczne w kierunku obecności bakterii lub grzybów. Wyniki mogą pomóc rozwiązać Pana problem. Może być to przewlekła bakteryjna choroba skóry- na przykład gronkowcowa (czyrakowatość), a wydzielina jest formą ropy charakterystycznej dla tego typy zakażeń. Należy pamiętać, że leczenie które Pan przeszedł powodowało osłabienie odporności i predysponowało do zachorowań. W przypadku stwierdzenia obecności gronkowca najskuteczniejszą metodą leczenia będzie wykonanie autoszczepionki. Osobiście zastanowiłbym się czy nie powiązać zmian skórnych z zakażeniem borelią, ponieważ może ona dawać też objawy skórne pod postacią rozsianych plam lub guzków. Co prawda normalnie nie ulegają one rozpadowi, jednak może to wyglądać inaczej po chemioterapii, która uszkadza szybko dzielące komórki w tym również nabłonkowe i może doprowadzić pojawienia się owrzodzeń. Tak jak wspominałem wcześniej markerem aktywnej boreliozy będzie podwyższony poziom przeciwciał IgM. Żywienie optymalne powinien Pan oczywiście stosować nadal, nie będę już wymieniał korzyści, które z niego wynikły, ale wspomnę, że na żywieniu optymalnym spada ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe a tym samych i ich nawrót. W diecie nie powinien Pan jednak tak znacznie redukować spożycia białka. Obecnie spożywa go Pan około 0,5 grama na kilogram masy ciała, co jest ilością niewystarczającą dla 40-letniego mężczyzny, zwłaszcza z gojącymi się zmianami skórnymi. Proponuję zwiększyć podaż białka do 70-80 gramów na dobę, co powinno też przyspieszyć wygojenie się zmian skórnych.

lek. med. Przemysław Pala

 
  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu