(15.02.2020) Dieta ketogeniczna - lek. med. Przemysław Pala

Witam,
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad wykupieniem turnusu w Państwa ośrodku. Na własną rękę próbuję stosować dietę optymalną ale chyba nie bardzo mi wychodzi.
Najbardziej nurtuje mnie jedno zagadnienie. A mianowicie, czy dieta dr Kwaśniewskiego to dieta ketogeniczna??
Czytałam wypowiedź dr Kwaśniewskiego, który powiedział, że nie należy doprowadzić do pojawienia się ciał ketonowych w moczu. Jednocześnie zaleca on zjadanie około 50 g węglowodanów dziennie, a jest to tyle samo co w diecie ketogenicznej (20-50 g) która doprowadza do ketozy.
W związku z tym że nie chcę się doprowadzać do stanu ketozy, czy mogę liczyć na jakiekolwiek wyjaśnienie?
Z góry bardzo dziękuję
Magda

 

 

Szanowna Pani,

dieta ketogeniczna staje się w ostatnim czasie bardzo popularna. W prasie, telewizji i internecie coraz częściej można trafić na informacje o dobroczynnych skutkach jej stosowania w wielu chorobach cywilizacyjnych takich jak otyłość, cukrzyca czy choroby okładu krążenia. Mogłoby się wydawać, że jest ona nowym wynalazkiem, jednak jej historia jest już dość długa. Była ona stosowana już w połowie XIX wieku jako metoda leczenia cukrzycy, jednak w latach 50-tych XX wieku oficjalne trendy żywieniowe zaczęło kształtować Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne, które radykalnie zmieniło podejście do dietetyki i doprowadziło do obecnego stawu świadomości żywieniowej. Za pierwszego propagatora diety ketogenicznej w XX wieku uważa się amerykańskiego lekarza Roberta Atkinsa, choć w rzeczywistości nie jest jej on prekursorem, ale jest najbardziej znany dzięki swoim książkom. Dieta ketogeniczna polega na doprowadzeniu do tak zwanej ketozy, czyli stanu w którym we krwi pojawiają się ciała ketonowe stanowiące źródło energii dla mózgu, serca i mięśni. Są to związki powstające w wątrobie z kwasów tłuszczowych zarówno pokarmowych jak i odłożonych w tkankach. W procesie ketogenezy, czyli tworzenia się ketonów, powstają: aceton, kwas acetooctowy oraz kwas betahydroksymasłowy. Proces ten jest kontrolowany przez hormony, głównie glukagon i insulinę, a ich poziom zależy od sposobu odżywiania. Poziom insuliny jak wiadomo wzrasta wraz ze spożyciem węglowodanów, a glukagonu spada. Insulina hamuje wytwarzanie ciał ketonowych, a glukagon stymuluje ten proces. Wynika z tego, że ketoza pojawia się przy niskich poziomach insuliny i wysokich glukagonu, które można osiągnąć poprzez redukcję spożycia węglowodanów. W praktyce stan taki pojawia się przy spożyciu poniżej 0,5 grama cukrów na kilogram należnej masy ciała. Im mniejsza jest podaż węglowodanów tym bardzie nasila się stan ketozy. Aby utrzymać taki stan należy też kontrolować spożycie białka i nie przekraczać 0,8 grama na kilogram masy ciała, ponieważ nadmiar białek może być przetwarzany na cukry w tak zwanym procesie glukoneogenezy. Większość energii należy dostarczać w tłuszczach pokarmowych. Propagatorzy diety ketogennej zauważają, że ciała ketonowe są dobrym źródłem energii, dla wszystkich tkanek, w tym i mózgu, z czy nie można się nie zgodzić. Zmiana źródła energii z węglowodanów na ketony praktycznie zawsze doprowadza do poprawy stawu zdrowia i zwiększenia wydolności organizmu. Stan ketozy bardzo szybko powoduje zmianę funkcjonowania centralnego układu nerwowego i nożna się spodziewać poprawy u osób chorych na przykład na padaczkę czy autyzm. Dodatkową zaletą diety jest to, że przy niskim poziomie insuliny dochodzi do szybszego spalania tłuszczów zmagazynowanych w tkankach i spadku masy ciała. Można się też spodziewać ustąpienia cukrzycy i wielu innych chorób. Stan ketozy bardzo łatwo kontrolować za pomocą specjalnych pasków do badania moczu. Poziom ciał ketonowych można regulować poprzez spożycie węglowodanów. Im niższa jest ich podaż tym większe stężenie ketonów we krwi i w moczu. Zazwyczaj niewielkie stężenie ciał ketonowych nie daje żadnych objawów i odczuwa się tylko pozytywne skutki stosowania diety. Wraz z jego wzrostem mogą się jednak pojawiać pewne niepokojące objawy. Pierwszym z nich może być nieprzyjemny zapach z ust, który jest najczęściej zauważany jedynie przez osoby z otoczenia. Z czasem mogą dołączyć się skurcze łydek w nocy, zaburzenia nastroju, osłabienie i senność, brak apetytu, nadmierna utrata masy ciała i inne. Nasilenie tych objawów jest proporcjonalne do stężenia ciał ketonowych we krwi, jednak zazwyczaj nie dochodzi do poważniejszych komplikacji. Jak łatwo zauważyć dieta ketonowa jest bardzo podobna do diety optymalnej doktora Kwaśniewskiego, który opracował jej zasady w latach 60-tych ubiegłego stulecia. Doktor Kwaśniewski również zaleca ograniczanie spożycia węglowodanów, jednak bez doprowadzania do stanu ketozy. Uznał on ketozę za stan niefizjologiczny właśnie ze względu na możliwość występowania wspomnianych wyżej nieprzyjemnych objawów. Z tego powodu na diecie optymalnej zaleca się spożywanie około 0,8 grama węglowodanów na kilogram masy ciała. W praktyce jest to 60 gramów na dobę, natomiast na diecie ketogennej zjada się zwykle poniżej 30, a czasem nawet kilkanaście gramów na dobę. Przy takiej ilości węglowodanów (50-70g) i określonej ilości białka (60-80g) większość tkanek czerpie energię z wolnych kwasów tłuszczowych, które są dla organizmu najlepszym jej źródłem. Przy spożyciu 60 gramów węglowodanów wydzielanie insuliny jest również bardzo niskie, a glukagonu wysokie, co pozwala na osiągnięcie takich samych efektów terapeutycznych, przy jednoczesnym uniknięciu niekorzystnych objawów ketozy. W swojej praktyce wielokrotnie spotykałem się z osobami, które nieświadomie nadmiernie ograniczały spożycie węglowodanów wprowadzając się w stan lekkiej ketozy. Efekty żywienia optymalnego były u nich zazwyczaj dobre, ale często występował dyskomfort związany z obecnością ciał ketonowych. Niekorzystne objawy ustępowały praktycznie natychmiast po zwiększeniu spożycia węglowodanów. Nigdy natomiast nie spotkałem się z ciężkimi objawami kwasicy ketonowej wywołanymi żywieniem ubogowęglowodanowym, które opisuje się czasem w piśmiennictwie. Uważam, że takie stany powodowane są raczej obecnością chorób metabolicznych niż dietą.

Swoim pacjentom zalecam zazwyczaj unikanie stanu ketozy, ponieważ na diecie optymalnej można osiągnąć w większości przypadków takie same lub nawet lepsze efekty bez nieprzyjemnych objawów. Do wyjątków należą praktycznie tylko niektóre choroby neurologiczne, przy których wskazana jest lekka ketoza.

 

lek. med. Przemysław Pala