(14.IV.2004) Wahania cisnienia - odpowiada lek. med. Wojciech Kania

Witam bardzo serdecznie!
Mam na imię Elżbieta, mam 44 lata. Razem z mężem dietę optymalną stosujemy od 9 dni. Przez pierwsze 2 dni schudliśmy po 2 kg, każdy z nas. Teraz waga się unormowała. U mnie powróciła miesiączka (trwała 4 dni, zamiast tak jak poprzednio - 2 miesiące). Zmniejszyły się znacznie bóle w nogach. Ale zaczęły się dziwne wahania ciśnienia (wcześniej miałam 90/60, ostatnio jeszcze nie badałam - ale czuję je w skroniach), mam kołatanie serca, drżenie organizmu, mocne bóle głowy i jakby w nerkach. U męża jest dobrze! Czy robię coś źle? Przepisy na potrawy stosuję z książki "Dieta optymalna" dr. J. Kwaśniewskiego, z tym że wybieram z tego potrawy, które najłatwiej jest nam przygotować. Jest to np. zestaw złożony z rożnych dni, tzn. śniadanie z jednego, obiad z innego dnia (podanych w książce), a kolacje też z innego. Czy to jest w porządku? Mieszkamy w Chicago w USA i nie znamy nikogo, z kim moglibyśmy się kontaktować w sprawie prawidłowego stosowania tej diety. Bardzo proszę o szybką odpowiedź! Trochę się niepokoję tymi objawami. Nie wiem, co powinnam jeść w takiej sytuacji. I jeszcze jedno pytanie: co to są ciała ketonowe i jakie są objawy ich występowania? Z góry bardzo dziękuję!
Elżbieta


Pani Elżbieto,
Pani pytania i wątpliwości są związane z początkowym okresem stosowania żywienia optymalnego na podstawie tylko samej książki. Niestety, bez pomocy osób znających ten model odżywiania można popełniać wiele błędów - i to właśnie one są przyczyną dolegliwości, które Pani odczuwa. Jak widać, mąż ma bardziej "odporny" organizm i lepiej znosi zmianę sposobu odżywiania. Jest to sprawa indywidualna i nie świadczy o tym, że ktoś ma lepszy lub gorszy organizm. Po okresie przebudowy mechanizmów trawiennych i pozbyciu się błędów we wprowadzonym żywieniu optymalnym będziecie się Państwo cieszyć zdrowiem i dobrym samopoczuciem (oboje, a nie tylko mąż!). Powinno to wystąpić po ok. 3 miesiącach od rozpoczęcia ŻO.
Aby Pani pomóc, udzielę kilku rad, które poprawią sposób stosowania żywienia optymalnego w Waszej rodzinie. Po pierwsze: odnośnie stosowania jadłospisów, które Pani bierze z książek dr. Kwaśniewskiego. Można oczywiście stosować gotowe przepisy na śniadania i obiady, obiadokolacje, ale należy znać swoje potrzeby na dzienne zapotrzebowanie białek, tłuszczów i węglowodanów i wybierając dania, sprawdzać, czy łączna ilość tych składników spożytych we wszystkich posiłkach w danym dniu odpowiada wyliczonym dla nas wartościom. Często zdarza się tak, że początkujący optymalni ułatwiając sobie życie, biorą gotowe jadłospisy z książek, czasopism, ale nie patrzą na ilości BTW w posiłkach tak przygotowanych. Najczęściej są tam zawarte ilości białka, tłuszczów i węglowodanów, które potrafią zaspokoić potrzeby całej rodziny, a są zjadane przez jedną osobę - i to powoduje złe samopoczucie, tycie związane po prostu z przejadaniem się! Dlatego powtarzam: przygotowując potrawy z gotowych przepisów, przygotujmy taki jadłospis dzienny, który sumarycznie nie będzie przekraczał należnych dla nas ilości białek, tłuszczów i węglowodanów. Jeśli potrawy z przepisów zawierają za duże ilości tych składników, to już w fazie kupowania, zbierania produktów musimy zmniejszyć odpowiednio ich ilość.
Po drugie: częstym błędem w początkowej fazie stosowania żywienia optymalnego jest spożywanie za małych ilości węglowodanów, w myśl zasady: jak są złe, to najlepiej ich nie jeść wcale! Węglowodany są potrzebne w naszym organizmie, oczywiście w odpowiednich ilościach, i dlatego trzeba pamiętać o ich codziennym spożywaniu. Podawane przez Panią objawy mogą być właśnie wywołane poprzez zbyt małe spożycie węglowodanów. Ilości należne BTW dla męża i siebie musi Pani wyliczyć na podstawie danych z książek dr. Kwaśniewskiego lub skorzystać z porad dietetycznych znajdujących się w Internecie.
Po trzecie: ilości potrzebnych węglowodanów są określane indywidualnie dla każdego człowieka, bo mogą występować sytuacje, gdy potrzeba ich więcej niż to wynika ze wzorów. O tym, że jest ich w diecie za mało, świadczą właśnie ciała ketonowe pojawiające się w moczu, o które Pani pytała. Ich obecność można wykryć paskami stosowanymi do badania moczu (w Polsce są one ogólnodostępne w aptekach) i odpowiednio zwiększać ilość spożywanych węglowodanów (o 10-20 g dziennie) aż do zniknięcia ciał ketonowych w badaniach kontrolnych. Paski te nazywają się Ketodiastix i stosowane są przede wszystkim przez osoby chore na cukrzycę - w USA mogą one mieć inną nazwę, ale po przedstawieniu farmaceucie swoich potrzeb, na pewno wskaże Państwu odpowiedni zamiennik. Na zakończenie chciałbym podać Pani kontakt do optymalnych w Chicago, którzy posiadają nawet własny sklep, gdzie można się zaopatrzyć w optymalne produkty, a także periodycznie organizują spotkania, na których zawsze znajdzie się ktoś, kto pomoże Państwu w sytuacji natrafienia na następny problem w stosowaniu żywienia optymalnego. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Z pozdrowieniami,
lek. med. Wojciech Kania