(12. 06.2014) Guzki Heberdena i Haluxy - lek. med. Przemysław Pala

Szanowni Państwo,
czy Wasza kuracja może cofnąć guzki Heberdena i haluxy?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Joanna K.
 
Szanowna Pani,

Zarówno guzki Heberdena jak i hallux (paluch koślawy) nie są same w sobie jednostkami chorobowymi, ale są deformacjami narządu ruchu występującymi w przebiegu innych zaburzeń i są to zmiany nieodwracalne. Guzki Heberdena są charakterystyczne dla choroby zwyrodnieniowej i występują na powierzchni grzbietowej palców rąk w pobliżu stawów międzypaliczkowych dalszych, czyli tych przy paznokciach. Są one zbudowane z tkanki kostnej i chrzęstnej, nie są specjalnie bolesne, ale ograniczają ruchomość w stawie. Pojawiającymi się na skutek zaburzenia równowagi pomiędzy tworzeniem a degradacją chrząstki stawowej i warstwy podchrzęstnej kości. Innymi słowy można powiedzieć, że są efektem nieprawidłowej syntezy i przemiany kolagenu, co generalnie powoduje rozwój choroby zwyrodnieniowej. Chodzi tu głównie o kolagen typu II, który wchodzi w skład chrząstek stawowych. Wystąpienie guzków Heberdena przy stawach rąk świadczy o zaawansowaniu choroby, jednak one same w sobie nie wymagają leczenia. Przy prawidłowym i dobrym odżywianiu, dodatkowo wzbogaconym o produkty kolagenowe poprawia się odżywienie i następuje regeneracja chrząstek stawowych, a co za tym idzie cofanie choroby zwyrodnieniowej. Stosując żywienie optymalne można w dużej mierze wyleczyć się z choroby zwyrodnieniowej, o czym przekonało się wiele osób. Regeneracja chrząstek powoduje zmniejszenie dolegliwości bólowych i poprawę ruchomości stawów, zwłaszcza tych małych. Deformacje kostne pozostają jednak na stałe, w tym przypadku ich obecność nie jest zazwyczaj uciążliwa. Paluch koślawy jest deformacją stopy w przebiegu płaskostopia poprzecznego. Dochodzi tutaj do zmian położenia kości względem siebie co powoduje zmianę kształtu stopy, same kości nie ulegają jednak zniekształceniu. Powszechnie uważa się, że przyczyną powstawania halluxa jest noszenie butów na wysokim obcasie, ale nie jest to cała prawda. Chodzenie w tzw „szpilkach”, może przyśpieszać deformację, ale aby do niej doszło musi być spełnionych kilka czynników. Główną przyczyną powstawania halluxa jest niewydolność aparatu więzadłowego stopy spowodowana osłabieniem materiału łącznotkankowego lub nadmiernym jego obciążeniem. Aby zrozumieć ten proces należy przyjrzeć się budowie stopy. Składa się ona zazwyczaj z 26 kości połączonych ze sobą w sposób ruchomy za pomocą licznych więzadeł. Więzadła te są bardzo wytrzymałe i utrzymują prawidłowe ułożenie drobnych kości stopy mimo nacisku kilkudziesięciu kilogramów. W przypadku zbytniego przeciążenia lub zmniejszenia wytrzymałości więzadeł (zbudowanych z kolagenu typu I) może dochodzić do stopniowego przesuwania się kości względem siebie. Zdrowa stopa posiada trzy punkty podparcia, którymi styka się z podłożem. Są to pięta oraz nasada I i V palca stopy. Dzięki temu, że stopa jest łukowato wygięta, pozostałe elementy znajdują się wyżej. Taki kształt zapewnia elastyczność i sprężystość w czasie chodu. Jeżeli jednak struktury kolagenowe utrzymujące ten kształt przestają być wydolne, to dochodzi do opadania pozostałych kości i rozwija się płaskostopie. Stopa płaska staje się jednocześnie szersza. Można zatem powiedzieć, że mamy tutaj niestosunek wytrzymałości aparatu więzadłowego do siły nacisku. Wynika z tego, że im marniejszy kolagenowy materiał tym szybciej będzie postępowała wada. W dalszym przebiegu dochodzi do wydawałoby się dziwnego zniekształcenia. Szerokość stopy zwiększa się, ale duży palec (paluch) zaczyna się kierować w stronę palca II, a pozostałe palce zaczynają się zginać. Wielu osobom wydaję się, że jest to spowodowane noszeniem wąskiego obuwia, ale przyczyna jest inna, czysto mechaniczna. Otóż w normalnej stopie nad kośćmi śródstopia biegną ścięgna przyczepiające się na palcach, podczas gdy kości śródstopia rozsuwają się, to ścięgna dalej zachowują prosty przebieg i pociągają palce po cięciwie. Po pewnym czasie dochodzi do nakładania się palców na siebie, co poważnie utrudnia dobór obuwia, a nawet chodzenie. Zniekształcenie na charakter stały i żadne dieta ani ćwiczenia, czy rehabilitacja nie może tego cofnąć. W zasadzie zmianom można jedynie zapobiegać. Choć nie mówi się o tym wiele to bardzo istotne znaczenie ma tutaj odżywianie. Dieta bogata w kolagen i dobre odżywienie spowoduje, że organizm będzie produkował mocne struktury łącznotkankowe, które nie dopuszczą do „porozsuwania” się kości stopy. Obecnie młode kobiety raczej unikają produktów kolagenowych, co przekłada się na gorszą regeneracje włókien kolagenowych. Dodatkowo noszenie butów na wysokim obcasie zwiększa obciążenie stopy, ponieważ z trzech punktów jej podparcia znacznie bardziej obciążone są dwa przednie. Oczywiście niebagatelne znaczenie ma również utrzymywanie prawidłowej masy ciała, co wydaje się jasne z powodu przytoczonych wcześniej informacji. We wczesnym etapie pomocne może być jedynie stosowanie wkładek do butów na płaskostopie poprzeczne, które opóźniają „opadanie” kości śródstopia. Powszechnie stosuje się obecnie wkładki silikonowe miedzy I a II palec stopy, ale poprawić one mogą jedynie nastrój z powodu lepiej wyglądającej stopy. W rzeczywistości niczego one nie leczą ani niczemu nie zapobiegają, ponieważ przyczyna deformacji nie tkwi między paluchem a drugim palcem tylko w migracji kości śródstopia. Obecnie praktycznie jedynym sposobem leczenia paluchów koślawych jest leczenie operacyjne. Wskazaniem do takiego leczenia jest niemożność dobrania wygodnego obuwia, choć w praktyce często decydują względy estetyczne, ponieważ kobietom zazwyczaj nie podobają się ich stopy. Dobór obuwia też jest pojęciem względnym, gdyż istnieje możliwość zrobienia indywidualnego obuwia ortopedycznego, ale jest ono brzydkie i mało kto chce je nosić. Dlatego sporo osób decyduje się leczenie chirurgiczne niekiedy słusznie, a niekiedy nie. Obecnie znanych jest około 100 różnych metod operacyjnych palucha koślawego, ale żadna nie powoduje pełnego odtworzenie kształtu i funkcji stopy, tak jak by tego oczekiwali pacjenci. Prawdopodobnie z tego powodu około 40% z nich nie jest w pełni zadowolonych z leczenia. Dlatego decyzja o takim leczeniu powinna być podjęta odpowiedzialnie i z rozwagą. Przy podejmowaniu decyzji liczy się w dużej mierze doświadczenie chirurgiczne w celu ustalenia metody jaki i współpraca z pacjentem, który może nie rozumieć co go czeka. Operacja małych wad z powodów kosmetycznych nie ma większego sensu, ponieważ bez zmiany nawyków wada będzie dalej postępować. Zbyt późno podjęte leczenie w bardzo dużych wadach nie naje natomiast zadowalających efektów.

lek. med. Przemysław Pala