(10.X.2004) Choroba wieńcowa - odpowiada lek. med. Przemysław Pala

Panie Doktorze!
Mam 54 lata i osiem lat temu miałem 2 zawały niegroźne i operację na otwartym sercu : 3 bypassy i dwa ballons. Piszę po angielsku ponieważ mieszkam w USA. Nie ma tutaj lekarza optymalnego. W zeszłym roku w lutym miałem nastepny zabieg t.z. angoplasty-nieudany gdyż nie mogłem przejść nawet jednego kilometra bez nitrogliceryny. Na domiar złego w szpitalu rozrzedzili krew do tego stopnia, że ledwo mnie uratowali. W sierpniu tego samego roku następna angoplasty t.z.sprężynka (stent) i jeszcze raz w listopadzie. Przez cały czas źle się czułem i musiałem wymienić masę tabletek. Od 1-ego stycznia postanowiłem wbrew wszystkim opiniom przejść na dietę optymalną, czego nie żałuję ponieważ czuję się o wiele lepiej. Schudłem 15 kg i chce mi się po prostu żyć. Od listopada zrobiłem 3 razy badania krwi:
listopad: ogólny-190
dobry-55
zły- 63
trój.- 128
marzec: ogólny-206
dobry-57
zły-105
trój.-218
kwiecień: ogólny-191
dobry-49
zły- 121
trój.-130
Panie doktorze! Biorę następujące lekarstwa: Metoprolol 50mg 1xdziennie, Isosorbide Mononitrate 60mg 1xdziennie, Crestor 10mg 1xdziennie, aspiryna 81mg 1xdziennie, Plavix 75mg 1xdziennie. Wczoraj byłem u mojego kardiologa, który powiedział mi, że nie będzie ze mną rozmawiał jak będę mówić o diecie optymalnej. Moje pytanie: czy przy takich wynikach krwi mogę pozostać na Ż.O. i czy mam brać dalej te lekarstwa, czy mogę niektóre z nich odstawić?
Bardzo proszę o odpowiedź, ponieważ nie mam się kogo poradzić i z góry bardzo dziękuję.
Tadeusz z Woucanda IL. U.S.A.


Z Pańskiego listy wynika, że "na własnej skórze" odczuł Pan wpływ żywienia optymalnego. Sam spadek masy ciała o 15 kilogramów daje już wymierne efekty, ponieważ z jednej strony obciążenie organizmu jest o tyle samo mniejsze (można to łatwo sprawdzić biorąc na siebie 15 - kilogramowy plecak i chodząc po schodach). Natomiast z drugiej strony obarczenie układu krążenia zmniejsza się wraz z redukcją obszaru, który musi on zaopatrzyć. W rezultacie dochodzi do poprawy wydolności całego ustroju, a szczególnie spada obciążenie serca. Objawia się to szybkim zmniejszaniem męczliwości oraz ustępowaniem duszności wysiłkowych i nocnych. Dodatkowo przy żywieniu bogatym w tłuszcze zwierzęce, poprawie ulega zaopatrzenie energetyczne mięśnia sercowego, ponieważ wolne kwasy tłuszczowe zużywane są chętniej przez jego komórki. Samo spalanie tłuszczowców odbywa się bez pozostawienia w tkankach produktów ubocznych - głównie kwasu mlekowego, który jest odpowiedzialny za występowanie bólu w mięśniach - z tego powodu szybko po przejściu na żywienie optymalne ustępują bóle dławicowe, towarzyszące duszności.
Po dłuższym czasie stosowania diety zużyciu ulegają nie tylko tłuszcze znajdujące się w tkance podskórnej, które są przyczyną nadwagi, ale również cholesterol odkładający się w ścianach naczyń krwionośnych. Proces ten zachodzi powoli (od kilku miesięcy do kilku lat), prowadząc do wyleczenia z miażdżycy i , co się z tym wiąże - choroby wieńcowej. Osoby zdrowe naturalnie nie muszą przyjmować żadnych leków.
Z tego co Pan pisze trudno jednoznacznie ocenić jaki jest aktualny stan zdrowia. Wiemy jedynie, że "po prostu chce się żyć". Jeżeli oznacza to, że ustąpiły wszelkie dolegliwości, to można zredukować przyjmowane leki. Proponuję odstawić Isosorbide i Crestor. Następnie, jeżeli nie wystąpią duszności, można o połowę zmniejszyć dawkę Metoprololu, a później (tj. za około 4 tygodnie) odstawić go całkowicie. Za kilka miesięcy można zrezygnować z zażywania Plavixu. Aspirynę, która działa przeciwkrzepliwie, można przyjmować na stałe, ze względu na obecność wszczepów. W dawce 100 mg na dobę nie powinna ona wywierać szkodliwego działania. W przypadku jakiegokolwiek pogorszenia stanu zdrowia w trakcie redukowania leków, należy skontaktować się z lekarzem lub zacząć powtórnie przyjmować tabletki.
Jeżeli chodzi o nadesłane przez Pana wyniki, to niewiele wnoszą one w ocenę choroby. Sam poziom cholesterolu we krwi, nie ma praktycznie żadnego znaczenia w ocenie choroby wieńcowej. W ciągu ostatniego czasu nie uległ one też praktycznie żadnym zmianom. Wahania są rzędu 10%, czyli prawie ich nie ma. Zauważalny jest natomiast spadek poziomu triglicerydów, co uznaje się za korzystne zjawisko. Stosunkowo miarodajnym badaniem w ocenie stanu zdrowia pacjentów z chorobą niedokrwienną serca jest tzw. próba wysiłkowa, którą już prawdopodobnie Pan przechodził. Jej powtórzenie da obraz zachodzących zmian i pozwoli w sposób obiektywny potwierdzić proces zdrowienia.
Jeżeli chodzi o kardiologa, to rzeczywiście najlepiej nie rozmawiać z nim na temat żywienia optymalnego, bo prawdopodobnie w ogóle się na nim nie zna i posiada opinię wyrobioną na podstawie wypowiedzi autorytetów medycznych, które też na ten temat niewiele wiedzą. Najlepiej będzie jeżeli bez dyskutowania o diecie podda się Pan odpowiednim badaniom. Zwykle kardiolodzy prowadzący podobnych pacjentów, poprawę ich stanu zdrowia przypisują stosowanej farmakoterapii, podczas gdy ich optymalni podopieczni zazwyczaj nie biorą żadnych leków.
Uważam, że powinien Pan dalej stosować dietę optymalną. Jako człowiek stosunkowo młody może Pan szybko osiągnąć wyleczenie. W usunięciu ewentualnych niekorzystnych objawów pomocne może okazać się zastosowanie prądów selektywnych, jednak w tej sytuacji jest to rzeczywiście trudne. Jeżeli będzie Pan w Polsce, to proponuję skontaktować się z lekarzem optymalnym, który oceni stan zdrowia i w razie potrzeby zleci terapię prądami.

Pozdrawiam,
lek. med. Przemysław Pala