(08.11.2010) Problemy z prostatą - lek. med. Przemysław Pala

Szanowny Panie Doktorze,
zwracam się do Pana ponieważ nie mogę uzyskać w miarę precyzyjnych ustaleń dotyczących mojej choroby a czytając wydania miesięcznika 'OPTYMALNI' Pańskie odpowiedzi na łamach tego czasopisma wydają mi się najbardziej rzeczowe i wiarygodne w różnych przypadkach chorobowych. Pokrótce chciałbym przybliżyć moją osobę i przebyte choroby. Otóż mam ukończone 72 lata, jestem emerytem i zarazem inwalidą II gr. z tytułu ciężkiego wypadku samochodowego w wyniku którego doznałem urazu twarzo-czaszki, pęknięcia kręgu szyjnego C-5 ogólnych urazów tułowia itp. W szpitalu na Oddziale Intensywnej Terapi przebywałem około 4 miesięcy a proces dochodzenia do względnie dobrej kondycji trwał około 2-lat. W tym czasie zostałem poddany 14-tu trudnym operacjom w ogólnym znieczuleniu. Żywienie optymalne stosuję od około 4-lat z większymi lub mniejszymi błędami co mimo wszystko pozwoliło mi na wyleczenie następujących dolegliwości: nocny bezdech, straszne chrapanie, ból w prawym stawie biodrowym, usprawnienie prawego barku, prawie całkowita eliminacja picia alkoholu. Przy wzroście 170 cm ważyłem a obecnie ważę 73 kg. Wszystkie te pozytywne wyniki uzyskałem przy pomocy wyłącznie literatury Pana doktora Kwaśniewskiego i regularnego, graniczącego wręcz z pasją czytanie miesięcznika 'OPTYMALNI'. Jestem więc 'optymalnym' ale nigdzie nie zrzeszonym. Jesienią ubiegłego roku dosięgła mnie przypadłość zwana prostatą. Na skutek silnego przeziębienia i wyjątkowego splotu okoliczności wynikającego ze specyficznej sytuacji braku przez dłuższy czas możliwości oddania moczu, nastąpiło zastoinowe zatrzymanie moczu i w związku z tym awaryjne cewnikowanie pęcherza ale już w placówce szpitalnej. W konsekwencji stałem się pacjentem Przychodni Urologicznej. Wielkość prostaty według urologa jest nietypowo duża tj. ponad 60 mm (dokładnych rozmiarów nie jestem w stanie podać gdyż wyniki są zawarte w mojej dokumentacji w przychodni). Leczono mnie specyfikiem o nazwie 'Omnis Ocas' a następnie skierowano na badanie antygenu PSA. Wynik dla mnie był porażający - 17,98 mg/ml. Zwróciłem się do jednego ze znanych mi doradców Ż.O, który poradził jak najszybszy kontakt z dobrym specjalistycznym szpitalem, celem operacyjnego usunięcia gruczołu krokowego.
W międzyczasie skierowano mnie na Oddział Urologii celem pobrania biopsji nie ukrywając finału leczenia poprzez zabieg operacyjny. W tym momencie zmieniłem lekarza, kierując się do prywatnej przychodni. Lekarz chwilowo zalecił wstrzymanie wyżej wymienionego zabiegu przypisując mi lek o nazwie 'PENESTER' przy czym i on nie pozostawia złudzeń czym może się okazać skutek stosowania tego leku. Ponadto po okresie 5-ciu miesięcy zalecił ponowne badania PSA z rozdziałem na wolne i całkowite. Chcę dodać, że przez cały czas (5-mcy) zastosowałem reżimową dietę antyrakową zamieszczoną w jednym z miesięczników 'OPTYMALNI'. Wspomnianą dietę zmodyfikowałem o własne doświadczenia i z żelazną konsekwencją stosuję do dzisiaj. Białko - 52g, Tłuszcz - 227g, Węglowodany - 28g. Podstawą diety jest esencjonalny wywar rosołowy z kilku rodzajów mięs, żółtka jaj oraz brokuły, kapusta, brukselka, kalafior spożywane przemiennie.
Zaznaczam, że dobowe spożycie żółtek wynosi 11 szt. Oto wyniki aktualnych danych:
PSA wolne 0558 mg/ml
PSA całkowite 4,18 mg/ml
Wynik w pierwszym przypadku stawia mnie w grupie 40-latków a w drugim w grupie wiekowej 60-latków (dane według wskazań laboratorium). Wyniki badań wywołały zdumienie prowadzącego lekarza przy czym wspomniałem o stosowanej diecie ponieważ wiem, że jest zdecydowanym przeciwnikiem innych niż tradycyjnych form leczenia. Dodatkowych badań USG do chwili ponownej wizyty u tego lekarza (około 15.11. br.) nie przeprowadziłem ale dalsze symptomy wskazują na znaczną poprawę oddawania moczu (obficie i bezboleśnie). W tym momencie staję przed dylematem aktualizacji diety co i w jakich proporcjach dalej stosować. Dlatego te wątpliwości kieruję do Pana prosząc o dalsze wskazówki za co będę niezmiernie wdzięczny. Mój status emeryta nie pozwala mi na złożenie wizyty w Jastrzębiej Górze ani również na uczestnictwo w turnusach leczniczych.
Ostatnio doczytałem się w internecie o rewelacyjnym stosowaniu witaminy B-17 przez Dr Ernesta Krebs w chorobach nowotworowych. Co Pan Doktor o tym sądzi?
Z góry dziękuję za odpowiedź
Tadeusz B.


Szanowny Panie Tadeuszu,

stercz, inaczej prostata, to gruczoł o przeciętnej średnicy około 3-4cm umiejscowiony poniżej pęcherza moczowego. Ze względu na funkcję bliższy jest układowi płciowemu niż moczowemu: jego wydzielina wchodzi w skład spermy i umożliwia plemnikom poruszanie się. A związek z układem moczowym wynika z położenia – przez środek gruczołu przebiega bowiem cewka moczowa.

Budowa histologiczna prostaty przypomina nieco zrazik tłuszczowy. W tym niewielkim gruczole dochodzi do bardzo wielu przemian lipidowych, w związku z tym stosunkowo łatwo może dochodzić do przerostu tego organu. Zazwyczaj z powiększeniem prostaty mamy do czynienia u osób po 50 roku życia, kiedy to dochodzi do zmian w gospodarce hormonalnej. Lekarze nie umieją wskazać dokładnych przyczyn dolegliwości; wiadomo jednak, że jest związana z procesem starzenia się i zwiększoną produkcją hormonu o nazwie dihydrotestosteron.

Za przerost prostaty obwinia się też zbyt duże spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego w codziennej diecie, jadanie produktów wysoko przetworzonych i zawierających duże ilości substancji trujących (nawozy, konserwanty), niedostateczną ilość świeżych, czystych ekologicznie warzyw, dieta ubogą w sole mineralne i kwasy Omega3, zanieczyszczoną substancjami chemicznymi wodę, oraz palenie tytoniu lub nadużywanie alkoholu. Choroba rozwija się w wyniku rozrostu komórek gruczołowych i komórek podścieliska gruczołu krokowego. Powiększenie objętości prostaty spowodowane jest wzrostem liczby komórek gruczołowych oraz włókien mięśniowych w jej obrębie. Są to komórki prawidłowe, niemające charakteru nowotworowego złośliwego. Łagodny rozrost stercza nie jest więc nowotworem złośliwym. Powiększenie objętości tego narządu może nastąpić również w przebiegu procesu zapalnego, który go dotyczy.

Reasumując, tak naprawdę nie jest jednoznacznie znana przyczyna powiększenia prostaty, a powszechnie podawanie przyczyny można by równie dobrze podać jako patogenezę każdej innej choroby cywilizacyjnej. Według mnie za podstawowego winowajcę należy uznać dihydrotestosteron, którego stężenie wzrasta z wiekiem. Równie istotnym czynnikiem rozwoju choroby będzie sposób odżywiania, który wymusza (bądź nie) zwiększoną litogenezę czyli produkcję tłuszczy. Wiadomo powszechnie , że wysokie spożycie węglowodanów powoduje przyrost tkanki tłuszczowej. Obecnie podstawą wyżywienia większości ludzi są właśnie cukry i to one muszą być odpowiedzialne za nadmierny przerost tkanek w tym i gruczołu krokowego.

Żywienie optymalne (prawidłowo stosowane) u prawie wszystkich mężczyzn zapobiega przerostowi prostaty i zazwyczaj doprowadza do zmniejszenia jego objętości jeżeli jest już powiększony. Moje kilkunastoletnie obserwacje pacjentów stosujących dietą doktora Kwaśniewskiego pozwalają na stwierdzenie, że jest ona metodą przyczynową leczenia tej dolegliwości. Objawy cofają się zazwyczaj po kilku tygodniach stosowania diety i zazwyczaj już nie powracają. Bardzo pomocne w leczeniu schorzenia są prądy selektywne, które działają rozkurczowo na mięśniówkę prostaty. Stosuje się prądy PS na spojenie łonowe. Tutaj osiągamy pozytywne efekty już po kilku zabiegach. Wyjątek stanowią przypadki w których dochodzi do zwłóknienia narządu i mamy do czynienia z całkowitą reaktywnością mięśni gładkich, ale zdarza się to bardzo rzadko. Pana przypadek potwierdza właśnie moje doświadczenia. Oprócz przerostu prostaty pozbył się Pan również kilku innych chorób, których nie da się łatwo wyleczyć stosując farmakoterapię.

Uważam, że obecnie nie ma Pan potrzeby stosowania rygorystycznej diety ze znacznym ograniczeniem węglowodanów, tak jak zalecamy w chorobach nowotworowych zwłaszcza, że o takiej nie ma u Pana mowy. Powinien Pan spożywać białka, tłuszcze i węglowodany w proporcjach zalecanych przez doktora Kwaśniewskiego tzn. 1:3:0.8 i nie obawiać się nawrotu choroby. Nie ma też konieczności stosowania prądów selektywnych, ponieważ obecnie jest pan zdrowy. Życzę dalej utrzymania tego stanu.

Pozdrawiam.
Przemysław Pala - Arkadia Lido w Jastrzębiej Górze

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu