(08.10.2020) Choroby serca - lek. med. Przemysław Pala

Witam serdecznie,

W załącznikach przesyłam kopię mojego wypisu ze szpitala J. P w Krakowie w którym przebywałem na badaniach przed operacją kardiochirurgiczną na serce (zwapnienia zastawki aortalnej- ciężka stenoza, poszerzenie aorty wstępującej.) Bardzo proszę o konsultację u Pana doktora Pali - czy jest ona konieczna. Jestem na żywieniu optymalnym od 5 lat. Badania w szpitalu były wykonywane od 31.07 do 03.08. - koronografia, echo serca, usg tętnic szyjnych, morfologia, cholesterol.

Uprzejmie proszę o pozytywne mojej prośby i kontakt telefoniczny lub e-mailowy na poniżej podane dane kontaktowe.

 

Pozdrawiam

Piotr P

Szanowny Panie Piotrze,

w karcie informacyjnej z leczenia szpitalnego można wyczytać, że zdiagnozowano u Pana uszkodzenie zastawki aortalnej, chorobę wieńcową i nadciśnienie tętnicze. W związku z powyższym wdrożono odpowiednie leczenie według obecnych standardów i zakwalifikowano Pana do procedury kardiochirurgicznej polegającej na wymianie zastawki aortalnej. Ze szpitala został Pan wypisany w stanie ogólnym dobrym. Tak w skrócie wynika z przesłanej dokumentacji medycznej i chce Pan abym na jej podstawie wypowiedział się co do konieczności leczenia operacyjnego, co z gruntu jest trudne, ponieważ nie badałem Pana osobiście i muszę opierać się na przedstawionych wnioskach po leczeniu szpitalnym. Po analizie nadesłanych badań nasuwa mi się kilka uwag. Nie ma wątpliwości, że istotnie ma Pan wadę zastawki mitralnej, jednak co do pozostałych rozpoznań występują pewne niejasności. Stwierdzono u Pana chorobę wieńcową i nadciśnienie, co nie ma pokrycia w wykonanych badaniach, ale mimo to zalecono leczenie tych jednostek. Badania USG i koronarograficzne nie wykazują żadnych istotnych zaburzeń krążenia w tętnicach serca ani szyjnych co mogłoby być podstawą do rozpoznania choroby wieńcowej. Powyższe badania wykazują raczej, że nie choruje Pan na chorobę niedokrwienną serca. Pomiary ciśnienia tętniczego wykonane w szpitalu dają w każdym przypadku prawidłowe wyniki, mimo to wdrożono leczenie obu tych jednostek. Być może były one rozpoznane wcześniej, jeszcze przed rozpoczęciem żywienia optymalnego i jest to po prostu kontynuacja starego leczenia o czym nie posiadam wiedzy, ale obecnie ich leczenie wydaje się zbędne. Uwagę zwraca szczególnie zalecenie przyjmowania Atorisu obniżającego poziom cholesterolu przy braku cech choroby wieńcowej w koronarografii, niskim poziomie trójglicerydów i prawidłowym stosunku HDL/LDL. Z karty informacyjnej niewiele można wyczytać co do Pana stanu ogólnego. Wynika z niej, że ma Pan prawidłową masę ciała i jest w ogólnie dobrym stanie zdrowia. Nie posiadam informacji z jakiego powodu znalazł się Pan w szpitalu, czyli jakie objawy spowodowały, że skierowano Pana na hospitalizację, a ma to kardynalne znacznie przy podejmowaniu decyzji o leczeniu inwazyjnym. Wykonane badanie UKG uwidoczniło uszkodzenie zastawki mitralnej, przez którą krew tłoczona jest z lewej komory serca do aorty i płynie dalej do narządów obwodowych. Wada zastawki polega na jej zwapnieniu, zwężeniu i częściowej niedomykalności, jednak nie towarzyszą temu ciężkie zaburzenia hemodynamoczne. Dochodzi do częściowego cofania się krwi z aorty do lewej komory, przez co jest ona przeciążona i mięsień sercowy przerasta, żeby sprostać obciążeniu. U większości pacjentów wiąże się to z objawami niewydolności krążenia takimi jak męczliwość czy duszności wysiłkowe, jednak przy żywieniu optymalnym objawy takie praktycznie nie występują przy tego typu wadach, ponieważ mięsień sercowy czerpie energię z wolnych kwasów tłuszczowych, a nie z węglowodanów i jest po prostu silniejszy. Prawdopodobnie tak jest w Pana przypadku, ponieważ w dokumentacji nie ma mowy o żadnych objawach chorobowych. Odpowiednie żywienie zazwyczaj kompensuje niewielkie wady serca. Żywienie optymalne nie powoduje jednak, że wada zastawkowa ulegnie regresji. Nie może Pan liczyć, na to że po pewnym czasie żywienia dojdzie do przebudowy zastawki i serce osiągnie w pełni prawidłowe parametry. Z obecną wadą będzie Pan musiał żyć i należy się zastanowić jak będzie ona ewoluować. Podstawowym problemem w wadach zastawek serca, jest to że dochodzi przez nie do cofania się krwi w czasie rozkurczu komór. W zdrowym sercu po skurczu komór zastawki zamykają się i krew nie ma możliwości płynąć do tyłu. Przy uszkodzeniu zastawek mamy do czynienia z falą zwrotną, która dodatkowo obciąża komory i powoduje ich przerost, a w konsekwencji niewydolność. Jeżeli mięsień sercowy nie jest odpowiednio zaopatrzony w tlen i surowce energetycznie do bardzo szybko może dojść do jego przerostu i dysfunkcji. W Pana przypadku nie można mówić o niedotlenieniu i nieodpowiednim zaopatrzeniu w energię, więc proces ten będzie zachodził powoli. Nie jestem w stanie przewidzieć jednak w jakim tempie będzie się on posuwał, dlatego tak ważna jest ocena stanu klinicznego, który powinien determinować decyzję o podjęciu interwencji kardiochirurgicznej. Uważam, że w przypadku braku objawów chorobowych nie powinno się podejmować takiego leczenia, które samo w sobie jest obciążające, aby leczenie nie było cięższe do choroby. Obecność poważnych dolegliwości, lub ich szybki postęp jest jednak powodem do rozważenia poważnych procedur. Niestety nie odpowiem jednoznacznie Panu „TAK” lub „NIE” co do operacji, zresztą decyzji nie podejmuje też kardiochirurg, który jedynie proponuje leczenie operacyjne. Decyzję co do leczenia zawsze podejmuje sam pacjent, oczywiście jeżeli jest świadomy, dlatego leży to w Pana gestii.

lek. med. Przemysław Pala