(07.08.2014) Żylaki - lek. med. Przemysław Pala

Witam
Po zastosowaniu sie do wskazówek diety mam problem z powiększaniem się żylaków. Żylaki to jest powód dla którego zdecydowałem się zastosować tą dietę. Jestem dwudziesty dzień na diecie starając się liczyć proporcje, jeśli w posiłku nie ma węglowodanów ( bo już w sumie zjadłem za dużo tego dnia, bądź nie za bardzo mam co zjeść ) pilnuje żeby dostarczyć wystarczającą ilość tłuszczu (energii) do przetworzenia białka. Nadmienię tyle że dwa razy w tygodniu ćwiczę siłowo, wcześniej byłem na diecie wegetariańskiej i żylaki mi się nie powiększały przynajmniej ( również wtedy ćwiczyłem).Jem czasem więcej tłuszczu ze względu na to że jestem chudy (typ ektomorficzny) i często jestem głodny.
Ze względu na brak czasu nie przygotowuje sobie posiłków jako takich. Na śniadanie jem 5 jajek (same żółtka) na twardo + ser biały + ser żółty, masło lub smalec, ciastko z amarantusa i płatków owsianych (węglowodany) cały posiłek BTW 28/96/25.Na obiad 300 gram boczku i 200 g ziemniaków (lub braków) - daje to BTW 38/141/29.
Na kolacje 3 żółtka , ser biały ser żółty, masło ciastko pomidor czasem w tym posiłku W>B lecz tłuszcz jest zawsze przynajmniej 2,5 więcej choć zdarza się rzadko taka sytuacja.

Jak stosować tą dietę aby żylaki przynajmniej się nie powiększały? nie wiem co mam zrobić. Jestem uczulony na pszenice oraz gluten więc z tym muszę uważać - nadal eliminuje produkty które wywołują swędzenie na dłoniach np te ciastka owsiane. Ciężko mi jest gotować i sporządzać posiłki wg przepisów z książki więc staram się jeść w miarę prosty sposób, czy mają Państwo jakieś rady dla mnie?. Czy jedzenie tłuszczu obciąża jakoś moje żyły? sam nie wiem. Na diecie wegetariańskiej również (głownie to były szejki z bananów i zielonych warzyw, miód, owoce różne czasem gotowany ryż) jadłem różnego rodzaju produkty które mnie uczulały np rodzynki, niektóre suszone owoce jak daktyle, delicje, ananasy w puszce i nie wpływało to negatywnie na stan żył, miałem jedynie reakcje uczuleniowe więc to eliminuje jako przyczynę dzisiaj bo mam porównanie.
pozdrawiam

Konrad B.

Szanowny Panie,

aby zrozumieć charakter i mechanizm powstawania żylaków oraz ich metody leczenia należy przede wszystkim zapoznać się z funkcją i budową samych żył. Żyły są elementem układu krążenia przez który krew powraca do serca. Samo serce jest najważniejszym elementem systemu cyrkulacji i działa na zasadzie pompy tłoczącej. Krew wydostaje się z niego pod ciśnieniem spowodowanym skurczem mięśni serca i dostaje się do tkanek za pośrednictwem tętnic. W tętnicach krew płynie pod wysokim ciśnieniem, powstałym na skutek fali wyrzutowej generowanej w sercu i utrzymywanym przez ściany tętnic, które posiadają mięsnie okrężne umożliwiając ich obkurczanie. Gdyby tętnice nie posiadały kurczliwych, elastycznych ścian to uległy by rozdęciu i ciśnienie w ich wnętrzu szybko by spadło, a krew nie dotarła by do tkanek. Dzięki takiej budowie w całym układzie tętniczym panuje jednakowe ciśnienie. Wynosi ono u zdrowego człowieka przeciętnie około 130mm słupka rtęci w fazie skurczu serca i poniżej 100mm w fazie rozkurczu. Co pozwala na rozprowadzenie krwi do wszystkich tkanek, gdzie oddaje ona tlen i substancje odżywcze. Po tym procesie krew musi ponownie trafić do serca, by mogła być przepompowana do płuc w celu pozyskania tlenu. Jednak po przejściu przez tkanki krew wytraca całe swoje ciśnienie i wynosi ono jedynie około 10mm słupka nie rtęci ale wody, czyli jest wielokrotnie niższe.

Jak zatem krew spływa z powrotem do serca?

W przypadku narządów położonych powyżej serca nie stanowi to większego problemu i odbywa się na zasadzie spływu dzięki sile ciężkości. Przepływ krwi żylnej z narządów położonych poniżej jest jednak trudniejszy. Ściany żył nie posiadają silnych mięśni tak jak w tętnicach i nie mają przez to możliwości mocnego obkurczania się, są także stosunkowo wiotkie i podatne na rozciąganie, a jednak krew płynie w nich do serca wbrew sile grawitacji. Dzieje się tak głównie dzięki mięśniom szkieletowym kończyn dolnych, których skurcz jest wykorzystywany do tłoczenia krwi pod górę. W ciągu dnia gdy normalnie używamy kończyn dolnych ich mięśnie ulegają wielokrotnym skurczom, które nimi poruszają. Dodatkowo kurczące się mięśnie naciskają od zewnątrz na naczynia żylne wyciskając z nich krew i wprawiają ją w ruch. Sam ucisk zewnętrzny nie wystarczy jednak by pchnąć krew do góry, ponieważ siła zewnętrzna uciskająca będzie wypychać płyn w obu kierunkach, czyli również w dół. Jednak specjalna budowa żył uniemożliwia się cofanie krwi ku dołowi. Jednokierunkowy przepływ wbrew sile ciężkości jest możliwy dzięki obecności zastawek, które uniemożliwiają cofanie się krwi. Mają one budowę podobną do budowy gniazd jaskółczych. Przepływ krwi ku górze powoduje ich uciśniecie, natomiast prąd cofający wypełnia je i powoduje zamknięcie światła naczynia, co zapewnia prawidłowe krążenie krwi żylnej. Reasumując można powiedzieć, że przepływ żylny jest możliwy dzięki sile kurczących się mięśni kończyn dolnych i obecności zastawek w naczyniach.

Takie mechanizmy zachodzą w zdrowym prawidłowo funkcjonującym układzie krążenia, z wiekiem jednak mechanizm ulega jednak pogorszeniu, a także mogą mieć na niego wpływ czynniki środowiskowe. Upośledzenie przepływu krwi w żyłach będzie powodować wzrost ciśnienia hydrostatycznego w naczyniach i wzrośnie nacisk na ich ściany. Jak wspominałem wyżej żyły mają stosunkowo wiotkie ściany i łatwo mogą ulegać rozciąganiu. Zbudowane są one głównie z tkanki łącznej, której włókna są elastyczne i podatne na rozciąganie. Zastój krwi w żyłach będzie powodował zatem rozciąganie ich ścian i powstawanie żylaków. Tak więc żylaki są to porozciągane, balonikowato poszerzone fragmenty żył. Do takiego rozciągania dochodzi na odcinku pomiędzy dwoma zastawkami, natomiast w miejscu zastawki naczynie nie rozciąga tak bardzo się i tworzy się przewężenie, dlatego żylaki widoczne pod skórą przypominają nieco łańcuszek koralików. Po pewnym czasie może dojść do pękania zastawek i żylaki powiększają się. Żylaki zazwyczaj powstają pod skórą, gdzie żyły są uciskane przez mięśnie tylko z jednej strony. Większość krwi (około 90%) przepływa jednak przez tak zwane żyły głębokie położone między mięśniami i tam rzadziej dochodzi do ich uszkodzenia. Jak więc wynika z przedstawionych faktów na powstawanie żylaków będzie miała wpływ praca mięśni kończyn dolnych oraz stan samych żył.

Tak więc żylaki kończyn dolnych częściej występują u osób, które mają niedomogę tzw. pompy mięśniowej, czyli nie wykonują wielu skurczów mięśni w ciągu dnia. Do tej grupy zaliczają się ludzie mający stojącą pracę i tu wymienia się sprzedawców i chirurgów. Utrzymywanie pozycji pionowej przez długi czas bez pracy mięśni kończyn powoduje stały napływ krwi i jej zastój, co znacznie osłabia aparat żylny. Z wiekiem ulega też osłabieniu struktura łącznotkankowa ścian żył i łatwiej ulegają one rozdęciu. Dlatego najczęściej żylakowatość dotyczy osób po 50 roku życia, które mają statyczną pracę. Osobną grupą są pacjenci, którzy mają defekt samych zastawek żylnych. U nich choroba rozwijać się będzie wcześniej, nawet przy braku sprzyjających czynników, ale zdarza się to bardzo rzadko. Tradycyjnie w leczeniu tej przypadłości zaleca się głównie zwiększenie ruchu, co wydaje się raczej oczywiste oraz stosowanie skarpet lub pończoch uciskowych, które zapobiegają nadmiernemu rozciąganiu się żył. Stosuje się również różne preparaty farmakologiczne, których działanie jest raczej hipotetyczne i nie daje prawie żadnych efektów. Jedynym naprawdę skutecznym sposobem jest leczenie chirurgiczne polegające na całkowitym usunięciu żyły razem z jej odnogami. W początkowym okresie choroby obecność żylaków nie daje żadnych objawów oprócz nieładnego wyglądu i nie wymaga stosowania tak drastycznych metod. Konieczność leczenia pojawia się w późniejszym okresie kiedy pojawiają się bóle, obrzęki i występuje pękanie żylaków z krwawieniem.

W leczeniu nie bierze się pod uwagę żywienia, ponieważ wydaje się nie mieć ono związku z chorobą. Tymczasem odżywianie bogate we wszystkie niezbędne aminokwasy powoduje prawidłową szybką regeneracją tkanek w tym i tkanki łącznej ścian żył. Ten warunek spełnia żywienie optymalne, które zawiera wystarczające ilości kolagenu i elastyny potrzebnych do przebudowy ścian naczyń. U osób stosujących żywienie optymalne bardzo często obserwujemy cofanie się żylakowatości w mniej zaawansowanych stadiach. Jest to spowodowane poprawą zaopatrzenia w składniki odżywcze oraz większą podażą energii dla mięśni szkieletowych, która zwiększa ich kurczliwość. Ustąpienie żylaków następuje zwykle po 2-3 miesiącach, ale tutaj również zaleca się stosowanie pończoch uciskowych aby umożliwić obkurczenie się żył, ponieważ nie są one w stanie same tego uczynić. Niestety 20 dni żywienia to okres zbyt krótki aby mogły one zniknąć. W leczeniu żylakowatości stosuje się również prądy selektywne PS na kończyny dolne. Same prądy nie usuwają żylaków jednak poprawiają ukrwienie i odżywienie kończyn oraz zmniejszają obrzęki limfatyczne. W przypadkach gdy mamy do czynienia z pierwotnym lub wtórnym uszkodzeniem zastawek żylnych i doszło do bardzo znacznego rozdęcia żył w konieczne staje się leczenie operacyjne, ale myślę, że w Pana przypadku choroba nie osiągnęła takiego stadium.

Jeżeli chodzi o samo żywienie to nie ma jakichś konkretnych zaleceń, w przypadku żylakowatości, trzeba po prostu zachować odpowiednie proporcje i dowolnie układać posiłki, tak jak Pan to robi do tej pory. W zasadzie dietę stosuje Pan prawidłowo. Żywienie optymalne jest w praktyce dietą bezglutenową, tak że nie wymaga ona dla Pana specjalnej korekty.

lek. med. Przemysław Pala