(07.02.2012) Cukrzyca w wieku dojrzewania - lek. med. Przemysław Pala

Dzień Dobry
Jestem mamą 11 letniej Ewy, która w styczniu 2011 roku zachorowała na cukrzyce typu I. Od sierpnia 2011 jest na diecie optymalnej. Od razu po wprowadzeniu diety wyregulowały sie cukry i nie bylo potrzeby dawkowania insuliny. Ten piękny stan trwał do października, córka się przeziębiła i zaczęły się skoki cukru do 200 w ciągu dnia, ale nadal nie wymagała podania insuliny. W listopadzie poranny cukier się bardzo podniósł nawet do 200 i wtedy podałam jej Lantusa. Od listopada do teraz jest na Lantusie obecnie na 5 jednostkach, a cukier nawet nie drgnął. Dzisiaj wstała z cukrem 226. Nie było w moczu acetonu ani cukru. Bardzo sie podniosły cukry w ciągu dnia nawet do 260.Wprowadziłam jej Novo rapid początkowo tylko kiedy miała wysoki cukier przed jedzeniem ale cukier się nie obniżał. Od połowy grudnia przez cały czas ma poziom cukru 200 i więcej. Do każdego posiłku dostaje insulinę ale cukier nie reaguje. Od sierpnia jak rozpoczęlismy dietę do teraz nie zmieniłam nic w diecie, je to samo co jadła. Lekarz twierdzi że minął rok od kiedy zachorowała i nastapił regres i muszę jej podawać więcej insuliny. Ja zauważyłam że córka zaczeła dojrzewać i myslę że to jest powód wysokich cukrów. Tylko czy można czymś zbić te cukry? Czy to jest już koniec tych pięknych chwil bez insuliny?
Proszę o szybką odpowiedź co mam robić.

Pozdrawiam
Iwona


Szanowna Pani, 
Nazwa cukrzycy typu I jest związana z podłożem metabolicznym tzn. niedoborem endogennej (własnej) insuliny, co wymusza jej stałe dostrzykiwanie. Leki doustne są nieskuteczne, chory nie reaguje na nie zwiększeniem wydzielania insuliny przez trzustkę, ponieważ brak jest komórek, które ją produkują.. U wszystkich osób dotkniętych cukrzycą typu I daje się w pewnym czasie stwierdzić przeciwciała przeciwko komórkom wysp trzustki produkującym insulinę, co kwalifikuje ją do chorób z autoagresji.
Przeciwciała występują we krwi przed wystąpieniem pierwszych objawów lub na
początku choroby, później zanikają. Według mnie choroba ma podłoże genetyczne i jednocześnie środowiskowe. Aby doszło do rozwoju choroby muszą zadziałać oba czynniki, choć powszechnie uważa się, że decydujące znaczenie ma genotyp człowieka. Niektórzy autorzy zwracają uwagę na tło genetyczne, ponieważ szansa wystąpienia u bliźniaka jednojajowego wynosi 50%, co stanowi bardzo duży odsetek. Dla wielu lekarzy stanowi to dowód na wrodzony charakter choroby, co należy jednak poddać w wątpliwość.
Gdyby choroba była związana jednoznacznie z genotypem, to osoby posiadające taki sam genotyp powinny chorować w 100% przypadków, tak jednak nie jest. Należałoby raczej wziąć pod uwagę to, że bliźnięta są wychowywane w tych samych warunkach, mają podobne
skłonności i upodobania, dlatego częściej chorują na te same choroby. Spożywanie bardzo dużych ilości węglowodanów wymusza na organizmie produkcję i wydzielanie z trzustki zbyt dużych ilości insuliny aby utrzymać poziom glukozy w bezpiecznych granicach. Fabrykami insuliny są tzw. komórki beta, które przy wzmożonym wydzielaniu insuliny są rozpoznawane przez układ odpornościowy jako wadliwe i niszczone przez przeciwciała. Gdy dojdzie już do prawie całkowitego zniszczenia wysp trzustki, poziom przeciwciał spada. W tym czasie chory posiada zbyt mało własnej insuliny, aby pokryć zapotrzebowanie i musi przyjmować insulinę z zewnątrz. Przed wprowadzeniem insuliny do leczenia, zalecenia dietetyczne były dla chorych zupełnie inne - stosowano żywienie z radykalnym ograniczeniem węglowodanów, co w części przypadków powodowało poprawę, czasem jednak występowała groźna dla życia ketoza. Przyczyną powikłań było oczywiście pewne niezrozumienie procesów metabolicznych w organizmie, oraz nieznajomość składu wszystkich produktów spożywczych. Dokładne poznanie metabolizmu człowieka umożliwiło jednak stworzenie metody dietetycznego prowadzenia chorych, jaką jest oczywiście żywienie optymalne. Pełne wyleczenie, przez co rozumiemy stabilne poziomy glukozy bez przyjmowania leków, udaje się osiągnąć prawie zawsze, gdy chorzy nie wytwarzają jeszcze przeciwciał przeciwko przyjmowanej insulinie.  W diecie należy uwzględnić niezbędną minimalną ilość węglowodanów dla danej osoby. Można ją ustalić metodą "prób i błędów", badając ciała ketonowe w moczu - ich wystąpienie świadczy o niedoborze cukrów w diecie. Zapotrzebowanie na białko bywa różne, ale powinno być ono również dokładnie wyliczone, w tym celu pomocna jest obserwacja porannych poziomów glikemii na czczo. Zbyt duże spożycie białka często odbija się porannym wzrostem cukru.

Najczęściej proporcja B : T : W dla chorych na cukrzycę typu I wynosi: 0,8-1 : 3 : 0,5-1. Po zastosowaniu diety optymalnej uzyskuje się stabilizację poziomów cukru i szybkie ustąpienie hipoglikemii. Odstawienie insuliny następuje, w mało zaawansowanej cukrzycy, zwykle w ciągu kilku dni. Podstawowym warunkiem osiągnięcia sukcesu w walce z cukrzycą jest dokładne przestrzeganie zasad żywienia optymalnego. Pacjenci muszą rozumieć istotę choroby, potrafić precyzyjnie przeliczać wartości B:T:W w zjadanych produktach i komponować posiłki oraz umieć samodzielnie dawkować podawaną insulinę. W przypadku dzieci obowiązek ten spada na rodziców, którzy sami również powinni stosować dietę optymalną. Jeżeli rodzice nie spełnią tego warunku, nie można liczyć na wyleczenie dziecka. Można przyjąć zasadę, że w cukrzycy nie pomoże żaden lekarz, jeżeli pacjent nie jest w stanie prowadzić choroby samodzielnie. Rola lekarza stosującego żywienie optymalne sprowadza się głównie do ustalenia indywidualnych proporcji dietetycznych i przekazaniu ich pacjentowi. W początkowym okresie lekarz odpowiada za zmniejszenie ilości przyjmowanej insuliny, co najlepiej nadzorować w ośrodku stacjonarnym, gdzie mamy pewność,  że pacjent otrzymuje odpowiednio zbilansowane posiłki. Sami pacjenci są  zazwyczaj bardzo zdyscyplinowani i w przeciwieństwie do chorych na cukrzycę typu II nie "podjadają" między posiłkami, kiedy nikt na nich nie patrzy.

W przypadku pani córki odpowiedzialność spada oczywiście na Panią i przypuszczam, że Pani sama stosuje żywienie optymalne. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby przyjechanie do ośrodka stacjonarnego, gdzie znalazła by Pani profesjonalne podejście. Jeżeli nie ma takiej możliwości musi Pani poradzić sobie sama. Podstawą jest utrzymanie prawidłowych poziomów glikemii u córki. Powinny one utrzymywać się na poziomie poniżej 200 mg%. Jednorazowy skok powyżej tego pułapu nie jest specjalnie groźny, jednak utrzymywanie się go stale może doprowadzać w przyszłości do groźnych powikłań. Pani córka znajduje się obecnie w fazie skoku wzrostowego i prawdopodobnie szybko rośnie. Jest to spowodowane zwiększonym stężeniem poziomu somatotropiny, co jest naturalne w tym okresie. Somatotropina jest hormonem, który jest antagonistą insuliny i konieczne jest podawanie zastrzyków z insuliną. Ten stan może się utrzymywać przez rok, albo dwa. Nie da się tego uniknąć i konieczne jest w tym czasie podawanie zewnętrznej insuliny.  Prawdopodobnie zwiększone zapotrzebowanie na ten hormon spadnie po zakończeniu wzrostu. Mimo wszystko proponuję jednak bezpośredni kontakt z lekarzem, co być może pozwoli na unikniecie poważniejszych problemów.

lek. med. Przemysław Pala
Arkadia Lido

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu