(07.02.2008) RZS i osteoporoza - odpowiada lek. med. Przemysław Pala

Szanowny Panie Doktorze,

Mam 54 lata. Na Ż.O. jestem od 6 lat. 28 lat choruje na RSZ, dokuczają mi tez inne choroby. Żywienie optymalne pomogło mi w leczeniu owrzodzenia dwunastnicy, migrenach, dolegliwościach krążeniowo-sercowych. Na RZS przyjmuję Movalis (innych leków organizm nie tolerował, wcześniej przez 11 lat Solganal ). Dwa razy do roku, na wiosnę i na jesień z powodu dolegliwości żołądkowych (bóle głodowe) Controloc. Jeżeli chodzi o RZS poprawa jest mała. Brałam 5 serii prądów selektywnych. Obecnie trzy razy do roku poddaję się zabiegom fizykoterapeutrycznym. Jadam ok. 35 g białka, 100 g tłuszczu i 50-60 g węglowodanów. Ważę 52 kg. Gdybym chciała zwiększyć węglowodany, wtedy gorzej będę się czuła. W ubiegłym roku na zlecenie reumatologa zrobiłam badania densytom. kręgosłupa. Okazało się, że mam zaawansowaną osteoporozę. Przez 2,5 roku na początku Ż.O. codziennie jadłam zupy kolagenowe, obecnie zupy jadam dwa razy w tygodniu. Przez ostatni rok przyjmowałam łyżeczkę mielonych skorupek jaj. Jadam trzy żółtka dziennie, salceson. Sterydy dostawałam tylko odstawowo. Bilans wapnia mam prawidłowy. Nie palę, nie piję, kawy również. Unikam jedzenia produktów zawierających szczawiany. Nie dostrzegam u siebie dolegliwości tarczycowych. Mimo to w ciągu roku osteoporoza pogłębiła się. Wskaźnik wzrósł z 3,5 na 3,8. Czytam miesięcznik „Optymalni”, mam wszystkie książki dr Kwaśniewskiego Kwaśniewskiego wiem, że zgodnie z opinią lekarzy optymalnych, wśród ludzi żywiących się optymalnie osteoporoza nie występuje, a gdy już jest, to dobrze się ją leczy. RZS nie u wszystkich chorych powoduje tak zaawansowana osteoporozę. Zapisanych leków (Ostemax) nie przyjmuję. Doktor Przemysław Pala w artykule „Optymalnych” pisał, że o tym, czy kości są wytrzymałe na złamanie świadczy przede wszystkim białko. Lecz czy kości zrzeszotowiałe mogą być mocne? Czy powodem rosnącej osteoporozy może być zachwiana równowaga fosforanowo-wapniowa? Optymalny dostarcza organizmowi dużo fosforu. Bardzo proszę Pana Doktora o opinię w tej sprawie. Ufam zasadom diety dr Kwaśniewskiego i chciałabym utwierdzić się w tej
wiedzy. Jednocześnie pragnę poznać przyczynę takiego stanu zdrowia u mnie i braku poprawy mimo tych wszystkich wysiłków. Bardzo proszę o wskazanie, co mogę zrobić, by pomóc sobie.
Z poważaniem
Jolanta L.


Szanowna Pani,

Żywienie optymalne przynosi znaczą poprawę w wielu chorobach, a w większości przypadków pełne wyleczenie, a jedynym warunkiem jest jedynie przestrzeganie zasad diety. Dolegliwości ustępują w różnym czasie i ma tu znaczenie wiele czynników takich jak wiek, płeć, zaawansowanie i oczywiście rodzaj schorzenia.

RZS (reumatoidalne zapalenie stawów) jest chorobą ogólnoustrojową, w której własne przeciwciała atakują tkanki organizmu. Według ogólnie panujących poglądów przeciwciała źle rozpoznają niektóre komórki i biorą je za obce organizmy. W tej sytuacji białka mające pełnić rolę obrońców stają się agresorami i niszczą ludzkie tkanki. Wydaje się zatem, że przeciwciała „zwariowały” i zmieniły swoje zadania. Co ciekawe sam skład i budowa oraz inne ich funkcje nie ulegają zmianie. Skąd więc bierze się ich szaleństwo? Dr Kwaśniewski już dawno temu zauważył, że istnieje tylko jedno racjonalne wytłumaczenie tego zjawiska. Skoro przeciwciała się nie zmieniają to musi ulec zmianie struktura zaatakowanych tkanek. Współczesne doniesienia potwierdzają tą tezę, ponieważ badania molekularne pozwalają stwierdzić na błonach komórkowych dodatkowe receptory nie występujące w zdrowych tkankach. Nowoczesna farmakologia nie zna leków powodujących zmianę struktury komórek, istnieje natomiast cała paleta środków hamujących aktywność przeciwciał. Główną rolę odgrywają tu sterydy, które natychmiast przynoszą ulgę w cierpieniach, ale nie powstrzymują choroby, a nawet mogą ją przyśpieszać. Podawanie sterydów niezależnie od drogi ma działanie ogólnoustrojowe. Osobiście uważam drogę odstawową za nienajlepszą. Sam niekiedy stosuję te leki, ale wstrzyknięcia do stawu traktuję jako sposób szybkiego doraźnego zniesienia dolegliwości, które powinno być stosowane wyjątkowo i w uzasadnionych przypadkach. Iniekcje dostawowe sterydów, jeżeli są częściej stosowane, przynoszą więcej szkody niż pożytku i doprowadzają do szybszego zniszczenia chrząstki, a ich działanie ogólne jest podobne. Do działań niepożądanych tych leków zalicza się między innymi chorobę wrzodową żołądka i osteoporozę.

Ta ostatnia to inaczej zmniejszenia właściwej masy kostnej. Innymi słowy można powiedzieć, że jest „mniej kości w kości”. Nie chodzi tu o uwapnienie tkanki, ale o jej ilość. Naturalnie jeżeli tkanka ta ma mniejszą gęstość, to będzie zawierała mniej wapnia. Podstawowym budulcem kości nie jest jednak wapno tylko białko tzw. osseina. Tkanka kostna jest rezerwuarem wapnia w organizmie i jest on z niej uwalniany w razie potrzeby. W chorobach tarczycy może dojść do nadmiernego patologicznego uwalniania tego minerału, ale po wyrównaniu poziomu hormonów gospodarka wapniowa również się stabilizuje.

Badania densytometryczne, które Pani wykonała pokazują jedynie zawartość wapnia w tkance kostnej, a nie mówią nic o jej strukturze. Obecnie badania te są wykorzystywane przez producentów leków do zdobywania klienteli na ich produkty. Wskaźnik poniżej -2,5 kwalifikuje pacjenta do leczenia osteoporozy, choć za chorobę uznaje się dopiero stan, w którym kości łamią się z błahego powodu.

W swojej praktyce miałem wielokrotnie do czynienia z osobami leczącymi bardzo zaawansowaną osteoporozę, które nigdy nie miały złamań oraz takimi, które łamały się wielokrotnie mimo prawidłowego wyniku T-score. Skrajnym przypadkiem była 70-letnia kobieta, która po potrąceniu przez samochód poszybowała na odległość około 20 metrów i doznała jedynie otarć skóry. Teoretycznie powinna mieć przynajmniej kilka złamań. Jej wskaźnik T-score wynosił -4,5.

Tak jak pisałem poprzednio, uważam że za wytrzymałość kości odpowiada właśnie białko, które jest uwapnione. Wielokrotnie spotykałem osoby, które na żywieniu optymalnym pozbyły się osteoporozy bez żadnych leków.

Aby wyleczyć się z tej choroby trzeba przede wszystkim spożywać duże ilości wysoko wartościowego białka z grupy kolagenu. 35g przy masie 50 kg to jednak zbyt mało, aby zapewnić odbudowę kośćca. Powinna Pani spożywać przynajmniej 1g/kg m. c. aby mogło dojść do regeneracji organizmu, oczywiście zapewniając codziennie pewną ilość kolagenu. Przy podaży nieco powyżej 1g powinna cofać się zarówno osteoporoza jak i RZS.

Odbudowa masy kostnej przebiega zazwyczaj w sposób jednostajny aż do osiągnięcia prawidłowych dla wieku wartości. Wraz z regeneracją tkanki kostnej następuje jej mineralizacja i wzrasta odporność na złamania. W Pani przypadku nie jestem jednak pewien czy w ogóle można mówić o osteoporozie, ponieważ nie wspomina Pani o żadnych złamaniach, a jedynie o zmniejszonym wysyceniu kości wapniem.

Bardziej skomplikowana jest sprawa reumatyzmu. W przebiegu choroby dochodzi w niektórych stawach do rozrostu błony maziowej, która sama pobudza reakcję autoagresji. Nawet jeżeli na żywieniu optymalnym dojdzie do przebudowy chrząstki, to zdarza się, że przerośnięty fałd maziowy nawet w jednym stawie nie pozwala na wygaśnięcie autoagresji. Lokalizacja takiego stawu nie jest sprawą łatwą, ponieważ niekoniecznie musi on być najbardziej bolesny. Jeżeli uda się jednak ustalić miejsce przerośniętej maziówki to należy ją chirurgicznie usunąć. U Pani powinno się szukać w tych stawach, do których podawane było najwięcej sterydów.

Aby zmniejszyć dolegliwości bólowe w RZS można stosować krioterapię, czyli leczenie zimnem. Zabiegi takie są obecnie powszechnie dostępne w gabinetach fizykoterapii. Prądy selektywne nie są natomiast przeze mnie polecane w leczeniu RZS, zwłaszcza w fazie ostrego rzutu. Zamiast poprawy mogą wtedy przynieść nasilenie dolegliwości. Będzie je można u Pani zastosować do doleczania pozostałości choroby, gdy wygaśnie stan zapalny. Po ich zastosowaniu szybko poprawi się ruchomość stawów i zmniejszy sztywność. Obecnie proponuję jednak skorygować żywienie i zastosować krioterapię, a na efekty prawdopodobnie nie trzeba będzie długo czekać.

lek. med. Przemysław Pala
Arkadia Lido
Jastrzębia Góra

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu