(05.08.2008) Ż.O. po resekcji woreczka żółciowego-lek. med. Przemysław Pala

Szanowni Państwo!
Moja mama (55 lat) w ubiegły czwartek przeszła operację usunięcia woreczka i pechęrzyka żółciowego.Pop operacji okazało się,że w woreczku miała 6 dużych kamieni w kolorze czarno-żółtym z czego jeden jak się wyraził lekarz operujący był z tych ostrych kamieni.Operacja się udała i mama czuje z się z dnia na dzień coraz lepiej.Problem polega jednak na tym,iż praktycznie z zaleceń lekarza które otrzymała wynika jasno że wielu produktów spożywczych nie może jeść.Sam jestem na diecie optymalnej już od ponad 3 lat bo też miałem problemy z przewodem pokarmowym tzn. z zarzucaniem treści żołądkowej itp.itd jak wróciłem z Anglii i oczywiście 3 gastroskopie nie wiele wykazały tylko to że jest stan zapalny.Jak zacząłem pić duże ilości śmietany regularnie to mi w tydzień wszystkie bóle przeszły jak ręką odjął.Od tamtej pory nie biorę już żadnych leków.Dlatego też wiedząc po sobie jak skuteczna jest ta dieta chcę zapytać Państwa co tak naprawdę moja mama może i powinna teraz jeść a czego nie?Proszę o odpowiedź, ponieważ ona na już przed operacją schudła w ciągu 3 tygodni 9 kilogramów a na kleikach i tego typu wynalazkach raczej nie przytyje szybko.
Z góry dziękuję za przeczytanie mojego i maila i za odpowiedź.

Pozdrawiam.
Z poważaniem Darek


Szanowny Panie,
Dieta wątrobowa jest stosowana bardzo często i dobrze znana przez lekarzy, ponieważ zaleca sią ją praktycznie w każdej chorobie przewodu pokarmowego.
Sposób żywienia zależy od rodzaju i stanu choroby, a także od stopnia wydolności wątroby. W chorobach wątroby w okresie jej wydolności zaleca się dietę bogatą w białko. Natomiast w chorobach przebiegających z niewydolnością tego narządu obowiązuje ograniczenie białka /20-30 g/ a w stanach bardzo ciężkich nawet przejściowe wykluczenie białka /dieta kiełkowa/. W diecie wątrobowej mamy całkowity zakaz spożywania alkoholu oraz ogranicza się sól. W praktyce pacjenci spożywają niskowartościowe białka i duże ilości węglowodanów pod postacią produktów mącznych oraz warzyw i owoców.
Z punku widzenia fizjologicznej funkcji wątroby takie zalecenia nie mogą zostać uznane za korzystne. O ile unikanie alkoholu jest zrozumiałe ze względu na jego działanie toksyczne o tyle pozostałe zalecenia kłucą się z podstawami biochemii.
Wątroba jest narządem, który ma wiele funkcji a do najważniejszych należą: trawienie tłuszczów, unieczynnianie toksyn, dezamniacja aminokwasów i produkcja białek krwi. Prawdopodobnie autor diety wątrobowej pomyślał sobie przy jej tworzeniu, że chorą wątrobę powinno się odciążyć (tu nie można się z nim nie zgodzić), ale nie sprawdził jak to powinno wyglądać i "na chłopski rozum" ograniczył białako i tłuszcze, aby nie musiała ich trawić. To co może się wydawać jasne osobie prostej wcale nie musi być takie oczywise dla fachowca. Okazuje się, że takie odciążenie tago narządu nie przynosi mu nic dobrego. Tłuszcz pokarmowy jest trawiony przez enzymy wydzielane przez wątrobę w żółci, a sam nie przechodzi przez wątrobę. Im więcej spożywa się tłuszczów tym więcej żółci spływa do przewodu pokarmowego, przy okazji w wydzielinie tej znajdują się toksyny, które w ten sposób opuszczają organizm. Przy zmniejszonej podaży tluszczu w diecie żółć zalega w drogach wewnątrzwątrobowych, powodując ich rozpieranie, a cholesterol i toksyny z komórek wątrobowych przedostają się do krwi zamiast spłynąć do jelit. Wzrost ciśnienia wewnątrzwątrobowego wywołuje bóle tego gruczołu. Aby temu zapobiec lekarze muszą więc zalecać farmakologiczne środki żółciopędne. W ten sposób "odciążenie" powoduje przeciązenie narządu.
Podobie przedstawia się sytuacja z ograniczeniem białka w diecie. Przytoczony przeze mnie powyżej termin "dezaminacja" oznacza odłączenie atomu azotu od reszty aminokwasu będącego podstawową jednostką budulcową każdego białka. Rozumiemy przez to, że w wątrobie odbywa się ostateczny proces trawienia białek. Może się wydawać, że przy uszkodzonej wątrobie powinno się jej ulżyć w pracy przez zmniejszenie spożycia białka i to właśnie zastosowano w zalecanej oficjalnie diecie. Niestety ograniczenie podaży białaka uniemożliwia regenerację własnych tkanek i narządów. Dodatkową wadą tego żywienia jest to, że zalecane białka należą do niskowartościowych i organizm ma już nie tylko za mało, ale i kiepskiej jakości materiały do przebudowy. Nie wystarcza też substratów do wytwarzania biłek krwi, co pociąga za sobą wystąpienie obrzęków, spadek odporności i zaburzenia krzepnięcia.
Trzeci główny element diety, czyli węglowodany, wydaje się pozornie nie mieć złego wpływu na wótrobę, gdyby nie to, że cały nadmiar cukrów pokarmowych przetwarzany jest w niej na tłuszcze. To powoduje przeciążenie i stłuszczenie tego narządu, czyli dalszą destrukcję.
W swojej praktyce lekarskiej jeszcze nigdy nie spotkałem pacjenta, który byłby pełen energii, silny i tryskający życiem na diecie wątrobowej. Zazwyczaj są słabi, anemiczni, wyniszczeni, pozbawieni chęci do życia. Dotyczy to zwłaszacza ludzi po przebytch operacjach, którzy szczególnie potrzebyją energii i białka do rekonwalescencji. Tylko do gojenia rany pooperacyjnej potrzeba dziennie od 20 do 50 gramów wartościowego białka dziennie. Jeżeli się tego nie dostarczy to organizm musi "podkradać" z innych tkanek. Zdrowy człowiek straci wtedy trochę mięśni, ale u wyniszczonego rana może się nie zagoić.
Uważam, że ta zdrowa dieta wątrobowa jest jedną z najgorszych, a może najgorszą, ze stosowanych w medycynie.
Sam wielokrotnie miałem pacjentów po przebytych operacjach wątroby i dróg żółciowych, którzy zastosowali dietę optymalną i szybko wracali do zdrowia i dobrej kondycji. Różnicę odczuwali zwłaszcza ci, którzy bezpośrebio po zabiegu byli żywieni wiktem szpitalnym.
Zalecanie diety wątrobowej po resekcji pęcherzyka żółciowego, nawet gdyby miała ona być zdrowa dla tego narządu, nie ma według mnie większego sensu, ponieważ drogi żółciowe nie są częścią wątroby. Pęcherzk nie wytwarza żółci, a jedynie ją magazynuje i w razie potrzeby ulega obkurczeniu, a jego zawartość wylewa się do jelit. Przy braku pęcherzyka żółć z wątroby spływa jednostajnie do dwunastnicy, gdzie trawi tłuszcze.
Osobiście bez żadnego lęku zalecam pacjentom po podobnych operacjach stosowanie żywienia optymalnego. W pierwszych dzniach powinno się oczywiście zachować ścisłą głodówkę, a następnie rozpocząć jedzenie od gotowanych żółtek stopniowo zwiększająć ich ilość. Po 5 dniach można wprowadzić gotowane mięso, ziemniaki i masło. Po 14 dniach można normalnie prowadzić żywienie optymalne i nie mieć przy tym żadnych obaw.

lek. Przemysław Pala
Arkadia Lido
Jastrzębia Góra

  • phoca_thumb_l_88.jpg
  • phoca_thumb_l_89.jpg
  • phoca_thumb_l_94.jpg
  • phoca_thumb_l_96.jpg
  • phoca_thumb_l_98.jpg
  • phoca_thumb_l_99.jpg
  • phoca_thumb_l_129.jpg
  • phoca_thumb_l_133.jpg
  • phoca_thumb_l_134.jpg
  • phoca_thumb_l_137.jpg
  • phoca_thumb_l_138.jpg
  • phoca_thumb_l_143.jpg
  • phoca_thumb_l_144.jpg
  • phoca_thumb_l_147.jpg
  • phoca_thumb_l_162.jpg
  • phoca_thumb_l_163.jpg
  • phoca_thumb_l_178.jpg
  • phoca_thumb_l_180.jpg
  • phoca_thumb_m_88.jpg
  • phoca_thumb_m_89.jpg
Nasz ośrodek jest upoważniony do organizowania turnusów rehabilitacyjnych z dofinansowaniem z MOPS lub PFRON.

PFRON

 

Kontakt z Nami

Akademia Zdrowia ArkadiaLido
ul. Derdowskiego 8
84-104 Jastrzębia Góra

telefon: 587744593 lub 586749714

fax: 587279874

e-mail: arkadialido@op.pl


Formularz kontaktowy

Mapa dojazdu