(05.05.2010) Problemy jelitowe - lek. med. Przemysław Pala

Witam, chciałabym zadać pytanie lekarzowi optymalnemu. Mam lat 18 i przy wzroście około 164 cm ważę ok. 53 kg. Od 4 miesięcy zdarzają mi się bardzo  męczące (raczej psychicznie niż fizycznie) objawy zaburzeń jelitowych, w postaci burczenia, przelewania i mam wrażenie, jakby tam się coś ciągle przemieszczało, nie wiem, jak to opisać. Kłopotów poza tym nie miałam nigdy z układem trawiennym, ostatnio zdarzały się jednak związane chyba z tym wzdęcia. Słyszałam, że może to być lamblioza, ale pierwsze badanie dało wyniki ujemne. Czy ŻO może być tu pomocne? Stosuję je dopiero od 5 dni, mam wrażenie, że objawy w większości przestały być tak dokuczliwe, ale zauważyłam też, że od 3 dni zmieniła się konsystencja kału na rozwodnioną, choć nie nazwałabym tego biegunką, bo częstotliwość jest w normie.
Zastanawiam się więc, z czego to może wynikać? Do tej pory tzn. przez ostatnie 4 miesiące żyłam w stresie związanym z dolegliwościami opisanymi na wstępie - teraz czuję się lepiej, ale nie wiem, kiedy i czy w ogóle to
ustąpi zupełnie. Brałam często (dopóki nie zaczęłam ŻO) iberogast, debridat, węgiel, enterol - pomagały, ale na krótko, a po kilku miesiącach nie pomagało już nic. Co może być powodem tego? Z góry dziękuję za odpowiedź
Anna K.


Opisane przez Ciebie objawy opisywane są zazwyczaj przez lekarzy jako „zespół jelita wrażliwego”. Rozpoznanie jelita drażliwego stawia się zazwyczaj wtedy gdy nie udaje się ustalić przyczyny zaburzeń jelitowych. Bardzo często zdarza się, że jest ono stawiane zbyt wcześnie, tzn. przed wykonaniem pełnej diagnostyki. Niejednokrotnie przyczyną dolegliwości są właśnie choroby pasożytnicze przewodu pokarmowego, które nie zostały wykryte podczas badań standardowych np. skuteczność mikroskopowych badań kału wynosi 10- 20%, czyli zaledwie co piąty, a nawet dziesiąty nosiciel może zostać wykryty. Po leczeniu zazwyczaj ustępują wszelkie problemy gastryczne, ale mogą nawrócić przy kolejnym zakażeniu, ponieważ leczenie nie działa "do przodu".
Jeżeli wykluczy się obecność zmian organicznych w jelicie, oraz choroby spowodowane drobnoustrojami, wtedy możemy mówić o zespole jelita drażliwego.
Dolegliwości żołądkowo-jelitowe przy żywieniu tradycyjnym są dzisiaj w zasadzie rzeczą normalną i tak powszechną, że boryka się z nimi większość ludzi, ponieważ jest ono oparte o produkty dla człowieka niejadalne w stanie
naturalnym. W pożywieniu takim znajduje się dużo produktów niestrawnych, które dostają się one do jelita grubego w stanie niezmienionym. Chodzi tu głównie o grupę substancji nazywane błonnikiem pokarmowym (nie jest to jeden
związek chemiczny). Przechodząc do jelita grubego powoduje on mechaniczne drażnienie jego ścian co powoduje skurcz i przyspieszenie perystaltyki.
Początkowo poprawia to wypróżnienie, ale w późniejszym czasie dochodzi do osłabienia reaktywności jelit i wtedy zaleca się spożywanie zwiększonych ilości produktów zawierających błonnik co przejściowo przynosi poprawę,
jednak z czasem może dojść do utrwalenia skurczu mięśni okrężnych jelita, co odczuwalne jest pod postacią bolesnych skurczów.
Najczęściej stosowanymi obecnie lekami w tej dolegliwości są metoclopramid i debridat, które czasowo zmniejszają dolegliwości, ich działanie jest jednak skutecznie znoszone, jeżeli dodatkowo spożywa się produkty bogatoresztkowe.
Przejście na żywienie optymalne znosi od razu przyczynę choroby i u większości osób szybko ustępują związane z nią dolegliwości.
W Twoim przypadku minęło zaledwie kilka dni od rozpoczęcia żywienia optymalnego i sama zauważyłaś już poprawę. Prawdopodobnie już kilka następnych spowoduje całkowite ustąpienie dolegliwości, dla tego na razie nie widzę powodu do niepokoju. Dodatkowo należy pamiętać, że zaburzenia jelitowe występują dość często przy zmianie sposobu odżywiania, co jest spowodowane kilkoma czynnikami.
Po przejściu na żywienie optymalne może przejściowo wystąpić niedobór enzymów trawiących tłuszcze pokarmowe, ponieważ wcześniej ich produkcja była mniejsza, jednak zostaje ona szybko pobudzona poprzez zjadane pokarmy.
Dodatkowym problemem może być obecność drobnoustrojów w przewodzie pokarmowym. Praktycznie każdy człowiek jest zarażony przez jakiegoś pasożyta lub nawet kilka. Przeważająca większość nie daje kompletnie żadnych objawów i żyją one z nami „w zgodzie”. Zaburzenia jelitowe występują tylko przy zmianie sposobu odżywiania. Przykładowo: w Egipcie 100% populacji jest nosicielami glisty ludzkiej, ale nikt z tego powodu nie choruje, a ich problemy zaczynają się po przyjeździe do Europy i muszą przejść leczenie.
Myślę, że w Twoim przypadku nie będzie to konieczne, jednak można przeprowadzić ponowną diagnostykę jelita grubego ze szczególnym uwzględnieniem zakażenia grzybiczego, pierwotniakowego lub robaków obłych, jeżeli dokuczliwe objawy nie ustąpią po kilku dniach.

lek. Przemysław Pala