Zofia i Andrzej L.

Na wstępie należy się przedstawić: przyjechaliśmy z Giżycka, jesteśmy małżeństwem z 57 letnim stażem, mamy po 80 lat, na żywieniu jesteśmy już 7-my rok. Pobyt w Arkadii Lido przeszedł nasze wszelkie oczekiwania, po prostu jest tutaj bardzo dobrze, począwszy od serdecznej, domowej atmosfery, wspaniałego żywienia a przede wszystkim ujmującej, ciepłej Pani Ewy i Pana Jurka oraz uznanie dla całego personelu. Życzymy wszystkiego najlepszego, jesteście Państwo przykładem odpowiedzialnego prowadzenia Arkadii zgodnie z zaleceniami dr. Jana Kwaśniewskiego - Zofia i Andrzej L.

sobota, 16, czerwiec 2007

Michał P.

Dzieją się dziwne rzeczy w tym domu, nic się nie robi tu po kryjomu. To panaceum na twe choroby, w kuchni przyrządza facet morowy. Ja tu po roku wróciłem przecie, aby utrwalić w pamięci dietę. Aby ten efekt, który zyskałem, został na stałe z mym skromnym ciałem I jak mi dalej sprzyjać to będzie, to za rok znowu zajrzę tu wszędzie. I znów porównam swoje efekty, z tym co sprawiało wcześniej defekty. Tak jak pisałem w ubiegłym roku, że za rok znowu odnajdę sposób, aby w Arkadii Lido się znaleźć. Aby znów smaczne jadać specjały. Patrzeć na wagę, czuć życia werwę, nikt mi nie powie - jest to przyjemne. Bo w przyjemności jedzenia tkwi to, byś był wciąż młody - czuł werwę życia. Znów z przyjemnością znoszę tortury, tych selektywnych prądów pazury. Znów jak rak rocznie mile przyjęty, pojadę z myślą wrócić czym prędzej. Z pozdrowieniami i życzeniami dalszych sukcesów w dziedzinie krzewienia wiedzy o Żywieniu Optymalnym, myślę, że już Wasz stały kuracjusz Michał P. z Podlasia

sobota, 16, czerwiec 2007

Janusz B.

Szanowna Pani Ewo, Szanowny Panie Jurku,
jeszcze raz dziękując za wszystkie wspaniałości, jakich doznałem przebywając u Państwa w Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze, serdecznie pozdrawiam Państwa oraz cały przemiły Personel Waszej wspaniałej Akademii Żywienia Optymalnego i uprzejmie informuję, że dzisiaj rano - w 38-mym dniu stosowania tego żywienia - ku swojej wielkiej radości zobaczyłem wskazanie wagi mniejsze od ''startowego'' o 20,2 kg. Chciałbym także poinformować, że moja żona, już ''prawie optymalna'', również pięknie szczupleje.
Z poważaniem Janusz B. z Wrocławia

środa, 13, czerwiec 2007

Anna i Bogdan K.

Na ręce Kierownictwa Akademii Zdrowia Arkadia Lido - Państwu Ewie i Jerzemu Kasprzakom - wyrazy naszego ukontentowania i uznania za:
uśmiech, serdeczne traktowanie i atencję dla każdego gościa indywidualnie; sprawną organizację wszystkich zabiegów; zatrudnienie oddanego sprawie Personelu, a zwłaszcza doradcy żywienia optymalnego - pani Anny Grigoriew, od której emanuje ciepło, dobra rada, ale przede wszystkim profesjonalizm i doświadczenie a także umiejętność prostego przekazania trudnej wiedzy doktora Kwaśniewskiego - składają uczestnicy turnusu od 21 do 28.04.07. Anna i Bogdan K. z Gdynii

piątek, 27, kwiecień 2007

Anna i Zbigniew B.

Pragniemy Pani Ewie i Panu Jurkowi za pomocą prostych słów serdecznie podziękować za miłe i szczere przyjęcie nas w Akademii ŻO-Lido. Bardzo nam pogłębiły wiedzę wykłady prowadzone przez Panią Anię w bardzo spokojnym tonie oraz wyczerpujące odpowiedzi na zadawane przez nas pytania. Również Pan kucharz sprawił nam miłą niespodziankę serwując tak dobre i smaczne oraz barwnie udekorowane posiłki. Również dziękujemy Pani Justynie i Pani Marzenie za miłą i serdeczną opiekę przy zabiegach. Jednocześnie nadmieniamy, że masaże ciała wykonywane przez Pana Bogumiła były wykonywane bardzo profesjonalnie i jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Jednocześnie pragniemy podziękować miłym Paniom, które nas obsługiwały podając posiłki. W roku 2001 byliśmy w Arkadii ŻO przy ulicy Bałtyckiej a w roku 2004 byliśmy na wczasach z ŻO na śląsku i teraz będąc w Arkadii Lido u Państwa stwierdziliśmy jednoznacznie, że TUTAJ najbardziej podobał NAM się pobyt. Tworzyliśmy jedną wielką rodzinę optymalnych, z których emanowała radość , uśmiech i zadowolenie,
za co bardzo dziękujemy. Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy składamy Państwu oraz całej obsłudze ŻO-Lido- Zdrowych i Wesołych Świąt Wielkanocnych oraz smacznego jajka - życzą
Anna i Zbigniew B. z Gdynii

piątek, 23, marzec 2007

Danka W. i Basia B.

Dziękujemy za przemiłą i serdeczną atmosferę, za dobre rady i pyszne jedzenie, za uśmiech i troskę - Pani Ewie i Panu Jurkowi oraz całemu personelowi Arkadii Lido. Wracamy do domu z dobrym samopoczuciem, naładowane energią z prądów selektywnych przez Panie Marzenkę i Justynkę, po dobrym treningu z Panem Bogumiłem, po ciekawych wykładach Pani dietetyczki Anii. Dziękujemy Pani Anii szczególnie za dobry przepis na śliwki z wina w czekoladzie. Mamy nadzieję, że spotkamy się wkrótce, bo Gdynia nie jest daleko. ''Słodki niedowiarek'' Basia B. i Danka W. z Gdynii

piątek, 23, marzec 2007

Barbara B.

Szanowni Państwo, wnikliwym okiem, uchem, smakiem w ósmym dniu pobytu przyznaję: oskara Pani Ewie i Panu Jerzemu za cieplutkie przyjęcie ''pod swoje skrzydła'' , tak jakbym była długo oczekiwanym, miłym gościem; oskara Panu kucharzowi w dziedzinie ''Żywienie Optymalne''. Jego potrawy to poezja smaków - to mistrzostwo świata!! Dar od niebios czy co?! ; wyróżnienie wszystkim pozostałym - są to właściwi ludzie na właściwym miejscu. Z wyrazami uznania Barbara B. Gratuluję raz jeszcze i do zobaczenia nie raz jeszcze!

poniedziałek, 19, marzec 2007

Anna P.

OPTYMALNI-Chcesz być piękny, młody, zdrowy jedz dziś boczek i wątrobę, móżdżek, karczek i nereczki, sama dobroć dla dzieweczki. Oczka w zupce i pietruszka, śledzik z jajkiem i sardynka, i już jesteś smagła, gibka, znikła zmarszczka, bruzdka, fałdka. Świat Cię cieszy, śmieją oczy, ulatują troski w dal. Cóż Ci trzeba więc człowiecze - tylko dziennie kopę jaj. Jajecznica i omlety, sery i śmietanki toń to dziś moje amulety, a tabletki, leki-won. Żona piękna tryska zdrowiem i mężowi uśmiech śle, z niego zaś energia bucha bo też OPTYMALNYM jest. Na bok troski i choroby, to nie dla nas te symptomy. Dla nas żółtka i słoninka, smalczyk, tłuszczyk, wołowinka. Tego trzeba człowiekowi by był zawsze piękny, zdrowy-więc bierz koszyk, rób zakupy nie w markecie lecz w zagrodzie. To tam zdrowe kurki gdaczą, świnki śmieja się i kwiczą, wszystkich chętnych zapraszają - bo to dla nas te dobrocie. Kto otworzył nam dziś oczy, uzmysłowił co i jak - to Pan doktor JAN KWAŚNIEWSKI więc niech żyje nam 100 lat. Pootwierał nam Arkadie, by nauczyć dobrze nas, jak przeliczać te pokarmy by służyły zdrowiu nam. Gdy Ci jeszcze coś doskwiera to pod prądy podłącz się. Dodaj trochę gimnastyki i znów masz te naście lat. Więc kochany OPTYMALNY ciesz się, śmiej i zdrowo żyj. Dobroć płynie z Twego serca bo to OPTYMALNYCH styl.
W podziękowaniu za wspaniałe chwile w Arkadii Lido Pani Ewie i Panu Jurkowi - Ania P. z Zamościa

wtorek, 06, marzec 2007

Jane Hoffmann

Bardzo dziękuję za miły i korzystny dla zdrowia pobyt kuracyjny. Zniknęły moje dolegliwości jelitowe, brzuszek zmalał, zniknęły bóle w stawach. Mój spokój wewnętrzny i optymizm rośnie. Bardzo mnie cieszą uzyskane efekty. Mam nadzieję, że po powrocie do domu moja waga nadal będzie się obniżać. Przyjadę ponownie w czerwcu 2007 roku aby ugruntować zdobytą tutaj wiedzę na temat tego modelu żywienia oraz aby skorzystać z prądów selektywnych. A więc do zobaczenia!
Serdeczne pozdrowienia
Jane Hoffmann, Kopenhaga, Dania

piątek, 08, grudzień 2006

Teresa i Jan Kasperowicz

Do Akademii Zdrowia Arkadia Lido trafiliśmy bezpośrednio z kliniki z Poznania. Po 3-tygodniowym pobycie w klinice stan zdrowia męża uległ znacznemu pogorszeniu. Diagnoza - choroba nieuleczalna - postępująca. Świat zawalił się. W desperacji szukaliśmy pomocy i ratunku. Szczęśliwie trafiliśmy w internecie na informację na temat diety doktora Kwaśniewskiego i ośrodków, które tą metodą wspomagają leczenie trudnych i nieuleczalnych chorób. Wybraliśmy Arkadię Lido w Jastrzębiej Górze i nie pomyliliśmy się. Niesamowita wiedza na temat żywienia optymalnego Państwa Ewy i Jerzego Kasprzak, Pani Anny Grigoriew i pozostałego personelu przełożyła się już po kilkunastodniowym naszym pobycie w Arkadii na stopniowy powrót sił i ogólną poprawę zdrowia męża. Zaczęła wracać nadzieja. Niesamowite. Los nie musi być aż tak okrutny. Chwała Bogu, że są jeszcze na świecie ludzie mądrzy, którzy swoją wiedzą i troską wskazali nam drogę do zdrowia i życia.
Z wyrazami ogromnego szacunku i wdzięczności
Teresa i Jan Kasperowicz
Sulęcin woj. Lubuskie

piątek, 08, grudzień 2006

 

Powered by Phoca Guestbook