Urszula i Jan Goerlich

Serdeczne podziękowania dla Pani Ewy i Pana Jurka za stworzenie miłej i przyjemnej atmosfery rodzinnej. Dziękujemy za serdeczne i pełne szacunku traktowanie nas w czasie pobytu w Arkadii. Dziękujemy za przepyszne potrawy przygotowywane przez Pana Kucharza Damiana a podawane z uśmiechem na twarzy przez Panią Beatę. Dzięki składamy personelowi medycznemu a szczególnie Pani Justynie za cierpliwe i fachowe z pełnym poświęceniem aplikowanie nam prądów selektywnych przepisanych przez Pana doktora Kanię. Dziękujemy Paniom Anii i Karolinie za przkazanie nam przepisów i wszystkich optymalnych wiadomości. Dzięki nim mogliśmy zrozumieć nasze błędy, które popełnialiśmy podczas stosowania żywienia optymalnego w domu.
Dziękujemy Pani Basi za prowadzoną gimnastykę w terenie co przyczyniło się do poprawy naszej sprawności fizycznej. Kończąc jeszcze raz z całego serca dziękujemy i życzymy Wam stu lat życia w zdrowiu oraz prowadzenia Arkadii lido z takim poświęceniem i zaangażowaniem. Tak trzymać!
Urszula i Jan Goerlich z Werl Niemcy

środa, 03, wrzesień 2008

Wanda Z. i Stanisław N.

Serdeczne podziękowania za dobrą i czułą opiekę, troskę oraz za uśmiech całego personelu. Byliśmy w różnych zakątkach świata i nigdzie nie spotkaliśmy się z taką ciepłą atmosferą i oddaniem drugiemu człowiekowi. Dla Pana Kucharza ogromne podziękowanie i uznanie za fachowość przygotowania przepysznych posiłków. Życzymy Wam wszystkim wszystkiego co najlepsze. Wrócimy tu za rok.
Wanda Z. i Stanisław N. z Warszawy

sobota, 30, sierpień 2008

Bożena i Hilary D.

Piękne chwile szybko przemijają, lecz w pamięci wspaniali ludzie na zawsze zostają. Każdy z nas może nauczyć czegoś innych ludzi - na tym właśnie polega mądrość, której tak wiele tutaj zaznaliśmy i wiele się nauczyliśmy. Szanowni Gospodarze, słowa te do Was kierujemy i za wszystkie starania gorąco dziękujemy! Jesteście ludźmi, których cieszy życie i innych właśnie tego uczycie. Pamiętajmy, że najlepsze chwile są przed nami i może jeszcze kiedyś się spotkamy! Tego sobie życzymy i z uznaniem na Was patrzymy. Z wyrazami szacunku: Bożena i Hilary D. z Mikołowa

sobota, 05, lipiec 2008

A. Dettlaff

Pani Ewa i Pan Jurek to odpowiedni ludzie na odpowiednim miejscu. Każdy wie, że tylko człowiek maszyna potrzebuje lekarza technika, a każdy inny człowiek potrzebuje lekarza człowieka. Akademia Zdrowia Arkadia Lido postawiła właśnie na człowieczeństwo. Sympatyczna atmosfera, szczera pomoc, niebywała gościnność, smaczne i pięknie podane posiłki, a do tego jeszcze optymalnie zrównoważona. To wczasy godne polecenia, po których wyjeżdża się zdrowym, zrelaksowanym i naprawdę pełnym energii. Szczere pozdrowienia dla Gospodarzy i całego personelu A. Dettlaff. Do zobaczenia!

piątek, 27, czerwiec 2008

Tadeusz C.

Przyjechałem tu aby zobaczyć, przekonać się naocznie jak wyglada żywienie optymalne. Przygotowane przez fachowców.

I to właśnie zobaczyłem !
Dania przygotowywane zgodnie z zaleceniami doktora Kwaśniewskiego. Tak jak on sam je opracował. Podawane pod indywidualne zapotrzebowanie. W tym bowiem zawiera się cały sens istnienia tego ośrodka.

To właśnie szczególnie podkreślam – profesjonalizm. Profesjonalizm w każdym calu - od ułożonych na stole sztućcy po sprecyzowany harmonogram dnia i wyważone w gramach porcje.
Osobną sprawą jest panująca tu atmosfera, ale z uwagi na szczupłość miejsca nie będę się już rozpisywał ( no, dooość tych pochwał...)
Tadeusz C.

piątek, 27, czerwiec 2008

Urszula i Jerzy K.

Serdeczne podziękowania dla Pani Ewy i Jerzego Kasprzaków za poprawę naszego zdrowia i za nadzieję, że będziemy zdrowi. Jesteśmy zafascynowani naszym pierwszym turnusem, żywieniem optymalnym oraz Waszym sercem dla gości. Dziękujemy za cenne porady medyczne, które otrzymaliśmy oraz za możliwość korzystania z różnorodnych zabiegów i masaży, które postawiły nas na nogi. Całemu personelowi Arkadii dziękujemy za troskliwą opiekę i wspaniałą domową atmosferę. Składamy wyrazy głębokiego szacunku. Urszula i Jerzy K. z Raciborza

środa, 25, czerwiec 2008

Jan W. z mamą Wiktorią

Mieliście nasze dusze na dłoni no i powróciły do nas uzdrowione! Pozostańcie dalej z Bogiem, Wielkie Dzięki! Ryby, drób i cielęcina lubią tylko białe wina; pod bawoły, sarny, wieprze czerwone wino lepsze; szampana wie i kiep mozna w czasie po i przed!
Wszystkim ''Optymalnym'' życzymy szampańskiego samopoczucia. Jan W. z mamą Wiktorią.

środa, 25, czerwiec 2008

Tadeusz S. z żoną

Przyjechałem chory a wyjeżdżam zdrowy z nadzieją, że nie wrócą objawy choroby. Największą wartość jednak ma wiedza ''jak żyć' zdobyta podczas pobytu w Arkadii Lido. Gratuluję profesjonalizmu na najwyższym poziomie w prowadzeniu Arkadii. Życzę zdrowia i pomyślności na przyszłość. Tadeusz S. z żoną Alicją z Zielonej Góry

czwartek, 19, czerwiec 2008

Jolanta i Adam K.

W moim miejscu pracy w Wejherowie wcale nie spotykam się z 'Optymalnymi'. Myślę, że są ale niezwykle trudno nawiązać z nimi kontakt. Wyjazd do Arkadii dla nas to jedyny sposób na spotkanie z ludźmi, którzy stosują ten sam sposób żywienia. A więc decyzja, telefon, wpłata i wyjazd. Od nas jest blisko do Arkadii Lido. Jak byliśmy już we Władysławowie to zadzwonił telefon i Pani Ewa prosi mnie o pośpiech żeby zdążyć na obiad. Co obiad? Ktoś interesuje się moim obiadem? Niesamowite! Po przyjeździe Szef pokazał pokój, ktoś wniósł żonie walizkę. Szef skonfigurował mój komputer żeby łączył się z siecią bezprzewodową.
Pełen kontakt, żadnego udawania i tak przez cały pobyt. Świetna atmosfera, doskonała kuchnia, cisza, spokój, wykłady, sport i morze. Pani Ewo i Panie Jurku stworzyliście coś z czego możecie być dumni. Klimatu nie tworzą budynki i ładna okolica a ludzie, ich relacje i serdeczność. Dziękujemy Państwu oraz uroczym Paniom Basi, Justynie i Karolinie, Panu doktorowi Kanii oraz Panu Kucharzowi. To naprawdę wspaniały zespół. Cieszymy się z tego, że Wasze dzieło się rozwija i daje nam wszystkim wielką satysfakcję.
Z pozdrowieniami
Jolanta i Adam K. z Wejherowa

sobota, 24, maj 2008

Czesława i Stanisław P.

''Wszystko na świecie powoli wraca dziwną przeznaczeń drogą, tylko młodości stracone chwile powrócić nigdy nie mogą''
Przyjechaliśmy tutaj pierwszy raz na blisko trzy tygodnie. Dzięki sympatycznym właścicielom, miłemu i fachowemu personelowi czuliśmy się jak u siebie w domu. Bardzo gorąco dziękujemy państwu Ewie i Jerzemu Kasprzakom za stworzenie optymalnych warunków umożliwiających nie tylko powrót do zdrowia ale również odzyskanie ''utraconych chwil młodości''.
Wracamy do domu zdrowsi, odmłodzeni, pełni wiary i nadziei, że jest to początek naszej optymalnej młodości.
Czesława i Stanisław P.

wtorek, 18, wrzesień 2007

 

Powered by Phoca Guestbook