Janina O.

W Arkadii Lido u Państwa Ewy i Jerzego jestem już po raz drugi. Na Żywieniu Optymalnym jestem 6 lat i chociaż błądzę ( w żywieniu ) przeważnie świadomie, to tu właśnie przyjeżdżam, żeby ponownie powrócić na właściwe tory. Życzliwość na każdym kroku i uśmiech Pani Ewy sprawiają że z pewnością przyjadę tu jeszcze. Wszystkim, którzy przyjeżdżają i będą przyjeżdżać, życzę nigdy nie rezygnowali z Żywienia Optymalnego dr. Kwaśniewskiego bo to jedyny ratunek dla zdrowia.
Dziękuję i pozdrawiam
Janina O. z Warszawy

piątek, 08, wrzesień 2006

Jolanta i Bogusław P.

Jesteśmy z żoną od kilkunastu dni na turnusie z Żywieniem Optymalnym. Odstawiliśmy wszystkie dotychczas przyjmowane leki i czujemy się wspaniale. Wszystko co przeczytaliśmy w książkach Pana dr. Kwaśniewskiego potwierdziło się w praktyce w 100%. Wyjeżdżamy z Jastrzębiej w znakomitych nastrojach i z przekonaniem, że przekażemy zasady żywienia optymalnego wszystkim tym, którzy będą tego potrzebować.
Życzymy twórcy Żywienia Optymalnego Panu dr. Kwaśniewskiemu i wszystkim, którzy są wierni temu modelowi żywienia wszelkiej pomyślności i 150 lat życia.
Jolanta i Bogusław P. - lekarz medycyny

środa, 06, wrzesień 2006

Wanda S.

Do Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze przyjechałam 19.08.06. Jestem tutaj po raz pierwszy. Decyzję podjęłam szybko ze względu na stan zdrowia. Kończyny dolne po przebytej ''róży'', chorobie zakaźnej odmawiały posłuszeństwa, na dodatek duży obrzęk uniemożliwiał sprawne chodzenie. Oprócz chorych nóg posiadam bardzo dużą nadwagę. W żywieniu optymalnym miałam nadzieję na odrobine poprawy mojego wizerunku. Dzięki żywieniu optymalnemu, wspaniałej i serdecznej atmosferze stworzonej przez przesympatycznych gospodarzy Pani Ewie i Panu Jerzemu udało mi się zgubić 8kg w dwa tygodnie. Hura! Jedzenie bardzo wartościowe i smaczne pozwoliło na zlikwidowanie obrzęku nóg. Jestem bardzo wdzięczna personelowi za troskliwą opiekę. Niestety z powodu mojej nadwagi nie mogłam zwiedzać Jastrzębiej Góry ale mam nadzieję, że jeszcze nie raz odwiedzę to miejsce. Wszystkim tu obecnym kuracjuszom życzę wytrwałości w stosowaniu żywienia optymalnego.
Z poważaniem
Wanda S. z Sopotu

niedziela, 03, wrzesień 2006

Monika F.





W Arkadii Lido w Jastrzębiej Górze byłam dwa tygodnie, później
żałowałam, że nie zdecydowałam się wcześniej na pobyt trzytygodniowy, no ale nic
straconego, będzie jeszcze okazja. Moja choroba to potwierdzone serologicznie RZS. Już po
roku choroby pojawiła się erozja w kościach okołostawowych co nawet laik obserwuje z
przarażeniem na zdjęciach rentgenowskich. W drodze do Jastrzębiej Góry okazało się, że
zapomniałam w domu mojej torby z lekarstwami, co zauważyłam dopiero po przejechaniu
500 km, popłakałam się ze strachu, że znowu czeka mnie ten potworny ból. Na drugi dzień
w Arkadii lekarz przepisał mi sterydy i leki przeciwbólowe. Okazało się, że leków
przeciwbólowych nie potrzebowałam oprócz kortizonu, którego nie wolno odstawic z dnia na
dzień. Od drugiego dnia pobytu w Jastrzębiej Górze z każdym dniem, sukcesywnie czuję się
coraz lepiej. Nie potrafię opisać jaką radość teraz czuję. Szczerze mówiąc z lekkim
niedowierzaniem czytałam w Internecie na temat Żywienia Optymalnego, i później już w
Jastrzębiej Górze, słuchałam wykładów, myślałam, że to niemożliwe aby tak proste
rozwiązanie mogło mi pomóc w chorobie, z którą borykam się od tylu lat. Dwa miesiące
temu w Akademii Medycznej w Hannoverze po badaniu kapilarów pod
mikroskopem stwierdzono u mnie zaczątki vasculitis. Miałam
dosłownie fioletowe i lodowate palce u stóp, drętwienie i bardzo częsty brak czucia.
Zaproponowano mi, w razie pogorszenia serię kroplówek na rozszerzenie naczyń
krwionośnych ale wtedy nie można było tego zrobić ponieważ dostawałam już 100mg
kortizonu w kroplówce. Po powrocie z Jastrzębiej Góry nie badałam się jeszcze nigdzie
ale palce mam już ciepłe i o normalnej barwie i ten problem sie cofnął. Dzięki Żywieniu
Optymalnemu cofnął mi się dosłownie z dnia na dzień vasculitis, bóle żołądka (od wielu lat
często cierpiałam na zapalenie błony śluzowej żołądka, w sumie nic dziwnego
przy takiej ilości leków), lepiej śpię i nie jestem już ciągle zmęczona, całkowicie zniknęły
objawy stwierdzonej przez lekarza depresji, Mój Boże czego chcieć więcej. Byłoby
ogromną niesprawiedliwością z mojej strony stwierdzenie, że lekarze konwencjonalni
mi nie pomogli. Jestem pewna, że bez ich pomocy już kilka lat temu siedziałabym na
wózku. Jednak jest to tylko ''tłamszenie'' objawów (nie PRZYCZYN!!) i to za każdym
razem na relatywnie krótki okres czasu. Etap rozczulania się nad sobą, ogromnej rozpaczy,
myśli samobójczych mam już dawno za sobą. Trwało to dwa lata zanim pogodziłam się z
myślą, że już zawsze będę chora. Faktem jest, że próbowałam absolutnie wszystkiego
co mogłoby mi pomóc. Próbowałam innych terapii jak picie soku Noni, ziół Szeligi, wizyt
u bioenergoterapetów, akupunktury, kropli Bacha....prawdę mówiąc próbowałam
wszystkiego. O Żywieniu Optymalnym dowiedziałam się zupełnie przypadkowo od
znajomego, któremu będę wdzięczna do końca życia.
Rozmawiałam z lekarzem, zapytałam wprost dlaczego w tradycyjnej medycynie nie
stosuje się Żywienia Optymalnego w przypadku na przykład mojej choroby skoro tak
szybko można ulżyć w cierpieniu, odpowiedział mi z uśmiechem, że chodzi o wielkie
pieniądze.. Faktem jest, że pojechałam do Arkadii raz i nie wiadomo czy pojadę
jeszcze kiedykolwiek, bo jeśli wyzdrowieję to nie będzie po prostu takiej potrzeby, no chyba
żeby powtórzyć prądy selektywne lub z powodów sentymentalnych. Do swojego reumatologa
chodziłam srednio raz na dwa tygodnie, domowy lekarz bywał u mnie co kilka dni, poza
tym mam za sobą kilka pobytów w klinice reumatologicznej, operacje, zastrzyki
radioaktywne, o tym ile zarabiają na mnie koncerny farmakologiczne nawet nie wspominam.
Dlatego zasady Żywienia Optymalnego są często krytykowane a ludzie stosujący te zasady
są przez innych zniechęcani. W sumie, mówiąc brzydko mało mnie to obchodzi że komuś
się to nie będzie podobało, że przeciwnicy Ż.O będą mi wmawiać że to efekt placebo.
Bo to jest tak, dla nas chorych, że łapiemy się każdej nowiny, diety lub innego sposobu
bo w sumie na pewnym etapie choroby nie ma się już nic do stracenia. Myślą przewodnią
jest zwalczenie chronicznego bólu, odzyskanie chęci nawet nie do życia, ale do wykonywania
podstawowych funkcji życiowych bez zależności, bez bólu i cierpienia. Nas interesuje tylko
jedno czy ulży nam to chociaż trochę w cierpieniach dnia powszedniego.

Faktem jest, że przed wyjazdem do Jastrzębiej Góry OB miałam w okolicach 60 a w ostatni
piątek już tylko 22. Czuję się niezwykle dobrze, po raz pierwszy od bardzo wielu lat.
Po raz pierwszy od ponad 10-u lat nie biorę żadnych leków przeciwbólowych.
Obecnie od trzech dni biorę 7,5 mg kortizonu i naprawdę czuję się dobrze. Dla mnie liczy się
to czy mam siłę zmienić pampersa mojemu dziecku, czy prześpię noc bez bólu, czy uniosę
ręce żeby się uczesać czy umyć zęby. Nie potrafię tego opisać co czuję bo tego opisać się
nie da, jaka radość człowieka rozpiera gdy czuje się tak dobrze, że może z dzieckiem iść
na spacer, czy ubrać się bez bólu. Najprostsze czynności sprawiają mi obecnie najwiekszą
radość. Mam małe marzenie aby móc zatańczyć ze swoimi dziećmi w rytm jakiejś durnej
muzyki...móc tańczyć bez udawanego uśmiechu. I tylko to się liczy. Liczą się EFEKTY a ja
jestem żywym przykładem niezwykłej skuteczności stosowania Żywienia Optymalnego.
Książkę kucharską doktora Kwaśniewskiego mam, wagę również. Nie wiem jeszcze bardzo
wielu rzeczy i mam tę świadomość, że będą mi się zdarzały wpadki. No ale tym czasem
idę gotować sobie galaretkę z nóżek, a potem z dzieckiem na spacer.. Jak tak dalej pójdzie
to prędzej czy później znowu będę tańczyć.
Pozdrawiam wszystkich
Monika F. Niemcy

niedziela, 03, wrzesień 2006

Zbigniew P.


Szanowna Pani Ewo,

Serdecznie dziękuję za zainteresowanie się moją córką oraz zarezerwowanie miejsca w ośrodku Arkadia Lido w Jastrzębiej Górze. Dziekuję za odbiór córki na dworcu kolejowym oraz domowe przyjęcie w ośrodku. Córka mówi, że czuje się jak w domu, wokół sami wspaniali ludzie. Myślę, że pobyt w Państwa ośrodku poprawi zdrowie mojej córki, wytyczy i nauczy ją prawidłowego odżywiania się oraz potrzebnego trybu życia. Za wszystko Pani Bóg zapłać.

Z wyrazami szacunku i pozdrowieniami

Zbigniew P. Lwów

piątek, 25, sierpień 2006

Jolanta i Mirosław S.

''Nie ten jest bogaty, który dużo ma ale ten, który duzo daje''. Właśnie takimi ludzmi są Pani Ewa i Pan Jurek, wraz z całym personelem. Dają: serdeczność, wyrozumiałość, cierpliwość, troskliwość, gościnność itd.. Możnaby wyliczać bez końca. Serdecznie dziękujemy Pani Ewie, Panu Jurkowi, Panu kucharzowi za wspaniałe jedzonko, Paniom z personelu. Dziękujemy lekarzom i Pani Anii za wszystko co dla nas robili. Będziemy rozsławiać Wasz ośrodek gdzie tylko będziemy. Nasze maluchy: Maximilian 1-roczek i Aleksander 5-lat dziękuja za to, że dostawali dzienne jedzonko na zamówienie - czuli się jak w domu. Bóg zapłać.
Jolanta i Mirosław S. Weiden, Niemcy

piątek, 25, sierpień 2006

Teresa S.

Serdecznie dziękuję za ciepłe i serdeczne powitanie nas w dniu przyjazdu do Arkadii. Czas (14 dni) pobytu tutaj to przemiłe spędzenie dni w atmosferze dobroci i szacunku. Czułam się dowartościowanym wczasowiczem, któremu służono i dogadzano według nejlepszej wiedzy Ż.O. Pani Ewa miała zawsze dla nas czas by wysłuchać naszych bolączek. Bije od Pani Ewy ciepło i dobroć, którą przekazuje kuracjuszom. Pan Jurek jest zawsze do usług z niebiańską cierpliwością. Dziękuję również Pani Annie Grigoriew za wspaniałe wykłady - ma dar przekazywania wiedzy i dużo cierpliwości. Dziękuje Panu doktorowi Kanii i Panu doktorowi Pali za cierpliwe słuchanie naszych narzekań i wyliczanie dolegliwości jak również za zalecenia zabiegów i proporcji żywieniowych tak aby nasze dolegliwości wyleczyć. Słowa podziękowania należą się Paniom, które nas obsługiwały. Miały dużo pracy przy sprzątaniu po posiłkach po mnie i moich wnukach (4 lata i 1 rok). Dziękuję również Panu Leszkowi za jego życzliwe służenie wszystkim przy pomiarach cukru, ciśnienia krwi, oraz masażach i porannych spacerach. Pielęgniarkom od prądów selektywnych dziękuję za cierpliwe znoszenie naszego gadulstwa oraz spóźnień. Kucharzowi należą się słowa uznania za smaczne i urozmaicone dania. Nie sposób wszystkiego wyliczyć. Popełnialiśmy błędy w żywieniu, obecnie jesteśmy pouczeni jak dalej się odżywiać. Samopoczucie nasze jest dobre. Wyjeżdżamy bez dolegliwości. Na żywieniu optymalnym jestem 7 lat. Kończąc jeszcze raz dziękuję i życzę wszystkim dalszych sukcesów i duzo zdrowia. Szczęść Boże. Stanisława T. Weiden-Bawaria, Niemcy.

wtorek, 22, sierpień 2006

Halina i Jan T.

Wielce Szanowni Państwo Ewa i Jerzy
-Jeżeli są lepsze od najlepszych podziękowań to prosimy je przyjąć od nas.
Halina i Jan T. z Siedlec
P.S. Jesteśmy u Was czwarty raz a myślimy, że będziemy czterdziesty czwarty-sześćdziesięciolatkowie

piątek, 18, sierpień 2006

Jakob T.

Thanks for an excellent stay at your clinic. I really enjoyed the relaxed and friendly atmosphere. I'm
feeling much better now than when I arrived a week ago. I will definitlively come back for a longer stay some time in the future.
Kind regards
Jakob Torgersen, Norway

piątek, 18, sierpień 2006

Zbigniew M.

Jestem w Arkadii Lido drugi tydzień, żona pierwszy.
Samopoczucie doskonałe. Personel od ,,góry do dołu'' uprzejmy i gotowy spełniać wszystkie nasze zachcianki i potrzeby. W takiej domowej atmosferze
wybaczamy nawet nieco gorszą pogodę.
Będziemy tu wracać a wyjeżdżamy z żalem.
Zbigniew M. z żona Danutą z Warszawy

czwartek, 17, sierpień 2006

 

Powered by Phoca Guestbook